No wreszcie! Doczekalismy się! Pierwszy skazany za stan wojenny... pójdzie siedzieć.Wprawdzie Kania, biedaczek, był niewinny, bo nie chciał stanu wojennego i troche protestował. Kiszczak za to spiskował zbrojnie i dostał podwójne zawiasy... za sam fakt spiskowania. Za ofiary - to już nie (było, minęło, kto tam wie, jak to było). Ale jeden posiedzi naprawdę za prawdę i za to, że przeszkadzał. Taki to już los: wpierw za przeszkadzanie wsadzał go Kiszczak i teraz za to samo zrobił Sąd kiszczakowy. Słomka powinien brać wzór ze swego nazwiska: gnie się ale nie łamie. A on się nie chciał nigdy giąć .... teraz posiedzi. Dobrze mu tak!
P.S.
Nie pochwalam burd i działań o wydźwięku anarchicznym oraz przeszkadzania w działaniu urzędowym, ale 30 lat czekania, to może i świętemu sie sprzykrzyć.
Sąd mógł ukarać go grzywną... i nie było by tematu!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)