bilbo bilbo
216
BLOG

Co Polaków gnębi, a co mają w tyle

bilbo bilbo Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Dla przeciętnego człowieka, obywatela naszego kraju Konstytucja ma niewielkie znaczenie. To znaczy, że o niej nie myśli i z niczym mu się ona nie kojarzy. Po prostu wie, że jakaś jest i to wszystko. Dopiero, gdy jest on w potrzebie i to w bardzo dużej potrzebie, gdy władza kraju go mocno przyciska  – szuka ratunku w konstytucji (zwykle nie on sam, a jego prawnik). Szuka w niej swoich praw obywatelskich w ojczyźnie (oczywiście przypomnienia obowiązków wobec tej ojczyzny nie są miłe i raczej zbędne) . Czy moja ocena naszych postaw obywatelskich jest zbyt ostra i niesprawiedliwa? Może tak, a może nie. Co upoważniło mnie do wyciągania takich wniosków? Otóż prosta arytmetyka.
 W moim blogu na Salonie24 umieszczam od czasu do czasu notatki o mniej lub bardziej neutralnej tematyce i tytule. Dotyczą one aktualnych zagadnień i, jako że nie są umieszczane na głównej kolumnie salonu i nie jestem zbyt znanym blogerem oraz nie dobieram najbardziej dogodnej pory publikacji, miewają nie więcej jak ok. 600 odsłon, zazwyczaj – około 200.
 W tym tygodniu, gdy dosyć duże zainteresowanie publiczne wzbudza sytuacja na Węgrzech i ich nowa konstytucja, „puściłem” notkę p.t. „ Konstytucje przychodzą i odchodzą a narody pozostają”:
 dotyczącą rewelacyjnej i rewolucyjnej (oraz dla niektórych – szczególnie poprawnie politycznych i lewicowych „Europejczyków” – kontrowersyjnej ) preambuły do nowej Węgierskiej Konstytucji. Lewacka Europa wprost zachłystuje się z oburzenia nad Węgrami, ich Rządem i Konstytucją. Odpowiednie media międlą temat. Preambuła jest niespotykanym wybrykiem. Nasze media – zgodnie z panującą zasadą – raczej przemilczają lub tylko informują o niechętnych zagranicznych komentarzach. Myślałem, że coś w narodzie się dzieje, że jakieś dyskusje na tematy konstytucyjne się toczą. Tymczasem – klapa, kompletny niewypał – żadnego zainteresowania notką – i w tym samym czasie co zwykle, tylko niewiele ponad 30 odsłon.
Stąd moje ogólne przekonanie pogłębiło się: Polacy stają tyłem do swojej konstytucji i nią się nie interesują, a ta specyficzna postawa wynika chyba z braku wiary w jej podstawowe znaczenie i nie wzrusza ich przywiązanie np. Amerykanów do swojej konstytucji, jak i retoryka węgierskiej
 
bilbo
O mnie bilbo

spokojny i wyrozumiały (lecz z ograniczeniami:dla głupoty i złych intencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości