Rząd mamy dobry, w dobrze skrojonych marynarkach, a i kształtne piersi prężą się w oczekiwniu na nieuchronne ordery (zawisną, zawisną... niezadługo) Tylko klimat mamy paskudny – to mrozem powieje, to deszcz ze śniegiem popruszy i nieudolni maszyniści wloką się pociągiem 18 godzin w relacji z Katowic do Szczecina, a przy okazji manifestując swoją lojalność wobec urzędowych ideologi GENDER urządzają podróżnym miłą niespodziankę, fundując im dodatkowy wielogodzinny postój pod ŚRODĄ. Sorry – mówi pani wicepremier "mamy taki klimat", no tak i takich ludzi, takie słabe ale ciężkie druty nad torami, że chociaż nie walnęło, to się urwało... Bądźmy wyrozumiali. Sami jesteśmy winni: Polskę mamy za dużą, województw za mało i jak tu sprawnie rządzić, kiedy jest nas do rządzenia taka ograniczona (liczba?) a obywatele włóczą się bez sensu po kraju, nie bacząc na pogodę. Jak już musicie tak się szwendać i coś was pędzi... to – jedźcie na Zachód – Młodzi – jedźcie na Zachód... i zabierzcie ze sobą swoich staruszków na ichni socjał, a nam dajcie spokój... Tylko spokój może nas uratować (co warto przekazać Ukrraińcom) i pełne zaufanie do rządu, bo... już niedługo... nastanie... WIOSNA (Ludów? Chyba nie...) Niby będzie dobrze, a jednak kłębią się we mnie wątpliwości i podejrzenia – a jeżeli wiosną też klimat będzie paskudny, to ... SORRY... SORRY...


Komentarze
Pokaż komentarze