0 obserwujących
13 notek
14k odsłon
3212 odsłon

Dwie porażki Rosji - Nord Stream 2 bez taryfy ulgowej

Budowa obiektów postojowych dla Nord Stream i Nord Stream 2 na Morzu Bałtyckim. Fot. Shutterstock.
Budowa obiektów postojowych dla Nord Stream i Nord Stream 2 na Morzu Bałtyckim. Fot. Shutterstock.
Wykop Skomentuj21

Rosjanie zbierają cios za ciosem. Najpierw ich wniosek o derogację dla kontrowersyjnego gazociągu został odrzucony przez niemieckiego regulatora, a teraz unijny sąd odrzucił skargę na nowelizację dyrektywy gazowej.

Niedawno pisaliśmy o tym, że strona polska, w tym PGNiG, czeka na decyzję Bundesnetzagentur (BnetzA). Gazprom chciał dla swego gazociągu derogacji, czyli taryfy ulgowej jeśli chodzi o stosowanie dyrektywy gazowej. Nie zgadzała się na to m. in. Polska, dowodząc, iż nie ma żadnych podstaw prawnych, by Rosjanie mogli liczyć na derogacje. Unijne przepisy zakładają ewentualne derogacje dla gazociągów, ale tych ukończonych przed nowelizacją dyrektywy gazowej, czyli przed 23 maja 2019 r., a Nord Stream 2 zdecydowanie tych kryteriów nie spełnia, bo wciąż jest budowany.

15 maja niemiecki regulator jednoznacznie to potwierdził. Odrzucając wniosek BnetzA wyjaśniła, że ubiegłoroczna nowelizacja dyrektywy dopuściła możliwość zawieszania w określonych sytuacjach jej przepisów, ale odnosi się to wyłącznie do gazociągów, które zostały zbudowane przed wejściem nowelizacji w życie. 

Nie była to jedyna porażka Gazpromu w ostatnich dniach. Orzeczenia Sądu Unii Europejskiej z 20 maja odrzucające skargi Nord Stream i Nord Stream 2 na nowelizację dyrektywy gazowej mają ogromne znaczenie dla zapewnienia konkurencji i równego traktowania wszystkich uczestników unijnego rynku gazu. Dyrektywa przesądza podporządkowanie gazociągów importowych, w tym budowanego Nord Stream 2, przepisom europejskiego prawa energetycznego. Oznacza to, że muszą one działać według jasnych reguł rynkowych. 

- To właśnie na podstawie znowelizowanej dyrektywy i zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Polskę i PGNiG, 15 maja 2020 r. niemiecki regulator Bundesnetzagentur (BNetzA) odmówił przyznania uprzywilejowanego statusu dla gazociągu Nord Stream 2 – skomentował prezes PGNiG Jerzy Kwieciński. 

Gazprom – podwójna klęska

Strona polska czynnie uczestniczyła w konsultacjach dotyczących przyznania odstępstwa od stosowania prawa UE wobec gazociągu Nord Stream 2. Organem koordynującym proces przygotowania stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej w tej sprawie był Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, a w prace aktywnie zaangażowane były Ministerstwo Klimatu oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W postępowanie jako strona zaangażowana była również spółka PGNiG S.A. 

Na początku 2020 r. BNetzA informowała o otrzymaniu wniosku spółki Nord Stream 2 AG w sprawie udzielenia derogacji od stosowania zapisów zrewidowanej dyrektywy gazowej wobec niemieckiego odcinka gazociągu Nord Stream 2 oraz o rozpoczęciu konsultacji w tej sprawie. 

Wniosek ten został odrzucony przez BNetzA, o czym regulator poinformował 15 maja. W informacji wyjaśniono, że połączenie to nie może skorzystać z derogacji, ponieważ nie zostało jeszcze ukończone, a więc nie został spełniony warunek umożliwiający ewentualne udzielenie derogacji, który mówi, iż projekt powinien być zrealizowany do 23 maja 2019 roku.

Takie stanowisko niemieckiego regulatora oznacza, że gazociąg ma zostać objęty regulacjami unijnego prawa. Prawo UE wymaga zaś, aby magistrala była zarządzana przez niezależnego operatora, strony trzecie będą mogły uzyskać do niej dostęp na niedyskryminacyjnych zasadach, a obowiązujące dla niej taryfy były ustalane pod kontrolą BNetzA. 

Znowelizowana dyrektywa gazowa zapewnia wszystkim przedsiębiorcom jednolite zasady i równość dostępu do infrastruktury w całej Unii Europejskiej i dotyczy zarówno firm europejskich, jak i operatorów spoza UE, czyli m.in. operatora budowanego gazociągu podmorskiego przez Morze Bałtyckie. 

Przestrzeganie prawa UE w stosunku do całej infrastruktury gazowej znajdującej się na jej terytorium - również tej sprowadzającej gaz na terytorium Unii - będzie miało pozytywny wpływ na konkurencję, prawidłowe funkcjonowanie rynku i bezpieczeństwo dostaw na obszarze wspólnotowego rynku gazu. 

Unijne rozstrzygnięcia na niekorzyść Rosjan nazwał ich klęską redaktor naczelny portalu Biznesalert.pl Wojciech Jakóbik.

Zmiany w prawie

13 maja 2020 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy – Prawo energetyczne, która wprowadziła do polskiego prawa postanowienia zrewidowanej dyrektywy gazowej. Przyjęte zmiany ujednolicają ustawową definicję gazociągu międzysystemowego z definicją wynikającą ze znowelizowanej dyrektywy. W przypadku Polski nowelizacja potwierdza stan faktyczny – wszystkie gazociągi przesyłowe przebiegające przez granicę państwa członkowskiego UE w pełni podlegają europejskim regulacjom. 

Ustawa określa również kompetencje transgraniczne Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który ma współpracować z organami regulacyjnymi z państw UE w celu spójnego stosowania prawa Unii Europejskiej w odniesieniu do gazociągów międzysystemowych. Nowe uprawnienia pozwalają regulatorowi na udział w postępowaniach toczących się przed innymi organami regulacyjnymi dotyczącymi gazociągów z państw trzecich.  

KB


Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka