Jacek Żakowski, jak się dowiaduje z dzisiejszej Rzepy był murowanym kandydatem na stanowisko naczelnego GW jeszcze rok temu. Natomiast Tomasz Lis jest coraz bliżej tej posady obecnie. Dziwne to przypuszczenia ale warte zastanowienia. RAZ omawiając te kandydatury skupił więcej swej uwagi na Lisie, Żakowskiego podsumował tylko że zawsze znajdował się w centrum swej grupy i potrafił na tym wypłynąć.
Nie ma sensu przytaczania słów dziennikarza Rzepy. Jak ktoś z państwa ma ochotę dowiedzieć się więcej - proszę bardzo. Mnie zastanawia jedna rzecz - który z kandydatów byłby lepszy? Otóż uważam że zdecydowanie Lis. Ma program w Polsacie, napisał parę książek, których sprzedażą niejeden chciałby się poszczycić. Ma także pewną charyzmę i niezłe pióro. Marketingowo (a przecież też o to chodzi Agorze) stoi na pozycji wygranej względem Żakowskiego, który przeprowadził wywiady z kilkoma znanymi osobami, prowadzi program z Najsztubem. Jednak nie posiada i chyba nigdy nie posiądzie tej błyskotliwości i ciętego języka którymi może się pochwalić Lis.
Sukcesja po Adamie Michniku jest sprawą kluczową dla Gazety. Otóż nie jest już jedynym źródłem informacji i musi dbać o czytelnika już nie tylko na polu ideologicznym - konkurenci to zmieniona Rzepa i Der Dziennik - ale i finansowym (historia Nowego Dnia - plajta! czy gwałtowna zmiana layout'u na wiosnę 2006).
GW, głupcze!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)