Blog
Takie sobie notatki
pink panther
pink panther Jeden z miliardów czyli nikt w
119 obserwujących 148 notek 1153000 odsłon
pink panther, 27 sierpnia 2016 r.

Zaćma Bugajskiego, nadprymas Luna, tłusty ksiądz i nawrócenia w NKWD.

Pod wpływem notki Coryllusa  próbuję poczytać coś o filmie „Zaćma”. Na portalu internetowym www.filmpolski.pl, pojawiła się następująca informacja o tym nowym filmie Ryszarda Bugajskiego :”… Historia ostatnich lat życia Julii Brystigerowej. Brystigerowa, osławiona "Krwawa Luna", w latach 50. wysoka funkcjonariuszka UB, pod koniec życia zbliżyła się do środowiska skupionego wokół Zakładu dla Niewidomych w Laskach i zmarła jako żarliwa katoliczka….”.  Wg tej samej bazy danych dzieło to wyprodukowały wspólnie:  Telewizja Polska tj. Agencja Produkcji Telewizyjnej i Filmowej,  The Society for Arts, Studio Produkcyjne Orka, Mazowiecki Fundusz Filmowy, Narodowe Centrum Kultury, Kino Świat, TMS Diagnostyka.

Finanse na film o budżecie ponad 3,5 mln PLN dały solidarnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP i Polski Instytut Sztuki Filmowej. Cała potęga i autorytet państwa polskiego został użyty do zaprezentowania widzom polskim i światowym czegoś, co instytucje te uznały za istotne i pozytywne dla wizerunku RP i za prawdę  o  życiu funkcjonariuszki NKWD i szefowej V Wydziału Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, kochanki Bermana, Minca i Szyra – płk. Julii Prajs Brystygier ksywa „krwawa Luna”.

Na taką ksywę musiała babeczka nieźle popracować, bowiem wśród „śledczych MBP” nikt się nie oszczędzał. Berman osobiście dawał pisemne zalecenia w formie notatek „jak obrabiać więźnia”- na marginesach akt śledztw.  Różańskie same tłukły po nerkach a  więźniowie, którzy widzieli ofiary jej przesłuchań, twierdzą, że co najmniej kilku więźniów zmarło bezpośrednio w wyniku zadawanych przez nią tortur. Czyli – ludzka bestia.

 „Konsultacje w sprawie zadań V departamentu” realizowała symultanicznie „przez łóżka”  Bermana, Minca i Szyra Eugeniusza. W efekcie tzw. kierownictwo MBP czyli Romkowski z Mietkowskim musieli liczyć się z tym, że Berman z Mincem będą wiedzieć poprzedniego wieczora to, co miało być zameldowane następnego ranka.  

Niewątpliwie prowadziła jeden z najważniejszych departamentów MBP – Departament V oficjalnie „społeczno-polityczny” w okresie instalowania władzy PKWN z nadania Moskwy. Jako najważniejsze określono dwa zadania. Jako  pierwsze: „neutralizacja Polskiego Stronnictwa Ludowego” a drugie to „neutralizacja” polskiego Kościoła Rzymsko Katolickiego, który po wojnie miał gigantyczny autorytet moralny w narodzie i posiadał jawne i tajne struktury organizacyjne, kadry na najwyższym poziomie oraz bazę materialno-logistyczną.  I tych „dwóch wrogów” miała zlikwidować jedna funkcjonariuszka NKWD Julia Prejs Brystygierowa. W wolnych chwilach zastraszała literatów.

W przypadku PSL udało jej się znakomicie. Do czasu Sejmu Ustawodawczego „było pozamiatane”.  Jak w notce „Krwawa Luna”(2) z dnia 9.06.2010 r. bloger Godziemba napisał :”…   W 1947 roku  (…) najważniejszym zadaniem było „rozbicie do końca reakcji peeselowskiej” . „Luna” domagała się lepszej organizacji pracy z agenturą, tak aby doprowadzić do: przyspieszenia trwającego procesu wewnętrznego rozkładu PSL, ujawnienia wszelkich związku partii Mikołajczyka z podziemiem zbrojnym i obcymi wywiadami, nagłośnienia aktów sabotażu gospodarczego i spekulacji w spółdzielniach lub innych instytucjach, kierowanych przez członków PSL oraz eliminacji najbardziej aktywnych działaczy stronnictwa….”.„Eliminacja działaczy” oznaczała mordowanie aktywisty PSL przez bezpiekę czasem na progu własnej chałupy na oczach żony i dzieci.

Za Kościół Rzymsko Katolicki zabrała się później, bo początkowo Moskwa zarządziła pełną maskirowkę, z mszami polowymi dla Wojska Polskiego, kapelanami wojskowymi z Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, udziałem w 1946 r.   w procesji Bożego Ciała w Warszawie „przedstawicieli rządu” a nawet puszczaniem w Polskim Radio  „Kiedy ranne wstają zorze”. Mieli towarzysze poczucie humoru.

Ale kiedy  władza okrzepła czyli było pozamiatane po PSL,  r. jak pisze w swojej pracy pt. „Dlaczego przeszkadzały? Polityka władz partyjnych i rządowych wobec żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce w latach 1944-1956” siostra Ewa Kaczmarek MChR na stronie 22 , jesienią 1947 r. Julia Brystygierowa :”… wydała instrukcję na temat przekształcenia mentalności funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) i ich sposobu myślenia na temat „nowego wroga”. (…)od marca 1949 r. kiedy UB prowadził równolegle dwie strategie walki z Kościołem. Pierwsza polegała na budowaniu agentury celem przeniknięcia do struktur , by później przejąć ważne stanowiska w hierarchii kościelnej. Druga strategia sprowadzała się do działań dezintegracyjnych , realizowanych w kuriach, zakonach i wśród świeckich pracowników Kościoła…”.

Odbywają się kolejne odprawy „aktywu partyjnego” i odprawy w MBP, w trakcie których Brystygierowa przedstawia swoje propozycje walki z Kościołem w kolejnych referatach programowych.  Pierwsze hasło: jesienią 1947 – „Kościół nigdzie” – oznaczał wyrzucenie sióstr zakonnych ze wszystkich instytucji państwowych czyli: szkół, szpitali, instytucji opiekuńczych, przejmowanie szkół, przedszkoli i szpitali oraz organizacji opiekuńczych na czele z Caritas oraz generalnie „ograniczenie liczby sióstr klasztornych”. O tym mówiła szczególnie na odprawie 22 grudnia 1948 r. tuż po zjeździe zjednoczeniowym PPR i PPS,  na którym to zjeździe padło oficjalnie już hasło otwartej walki z Kościołem.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ciekawski, prowincjonalny wielbiciel starych kryminałów.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Harcownik Jaki "homoseksualizm", skoro zgłosiła się jakaś pani dojrzała z wieścią, że...
  • Przepraszam, a po co Ministerstwo Antykultury organizowało taki "konkurs"??? Przecież na rynku...
  • Genialne i straszne.  PS. Akurat "ulica się zwolniła od imienia" niejakiej  Inki...

Tematy w dziale