Z artykułu dowiesz się:
- dlaczego Dagmara Pawełczyk-Woicka zrezygnowała z funkcji przewodniczącej KRS
- czego dotyczy decyzja Trybunału Konstytucyjnego
- dlaczego wybór członków KRS wywołuje spór polityczny
- jak zmieniły się zasady wyboru sędziów do KRS po 2017 roku
Rezygnacja szefowej KRS
Decyzja byłej już przewodniczącej KRS ma bezpośredni związek z postanowieniem zabezpieczającym Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja. TK, działając na wniosek posłów Prawo i Sprawiedliwość, nakazał Sejmowi wstrzymanie się z wyborem nowych członków KRS reprezentujących środowisko sędziowskie do czasu wydania ostatecznego orzeczenia. Mimo tego trzy dni później Sejm przeprowadził głosowanie i wybrał 15 sędziów-członków KRS. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w głosowaniu nie uczestniczyli posłowie PiS.
- Brak Przewodniczącego rodzi obowiązek po stronie Pierwszego Prezesa SN zwołania posiedzenia plenarnego celem wyboru Przewodniczącego. Czy Pierwszy Prezes zwoła posiedzenie w składzie wybranym przez Sejm 15.05.2025 (z naruszeniem prawa), czy w składzie dotychczasowym pozostawiam do jego decyzji - oświadczyła Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Przed głosowaniem poseł PiS Michał Wójcik zwrócił się do prowadzącego obrady Włodzimierz Czarzasty z pytaniem, czy do Sejmu wpłynęło postanowienie Trybunału Konstytucyjnego. – To może nieść daleko idące konsekwencje także natury karnej – argumentował polityk PiS.
Spór o KRS. "Podkładka konstytucyjna" i ustawa
Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków. W jej skład wchodzą 15 sędziów wybieranych przez Sejm, prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, przedstawiciel prezydenta, czterech posłów, dwóch senatorów.
Największe kontrowersje od lat budzi sposób wyboru 15 sędziów-członków KRS. To właśnie ta część Rady decyduje o jej niezależności od polityków.
Spór rozpoczął się w 2017 roku, gdy Zjednoczona Prawica zmieniła przepisy i przekazała Sejmowi prawo wyboru sędziowskiej części KRS. Wcześniej wyboru dokonywało środowisko sędziowskie. Według przeciwników PiS było to złamanie konstytucji. Ustawa zasadnicza w art. 187 precyzuje, że "ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa". Ta została znowelizowana i podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Obecna koalicja rządząca zapowiadała powrót do wcześniejszych zasad. Przygotowana ustawa została jednak zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. W związku z tym Ministerstwo Sprawiedliwości zorganizowali tzw. "prawybory" - środowisko sędziowskie opiniowało swoich kandydatów i tak wybrało przedstawicieli do KRS. Część konstytucjonalistów ostrzegała, że taka "podkładka konstytucyjna" nie znajduje się w ustawie o KRS, do której należy się stosować. Do rady weszło dwóch przedstawicieli zgłoszonych przez opozycję - sędziowie Łukasz Piebiak i Łukasz Zawadzki.
Fot. Dagmara Pawełczyk-Woicka, była szefowa KRS/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)