Polscy widzowie Eurowizji wściekli po konkursie. Ambasada Izraela zabiera głos

Redakcja Redakcja Muzyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Finał Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 już za nami, ale emocje wokół wyników wciąż nie opadają. Ambasada Izraela w Polsce opublikowała specjalne oświadczenie, w którym pogratulowała Alicji Szemplińskiej występu oraz podziękowała polskiemu jury za przyznanie izraelskiemu reprezentantowi maksymalnej liczby punktów. To właśnie ta decyzja wywołała lawinę negatywnych emocji w sieci.

Alicja Szemplińska zakończyła Eurowizję na 12. miejscu

Polskę podczas tegorocznej Eurowizji reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem "Pray”. Wokalistka zakończyła konkurs na 12. miejscu, zdobywając łącznie 150 punktów. Polska reprezentantka mogła liczyć na wysokie oceny od kilku narodowych jury. Maksymalne 12 punktów przyznały Polsce komisje z Austrii, Belgii, Mołdawii i Niemiec.

Po 10 punktów Polska otrzymała z Litwy i Grecji, natomiast po 8 punktów przekazały Australiia, Łotwa oraz Szwajcaria.

Tegoroczną Eurowizję wygrała Dara reprezentująca Bułgaria z utworem "Bangaranga”. Drugie miejsce zajął No'am Bettan z Izraela, który otrzymał od polskiego jury najwyższą możliwą notę – 12 punktów.  


Ambasada Izraela podziękowała Polsce

Krótko po ogłoszeniu oficjalnych wyników izraelska ambasada w Warszawie opublikowała wpis w serwisie X, odnosząc się zarówno do sukcesu swojego reprezentanta, jak i występu Alicji Szemplińskiej.

– Nasz No’am Bettan zajął drugie miejsce na Eurowizji 2026. To ogromne osiągnięcie wśród tylu utalentowanych artystów i wyjątkowych występów – napisano w komunikacie. Dyplomaci pogratulowali również polskiej wokalistce.

– Wielkie gratulacje dla Alicji Szemplińskiej za fenomenalny występ. Szczególne podziękowania dla polskiego jury za uznanie i ciepłe przyjęcie. Dziękujemy Polsko za „douze points”. Dziękujemy za całą miłość, energię i życzliwość podczas tegorocznego konkursu – dodano. No’am Bettan zdobył łącznie 343 punkty, co zapewniło mu drugie miejsce w całym konkursie.

Burza wokół decyzji polskiego jury Eurowizji 2026

Największe emocje po finale wywołał właśnie werdykt polskiego jury, które jako jedyne przyznało Izraelowi maksymalną liczbę punktów. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze dotyczące politycznego wymiaru tej decyzji.

Część internautów zwraca uwagę, że wyróżnienie reprezentanta państwa zaangażowanego w konflikt zbrojny mogło zostać odebrane jako gest polityczny, choć regulamin Eurowizji formalnie zakazuje politycznych manifestów podczas konkursu. Przypomniano też, że Izrael wciąż nie odpowiedział za zabicie polskiego wolontariusza Damiana Sobóla w 2024 roku w Gazie. 

Byli też inni komentujący, którzy pisali w sieci, że jurorzy powinni oceniać wyłącznie walory artystyczne występów, niezależnie od bieżącej sytuacji międzynarodowej.   


Fot. Noam Bettan, reprezentant Izraela na Eurowizji/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura