Już dzień wcześniej Lewandowski poinformował, że po zakończeniu sezonu odejdzie z Barcelony. Decyzja wywołała ogromne emocje wśród fanów, a trener Hansi Flick postanowił symbolicznie wyróżnić Polaka, powierzając mu opaskę kapitana.
Kibice Barcelony oddali hołd Lewandowskiemu
Od pierwszych chwil wokół stadionu było widać, że to wyjątkowy dzień dla kibiców Barcelony. Na trybunach dominowały koszulki z numerem „9”, a fani wielokrotnie skandowali nazwisko polskiego napastnika. Szczególnie widoczna była obecność polskich kibiców, którzy licznie pojawili się na stadionie.
Klub także zadbał o wyjątkową oprawę. Media społecznościowe Barcelony pokazywały kolejne momenty związane z Lewandowskim – od przyjazdu na stadion, przez wejście do szatni, aż po wyprowadzenie drużyny na murawę w roli kapitana.
Najbardziej wzruszający moment nastąpił pięć minut przed końcem meczu. Lewandowski opuszczał boisko przy owacji całego stadionu. Oklaskiwał go również prezes klubu Joan Laporta. Polak schodził z murawy ze łzami w oczach, oklaskiwany przez kolegów i rywali z Betisu, jak Hiszpana Isco.
Rodzina i koledzy pożegnali Lewandowskiego
Po ostatnim gwizdku Lewandowski ponownie pojawił się na murawie Camp Nou. Koledzy z drużyny zaczęli podrzucać Polaka, a chwilę później dołączyła do niego żona Anna Lewandowska oraz ich córki. Joan Laporta wręczył napastnikowi pamiątkową statuetkę z herbem Barcelony. Klub zamieścił także wymowny wpis w mediach społecznościowych: "Jeden z naszych, na zawsze”.
Sam Lewandowski nie ukrywał wzruszenia podczas przemowy do kibiców. – Od pierwszego dnia czułem się jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko – mówił ze sceny ustawionej na stadionie. Polak podziękował kolegom z drużyny, trenerom i wszystkim pracownikom klubu.
– To był wielki zaszczyt grać dla tego klubu. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez cztery lata. Jestem dumny z tego, co tutaj zrobiłem i co zrobiliśmy razem – podkreślił.
Wielka kariera Lewandowskiego
Choć w meczu z Betisem Lewandowski nie zdobył gola, zapisał się już na stałe w historii Barcelony. To właśnie on był pierwszym piłkarzem, który zdobył bramkę na zmodernizowanym Spotify Camp Nou po trwającej dwa i pół roku przebudowie stadionu.
38-letni napastnik występuje w Barcelonie od lipca 2022 roku. W tym czasie rozegrał 192 mecze i zdobył 119 goli, co daje mu 14. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii klubu. Z Barceloną wywalczył trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla, trzy Superpuchary Hiszpanii. W obecnym sezonie La Liga zdobył 13 bramek, ale jego rola w drużynie stopniowo malała. Coraz częściej zaczynał mecze na ławce rezerwowych, a część spotkań opuścił z powodu kontuzji.
Na razie nie wiadomo, gdzie Robert Lewandowski będzie występował w przyszłym sezonie. Według medialnych doniesień najbardziej prawdopodobne kierunki to Arabia Saudyjska lub Stany Zjednoczone. Nieoficjalnie "Lewy" dostał ofertę z saudyjskiego Al Hilal, która opiewa na 90 mln euro za dwa sezony gry i miał odrzucić zakusy Juventusu i Milanu. Zainteresowane usługami Polaka jest FC Porto, ale Portugalczyków nie stać na spełnienie wymogów finansowych polskiego napastnika.
Fot. Robert Lewandowski z żoną Anną i dziećmi na Camp Nou/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (3)