Pierwsza kobieta trenerką w Bundeslidze
Decyzja władz klubu to przełom nie tylko dla niemieckiego futbolu, ale i całej europejskiej piłki. Marie-Louise Eta przejęła zespół w trudnym momencie – Union Berlin walczy o utrzymanie w lidze i potrzebuje szybkiego przełamania, choć jeszcze niedawno, bo dwa sezony temu, występował w Lidze Mistrzów.
Wcześniej Eta zapisała się w historii jako pierwsza kobieta pełniąca funkcję asystentki trenera w jednym ze spotkań Champions League. Teraz zrobiła kolejny krok, obejmując rolę pierwszego szkoleniowca.
Od piłkarki do trenerki - Marie-Louise Eta
Droga Marie-Louise Eta do tego momentu nie była przypadkowa. Jako zawodniczka odnosiła sukcesy na najwyższym poziomie. Wygrała Ligę Mistrzyń i zdobyła kilka tytułów mistrzowskich w Niemczech. Jej karierę przerwały kontuzje, ale zamiast zakończyć przygodę z piłką, postawiła na rozwój w roli trenerki. Już jako zawodniczka wyróżniała się analitycznym podejściem do gry i rozumieniem taktyki.
Pierwsze doświadczenia zdobywała w pracy z młodzieżą, prowadząc m.in. drużyny juniorskie Werderu Brema oraz młodzieżowe reprezentacje. Kariera Ety nabrała tempa w ostatnich latach. W 2022 roku znalazła się w elitarnym gronie uczestników kursu trenerskiego UEFA Pro organizowanego przez niemiecki związek piłkarski. Rok później dołączyła do Unionu Berlin jako asystentka w zespole U-19, a następnie – po zmianach w sztabie – trafiła do pierwszej drużyny.
Po zwolnieniu trenera Ursa Fischera to właśnie sztab, w którym pracowała Eta, przejął zespół. Teraz Niemka została pierwszą trenerką, która stanie na czele drużyny w Bundeslidze. Zapisała się tym samym do historii niemieckiej piłki. Czy jednak uratuje Union Berlin przed spadkiem?
Kobiety w męskiej piłce. Czy to początek zmian?
Przypadek Marie-Louise Ety może być sygnałem większej zmiany w futbolu. Kobiety coraz częściej pojawiają się w sztabach szkoleniowych męskich drużyn, ale wciąż rzadko obejmują stanowiska pierwszych trenerów.
W Polsce również nie brakuje trenerek, które chcą pracować w męskiej piłce - choć w ostatnich latach popularność jest większa, jeśli chodzi o zaangażowanie z gwizdkiem i za linią. Na podobny przełom, jak w Niemczech, trzeba jednak jeszcze poczekać.
Fot. Marie-Louise Eta, nowa trener Unionu Berlin/PAP/EPA
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (16)