Kanye West nie zagra w Polsce. Sikorski: "To faszysta, jego miejsce jest w więzieniu"

Redakcja Redakcja Muzyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 50
Koncert Kanye Westa, który miał się odbyć 19 czerwca na Stadionie Śląskim w Chorzowie, został ostatecznie odwołany. W sprawę zaangażowali się najważniejsi politycy, a stanowisko rządu było jednoznaczne. Radosław Sikorski - szef MSZ - określił amerykańskiego rapera mianem faszysty, którego miejsce jest w więzieniu.

Koncert Kanye Westa w Chorzowie odwołany

Wydarzenie muzyczne miało odbyć się na Stadionie Śląskim, jednak przedstawiciele obiektu poinformowali o jego anulowaniu, powołując się na przyczyny formalno-prawne. Decyzja zapadła w atmosferze narastającej krytyki wobec artysty. Kanye West bowiem od dłuższego czasu podsyca skandale swoimi wypowiedziami i działaniami, w tym publicznymi komentarzami uznawanymi za antysemickie oraz relatywizującymi zbrodnie nazistowskie.

Stanowcze słowa padły ze strony polskich polityków. Magdalena Biejat, wicemarszałek Senatu, podkreśliła, że Polska nie jest miejscem dla osób propagujących ideologie nazistowskie.  


West? "Faszysta" 

Jeszcze ostrzej wypowiedział się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zaznaczył, że demokracja ma prawo bronić się przed radykałami, a sam artysta nie powinien zostać wpuszczony do kraju. - Demokracja ma prawo bronić się przed radykałami. Pan Kanye West do Polski nie wjedzie. Miejsce faszystów jest w więzieniu - przekonywał szef MSZ. 

Do sprawy odniosła się również Marta Cienkowska. Według minister kultury decyzja o organizacji koncertu była nie do zaakceptowania. Cienkowska przypomniała o wcześniejszych działaniach artysty, takich jak sprzedaż odzieży z symboliką nazistowską czy publiczne wypowiedzi relatywizujące zbrodnie. Jej zdaniem państwo ma narzędzia umożliwiające zablokowanie wjazdu konkretnym osobom, jeśli istnieją ku temu przesłanki.

Rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór stwierdził, że organizacja koncertu artysty posługującego się retoryką antysemicką byłaby nie tylko niewłaściwa, ale mogłaby również uderzyć w wizerunek Polski. Zwrócił uwagę, że wolność artystyczna nie może być traktowana jako przyzwolenie na szerzenie mowy nienawiści czy ksenofobii – szczególnie w kraju o takiej historii jak Polska.  


Nie tylko Polska nie chce Kanye Westa 

Kanye West od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowego hip-hopu, ale jego działalność pozamuzyczna coraz częściej przyćmiewa dorobek artystyczny. Największe oburzenie wywołały jego wpisy w mediach społecznościowych, w których wyrażał podziw dla Adolfa Hitlera, a także powielał treści uznawane za antysemickie. Krytykę wywołała także sprzedaż koszulek ze swastyką. Sam artysta tłumaczył swoje zachowanie problemami psychicznymi, wskazując na przebyty epizod maniakalno-psychotyczny.

Polska nie jest jedynym krajem, w którym występy Westa spotykają się z oporem. Niedawno odwołał on bezterminowo koncert w Marsylii, a wcześniej odmówiono mu wjazdu do Wielkiej Brytanii, gdzie miał wystąpić podczas jednego z festiwali w Londynie.   


Fot. Kanye West/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj50 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Kultura