Radni PiS oburzeni koncertem Maleńczuka. „Prawie 40 tys. zł z pieniędzy podatników”
Mimo sprzeciwu części radnych Prawa i Sprawiedliwości, Maleńczuk wystąpił w Zamojskim Domu Kultury podczas Podsumowania Roku Kulturalnego 2025. Przewodnicząca klubu PiS w Radzie Miasta Zamość, Martyna Martyniuk, publicznie skrytykowała decyzję o zaproszeniu artysty.
W mediach społecznościowych podkreślała, że koncert „nigdy nie powinien się odbyć”, a honorarium – jak mówiła – sięgające niemal 40 tys. zł, to źle wydane pieniądze mieszkańców. Zapowiedziała też, że osoby odpowiedzialne za zaproszenie wokalisty „poniosą konsekwencje”. Inni radni PiS zwracali uwagę na kontrowersyjny styl wypowiedzi artysty i jego wcześniejsze deklaracje.
Maleńczuk odpowiada ze sceny. „Presja wpływa na to, jak głosujecie”
Sam Maleńczuk nie unikał odniesień do lokalnego sporu. Ze sceny mówił, że oglądał obrady rady miasta i wie, jak wyglądała dyskusja wokół jego koncertu. Zwracając się do wyborców PiS obecnych na sali, stwierdził, że „tak naprawdę są porządnymi ludźmi”, a na ich decyzje wpływa presja otoczenia.
Artysta kpił też z obecności w Zamościu polityków i działaczy prawicy, wymieniając nazwiska znane z ogólnopolskich sporów politycznych. Jego wystąpienie było utrzymane w charakterystycznym dla niego, prowokacyjnym stylu.
Polityczny kontekst koncertu. W tle głośne nazwiska
Koncert Maleńczuka zbiegł się w czasie z wizytą w Zamościu Roberta Bąkiewicza, który pojawił się w mieście w związku z rozprawą dotyczącą bezprawnej agitacji politycznej w budynku ratusza podczas kampanii prezydenckiej.
Bąkiewicz, wcześniej ukarany grzywną, odwołał się od decyzji sądu, twierdząc, że działania wobec niego mają charakter represji politycznych. Ten kontekst dodatkowo podgrzał atmosferę wokół wydarzeń kulturalnych i politycznych w mieście.
na zdjęciu: Maciej Maleńczuk podczas koncertu. fot. PAP/Łukasz Gągulski
SW






Komentarze
Pokaż komentarze (35)