Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Służba Ochrony Państwa znalazła się w centrum największego kryzysu od lat
- co ujawniły nagrania znanej warszawskiej adwokat i jakie miały konsekwencje
- jakie decyzje kadrowe w SOP już zapadły i kto stracił stanowiska
- jak kradzież auta związanego z rodziną premiera uruchomiła lawinę zdarzeń
SOP w kryzysie. Nagrania adwokat pogrążyły funkcjonariusza
To kolejny element szeroko zakrojonego audytu, który od miesięcy wstrząsa SOP i prowadzi do głębokich zmian personalnych. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna złożył już wniosek o odejście ze służby.
Z ustaleń RMF FM wynika, że funkcjonariusz nie zajmował stanowiska kierowniczego, ale miał dostęp do informacji wrażliwych dotyczących osób ochranianych na szczeblu ministerialnym. Na nagraniach, które trafiły do służb, słychać m.in. ujawnianie adresów zamieszkania chronionych osób.
Dodatkowo oficer miał kierować groźby pod adresem jednego z dziennikarzy, co stało się podstawą postępowania dyscyplinarnego. Sprawa była analizowana już od października ubiegłego roku, a jej finałem było zawieszenie funkcjonariusza i jego decyzja o odejściu z SOP.
Audyt w SOP „miażdżący”. Poleciały głowy dyrektorów
Zawieszenie funkcjonariusza to tylko fragment szerszych działań. W SOP zapadły już decyzje o odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów oraz jednego z ich zastępców. Decyzje podjął pełniący obowiązki komendanta formacji płk Tomasz Jackowicz.
Jak podkreśla Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, audyt – szczególnie w obszarze kadrowym – okazał się „miażdżący”. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka zapowiedziała, że to nie koniec zmian, a kolejne decyzje personalne są już przygotowane.
Zawieszony szef SOP i polityczne napięcie
Centralną postacią kryzysu pozostaje gen. Radosław Jaworski, który został zawieszony w styczniu w związku z postępowaniem dyscyplinarnym. MSWiA wskazuje na poważne nieprawidłowości w polityce finansowej i kadrowej prowadzonej w czasie jego kierownictwa.
Szef resortu, Marcin Kierwiński, podkreślał publicznie, że SOP „zmierzała w złym kierunku” i wymagała zdecydowanej reakcji. Jednocześnie zawieszenie generała wywołało napięcia na linii rząd–Pałac Prezydencki, ponieważ formalne odwołanie komendanta wymaga zgody prezydenta.
Kradzież Lexusa i początek lawiny zdarzeń
Kryzys w SOP nabrał tempa po incydencie z września 2025 roku, gdy spod domu należącego do rodziny premiera Donald Tusk w Sopocie skradziono Lexusa. Do zdarzenia doszło mimo obecności stałego posterunku SOP.
Choć policja szybko odzyskała pojazd i zatrzymała sprawcę, konsekwencje dla formacji były dalekosiężne. Ze stanowisk odwołano dyrektora i wicedyrektora biura ochrony premiera, a gen. Jaworski został najpierw wysłany na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim.
„Wypalanie nieprawidłowości gorącym żelazem”
MSWiA zapowiada bezkompromisowe działania wobec wszelkich naruszeń. – Każdą nieprawidłowość będziemy wypalać gorącym żelazem – deklaruje resort. Nowe kierownictwo SOP ma dokładnie przeanalizować każdy aspekt polityki kadrowej i funkcjonowania służby.
na zdjęciu: dyktafon, rejestrator dźwięku. Zdjęcie ilustracyjne. fot. dlxmedia.hu
SW







Komentarze
Pokaż komentarze (46)