Zdjęcie ilustracyjne, źródło: CC0
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: CC0

Polska sprzeciwia się decyzji Ukrainy. Jest reakcja Komisji Europejskiej

Redakcja Redakcja UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 31
Od 1 stycznia 2026 roku Ukraina wprowadziła zakaz eksportu złomu stalowego i miedzi. Kijów tłumaczy decyzję koniecznością ochrony surowców strategicznych dla gospodarki i obronności, jednak w Polsce rosną obawy o konsekwencje dla hutnictwa. Branża alarmuje, że ograniczenie dostępu do taniego wsadu może oznaczać wzrost kosztów, presję cenową i utratę konkurencyjności wobec producentów zza wschodniej granicy.

Zakaz eksportu złomu z Ukrainy uderza w polskie huty

Nowe regulacje wprowadzone przez Ukraina obejmują zakaz wywozu złomu stalowego oraz miedzi, uznanych przez władze w Kijowie za kluczowe dla funkcjonowania krajowego przemysłu i sektora obronnego. Decyzja ma szczególne znaczenie dla Polski, która od lat pozostaje największym importerem ukraińskiego złomu stalowego w Unii Europejskiej.

Polskie hutnictwo w dużym stopniu opiera się na wsadzie złomowym, a dostawy z Ukrainy były dotąd relatywnie tanie i stabilne. Przedstawiciele branży zwracają uwagę, że nagłe odcięcie tego kierunku dostaw może przełożyć się na wyraźny wzrost kosztów produkcji, co w dłuższej perspektywie grozi ograniczaniem mocy wytwórczych i presją na zatrudnienie.

Branża ostrzega przed utratą konkurencyjności

Zdaniem ekspertów decyzja Kijowa może paradoksalnie wzmocnić pozycję ukraińskich producentów stali kosztem zakładów działających w Polsce. Jak wskazuje Mirosław Motyka, prezes Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, zakaz eksportu złomu pozwala ukraińskim firmom na zabezpieczenie taniego surowca wyłącznie na potrzeby własnej produkcji.

W efekcie – jak podkreśla – ukraińskie huty mogą prowadzić jeszcze bardziej agresywną politykę cenową, co stawia polskie zakłady w trudniejszej sytuacji konkurencyjnej. W warunkach wysokich cen energii i rosnących kosztów regulacyjnych oznacza to dodatkowe obciążenie dla krajowego przemysłu stalowego.


Komisja Europejska analizuje sytuację

Jak pisze RMF, w odpowiedzi na obawy branży polski rząd zwrócił się o interwencję do Komisja Europejska. Bruksela potwierdziła, że była świadoma planowanych działań Ukrainy jeszcze przed wejściem przepisów w życie i już wcześniej sygnalizowała swoje zaniepokojenie władzom w Kijowie.

Rzecznik Komisji podkreślił, że obecnie sprawa jest analizowana w szerszym kontekście rynku stali. Nowe ukraińskie regulacje formalnie stoją w sprzeczności z zapisami umowy stowarzyszeniowej UE–Ukraina (DCFTA), która zakazuje jednostronnych ograniczeń eksportowych. Jednocześnie Komisja bierze pod uwagę nadzwyczajną sytuację Ukrainy związaną z wojną i potrzebami obronnymi.

Spór o złom w cieniu zmian na rynku stali

Zakaz eksportu złomu z Ukrainy zbiega się w czasie z planowanymi zmianami w polityce handlowej Unii Europejskiej. Od 1 lipca UE zamierza ograniczyć bezcłowe kontyngenty na import stali, a po ich przekroczeniu wprowadzać cła sięgające 50 procent. Nowe mechanizmy mają chronić unijny rynek, w tym sektor kluczowy dla europejskiego przemysłu obronnego.

Dla polskich hut oznacza to podwójne wyzwanie: z jednej strony ograniczony dostęp do surowca ze Wschodu, z drugiej – zaostrzenie warunków handlu na rynku unijnym. Branża ostrzega, że bez skoordynowanych działań na poziomie UE skutki decyzji Ukrainy mogą być dla polskiego hutnictwa długofalowe i trudne do odwrócenia.

red.

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: CC0

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj31 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka