Premier o aktach Epsteina
- Zdecydowaliśmy wspólnie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym oraz ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych o powołaniu zespołu analitycznego i być może także rozpoczęciu śledztwa - jeśli analizy potwierdzą nasze obawy - w związku ze skandalem związanym z pedofilią w Stanach Zjednoczonych - stwierdził Donald Tusk.
- To sprawa bez precendensu. Zwraca uwagę na tzw. wątki czy ślady polskie - argumentował premier. - Coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, że była to operacja rosyjskiego KGB -tzw. „honey trap”, słodka pułapka, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie USA - wskazywał Tusk. Szef gabinetu dodał, że będzie rozmawiał z zagranicznymi przywódcami, aby umiędzynarodowić dochodzenie ws. pedofilii w Stanach Zjednoczonych.
Dokumenty odtajnione przez administrację USA
Akta finansisty i pedofila Jeffreya Epsteina zostały opublikowane dzięki zarządzeniu z listopada 2025 r. Donald Trump podpisał wtedy tzw. Epstein Files Transparency Act – ustawę, którą uchwalił Kongres USA i która zobowiązała Departament Sprawiedliwości do opublikowania wszystkich akt związanych z Epsteinem, jeśli to możliwe, w formie publicznej, wraz z rozszerzonym dostępem do nagrań i zdjęć.
To pozwoliło amerykańskiemu resortowi sprawiedliwości USA zamieścić miliony stron akt dotyczących Jeffrey’a Epsteina. W polskich wątkach przewija się nazwisko byłego tenisisty Wojciecha Fibaka.
Fot. Premier Donald Tusk/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (68)