Mudryk nawiązał do Wołynia i 1939 roku
Do incydentu doszło podczas rozgrywki w Counter-Strike 2, w której Mudryk rywalizował z polskim streamerem i jego drużyną. Po tym, jak usłyszał w swoim kierunku komentarze sugerujące powrót do piłki nożnej, odpowiedział w sposób, który przekroczył wszelkie granice. W trakcie gry pisał m.in. o „zrobieniu Wołynia”, „szczęśliwym Wołyniu” oraz „roku 1939” w kolejnej rundzie. Zrzuty ekranu z rozmowy szybko trafiły do sieci i wywołały falę oburzenia.
Zachowanie ukraińskiego piłkarza spotkało się z ostrą krytyką zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Internauci zarzucali mu wykorzystywanie tragicznych wydarzeń historycznych jako formy internetowej prowokacji. Sprawa była szeroko komentowana w mediach społecznościowych, a wielu użytkowników wskazywało, że takie słowa nie mogą być usprawiedliwiane emocjami ani atmosferą gry online.
Mudryk tłumaczy się po aferze. „Jak mam rozwinąć miłość do Polaków?”
Po nagłośnieniu sprawy Mudryk zabrał głos na łamach ukraińskiego portalu Tribuna. Podkreślał, że jest wdzięczny Polakom, którzy wspierają Ukrainę, ale jednocześnie twierdził, że często spotyka się z brakiem szacunku wobec Ukraińców, także w grach internetowych. Według piłkarza próby normalnej komunikacji w trakcie gry kończą się obrażaniem jego oraz jego znajomych. – „Jak więc mam w tej grze rozwinąć jakąkolwiek miłość do Polaków? To się nie uda” – stwierdził, co tylko spotęgowało krytykę.
Konsekwencje po kontrowersyjnych wypowiedziach
Sprawa nie zakończyła się wyłącznie na medialnej burzy. Platforma FACEIT zdecydowała się ukarać Mudryka miesięcznym wykluczeniem za toksyczne zachowanie. Dla piłkarza Chelsea to kolejny wizerunkowy problem, który sprawia, że jego nazwisko pojawia się w nagłówkach nie z powodów sportowych, lecz skandalicznych wypowiedzi.
Zachowanie piłkarza w ostrych słowach skomentował dziennikarz sportowy, komentator TVP Mateusz Borek: "Brak słów. Debil. Nie skorzystał z możliwości milczenia. Kiedy przyjechał do Wrocławia na finał Ligi Konferencji Chelsea vs Betis i bawił się w mieście, to polscy kibice traktowali go z szacunkiem i podziwem. Okazywali na każdym kroku sympatię. Dziś lepiej niech się u nas nie pojawia" – napisał w mediach społecznościowych.
MP
fot. Facebook/Mykhaylo Mudryk





Komentarze
Pokaż komentarze (39)