131 obserwujących
157 notek
1204k odsłony
1435 odsłon

Duet Trzaskowski & Rabiej, Karta LGBT + a choroby weneryczne w UE.

Wykop Skomentuj13

 Temat   Karty LGBT + dla Warszawy oraz innych miast postępowych  po rytualnych protestach  rządu i organizacji katolickich  „zszedł z wokandy” i panowie Trzaskowski & Rabiej – robią swoje a  media grzeją temat  pana Broniarza, który bez jakiegokolwiek ryzyka dla swoich dochodów  „trzęsie gruszą” czyli szkolnictwem Ojczyzny naszej.

A tymczasem warto się chwilę zatrzymać nad niektórymi stronami życia społeczności   LGBT, które są bardzo precyzyjnie opisane przez   urzędy Unii Europejskiej zajmujące się zdrowiem obywateli UE   i współpracujące z  nimi agendy jak np. Robert Koch Institute w Berlinie czy analogiczne urzędy od zdrowia w USA.

Suche liczby opisujące ostatnie lata  „na odcinku chorób przenoszonych drogą płciową” w państwach stojących na czele postępu w dziedzinie promowania  „społeczności LGBT”  są wręcz szokujące.

I każą postawić dość elementarne pytanie na temat tego, czy prezydent Trzaskowski jest  zwyczajnie „wyedukowany lecz cyniczny”  czy też bardziej „niewyedukowany lecz też cyniczny”.

Bo już pierwsza strona osławionej „Karty LGBT +” czyli  „Deklaracja. Warszawska  Polityka Miejska na Rzecz Społeczności LGBT +”  podpisana przez  prezydenta  Trzaskowskiego    zawiera już w drugim akapicie  informację w rodzaju statystyk podawanych przez towarzysza Gomułkę w jego długich przemówieniach.

A chodzi konkretnie o następujące stwierdzenie:”… Wśród prawie 2  milionów ludzi, którzy tworzą wspólnotę  mieszkanek i mieszkańców Warszawy , nawet 200 tysięcy osób to członkowie społeczności LGBT + …”

Nie wiem, skąd wielce szanowny pan prezydent zarządzający  dwumilionową społecznością wziął liczbę „200 tysięcy członków społeczności LGBT+”.

Bo na przykład Raport będący częścią Projektu Unii Europejskiej ESTICOM (European Surveys and Training to Improve MSM Community Health) [ Europejskie Badania I Szkolenia w celu Poprawy Zdrowia Środowiska MSM – homoseksualistów] wydany  jako dokument  „D1:Przegląd chorób HIV i innych przenoszonych drogą płciową przez mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami (MSM) w Europie” z marca 2017 r.  na stronie 33 w tabeli 2-1 pt.”Porównanie szacunków krajowych wielkości  populacji MSM (homoseksualistów przyp. Mój) i  występowania  HIV w środowisku MSM w krajach europejskich”  podaje w pozycji „Polska” liczbę  MSM czyli „mężczyzn uprawiających seks z innymi mężczyznami ‘ –  134. 981 dla roku 2013 a szacunki  wg różnych metod dla tzw. Deklaracji Dublińskiej z 2016 na poziomie 331.000.

W całej Polsce w  roku 2013  poważna  instytucja Koch Institute w Berlinie szacowała liczbę homoseksualistów na 134.981 r. a w 2017 na „w porywach” 331 tysięcy. Ale pan Trzaskowski ma jakieś lepsze źródła albo sam prowadził badania i wyszło mu, że  „geje, lesbijki i Ania Grodzka  razem” w samej Warszawie sięgają 200 tysięcy.

Tymczasem w w/w tabeli  w krajach tzw. Rady Europy obejmujących kraje UE oraz Rosję, Turcję, Szwajcarię, Ukrainę, Serbię, Macedonię, Mołdawię i Bośnię i Hercegowinę  szacuje się łączną liczbę MSM  4,8 mln  osób na ogólną liczbę ludności 803,6 mln   , co daje 0,597% a nie 10%, jak sobie rzucił od niechcenia pan Trzaskowski. A 0,597% od 2 mln daje 11,94 tysiące osób. Tak jakby 188,06 tysięcy mniej.  

Czyli już widzimy „fundamenty programowe”.

A potem jest już tylko lepiej, bo generalnie chodzi o to, że „wszyscy mają kochać gejów i lesbijki a kto spróbuje szemrać, to będzie miał się z pyszna”.

 I  aby Warszawa rosła w siłę a ludziom żyło się dostatniej , to już maluchy  w podstawówkach a może i w przedszkolach mają być przymusowo uczone przyjemności  korzystania z organów płciowych indywidualnie oraz w grupach. Zaś weterani tych zabaw będą mieli zapewnione miejsce w przytułku, co ja mówię, hotelu  na koszt podatników . Heteroseksualnych w co najmniej 90%.

A kto będzie stawał na drodze nieubłaganego postępu, to tym się zajmie pan prokurator a z czasem może i pan komornik.

Skoro jednak widzimy pewne rozbieżności w dość podstawowych danych określających tę radosną społeczność w deklaracji  pana Trzaskowskiego i w Raporcie Koch Institute dla UE z roku 2017, to może zajrzyjmy do takich danych, których w Karcie LGBT + nie znajdziemy.

A chodzi o choroby, które w dawnych czasach były związane z przemarszami wojsk , wojnami i starą dobrą rozpustą w sąsiedztwie koszar wojskowych jak Europa długa i szeroka.

Wojny w Europie i USA nie ma a i wynalazek penicyliny  i innych antybiotyków te choroby ograniczył po II WW niemal do zera.

Ale Raport Koch Institute  pokazuje zupełnie zaskakujące statystyki tych chorób z ostatnich kilku lat i to w najbogatszych i najbardziej postępowych krajach UE.  

Oto statystyki  zaledwie dwóch chorób wenerycznych,  przed którymi kiedyś pielęgniarki i lekarze szkolni przestrzegali lekkomyślną młodzież, opisując straszne objawy tych chorób i ich dalsze skutki (choroby wrodzone).

Teraz nie ma w szkole pielęgniarek i lekarzy a mają się pojawić tzw. latarnicy.  Tacy, jakich tysiące plączą się po szkołach francuskich, niemieckich ,brytyjskich , holenderskich i oczywiście amerykańskich.

No i statystyki są dla UE nieubłagane.

Jak podaje Koch Institute na str. 37  Raportu z 2017 r.  w tabeli 2-17 w okresie 2009-2014 w przypadku syfilisu  w grupach mężczyzn heteroseksualnych i kobiet  rocznie liczba przypadków chorobowych jest ustabilizowana  z tendencją  lekkiego spadku na poziomie :mężczyźni ok. 3 tysięcy a kobiety ok. 2 tysięcy rocznie. Natomiast w grupie określanej jako MSM czyli „mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami”  statystyki te wyglądają odmiennie..

W grupie tej  w roku 2009 wystąpiło ok. 5 tysięcy przypadków syfilisu i liczba ta  rosła  tak, że w 2013 przekroczyła 8 tysięcy przypadków a w 2014  już 11 tysięcy. Czyli w ciągu 6 lat wzrost o 120%.

I nic się nie zmieniło po roku 2014. Jak podaje w swoim  raporcie niezależna agencja Unii Europejskiej -  European Centre for Disease Prevention and Control  z siedzibą w Sztokholmie,  w roku 2016 wystąpiło łącznie w 28 krajach UE  29.365 przypadków syfilisu, z tego 66% czyli ok. 20 tysięcy przypada na grupę MSM czyli mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami.

Tymczasem w roku 2012 było tych przypadków 21.269. 

Od kilku lat na najwięcej przypadków tej choroby odnotowywane jest w  Niemczech i w Wielkiej Brytanii .  Tam „latarników” nie brakuje a specjaliści twierdzą, że anonimowe znajomości zawierane szybko przez  Internet są jedną z głównych przyczyn tej potwornej dynamiki. No a rodzicom i oczywiście Kościołowi nie wolno się oczywiście wtrącać.,

I wtedy efekty są takie:
Tabela 1. Dynamika przypadków syfilisu w krajach UE w latach 2012-2016

Lp.          Kraj /Rok                      2012              2013             2014             2015           2016            % 16:12

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo