Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
32
BLOG

Francja dezerteruje. Kto uratuje Unię?

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 32

   Nie od dziś wiadomo, że UE miała szansę na rozwój wtedy kiedy było to zgodne z interesem Francji lub Niemiec. W zasadzie przez czas dłuższy w większości przypadków czy to z powodu nadzwyczajnej synergii interesów w/w i Unii czy tez z powodu ich umiejętności samoograniczenia jakoś to do przodu szło

   Z tego co jako kompletny laik rozumiem sednem sedn istnienia UE było przede wszystkim stworzenie jednolitych reguł gospodarczych obowiązujących z grubsza wszystkich i z grubsza sprawiedliwych. Dzięki temu poszczególne państwa zamiast trawić środki na rozbudowę protekcjonistycznych systemów mogły większe moce przeznaczyć na wzrost np. konkurencyjności i rozwój technologii.

   Dlatego również dla nas obecność w Unii ma sens. W protekcjonistycznym wyścigu zbrojeń szans byśmy nie mieli ale przy jednolitych regułach naszym atutem są np. niższe koszty pracy.

   Nadpobudliwy prezydent Francji na wysokich obcasach ogłosił wczoraj (?) przed własnym parlamentem i z wielką pompą powrót Francji na protekcjonistyczne tory. Jest to samolubna dezercja Francji, było nie było współtwórcy idei UE, z walki o budowę przyszłości UE. Unia taka jaka proponuje Sarkozy nie ma sensu. co nie znaczy, ze powinno przestać nam na niej zależeć. Plany polskiej prezydencji przewidują walkę o przywrócenie w dziedzinie "jednolitości rynków" właściwych proporcji.

   Na dziś jednak pomogliśmy Sarkozemu, prezydentowi średniego państwa mającego z jakichś wiadomych tylko sobie powodów, ambicje imperialne w realizacji jego durnego planu godząc się na francuskiego komisarza w UE w zamian za nominacje dla Buzka. Mam do Pana profesora ogromny szacunek ale być może w imię obrony i jakości UE i naszych interesów warto byłoby jednak poświecić jego stanowsko w imię powstrzymania oblędu Szalonego Sarko.

   Napisałem kiedys notkę nt. powstawania nowych tworów na mapie świata. Najczęściej konsoliduja się one w obliczu jakiegoś kryzysu np. wojny. Być może obecny kryzys będzie jakimś kryzysem założycielskim dla parapaństwowego (bo państwem razcej się nie stanie, raczej jakąś nową formą właśnie) tworu jakim może się stać UE. Równie dobrze jednak organizm dzięki któremu od dawna nie było w Europie dużej wojny może szlag trafić.1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka