Żałuję, że prawica jest podzielona i wierzę w to, że nie zawsze będzie. Głosowałem na PO ale wbrew temu co mi się w polemicznym szale czasem imputuje nie mam ołtarzyka z Donaldem Tuskiem pod lusterkiem w lazience. W PiS widzę wielu rozsądnych ludzi, którzy dziś wkręceni w nico dewaluującą machinę partyjną muszą czasem pleść ale którzy w przyszłości kiedy, co nieuniknione, lewica podniesie łeb będą współtworzyli nową zjednoczona prawicę. Mam nadzieję że i bez Tuska i bez Kaczyńskich.
A jednak na dziś PiS zajmuje tą część sceny politycznej w której po części zajmuje się zarządzaniem narodowymi fobiami i nienawiscią. No bo jak już nie wiadomo jak dalej prowadzić kampanię zawsze można wyciągnąć teutońskie zagrożenie, wypomnieć innym niepolskie pochodzenie lub zarzucić zagraniczne motywacje. Oczywiście świadom jestem chwalebnej działalności Pana prezydenta na polu budowy przyjacielskich relacji z naszymi wschodnimi sasiadami. To działalność nadzwyczaj potrzebna. Szkoda że rządowi niespecjalnie to wychodzi.
za www.dziennik.pl "...Eleonora Szymkowiak zaczęła swoje "interwencje" już podczas pierwszych koncertów na zielonogórskim festiwalu "Rock Nocą". "Zachowanie tej pani było skandaliczne. Szczególnie pierwszego dnia, gdy mieliśmy najważniejszych gości. Przyjechali przedstawiciele sceny rockowej z Berlina i Edynburga. Tymczasem ta pani wybiegła na środek i zaczęła krzyczeć: <wypier... z tymi Ruskimi do lasu> Potem posypały się kolejne wulgarne słowa na <k...> i <ch...>. (...) Jesteśmy oburzeni, bo to dla miasta ogromny wstyd" - opowiada "Gazecie Lubuskiej" koordynator imprezy Igor Skrzyczewski."Ruskimi" mieli być rockamani z Białorusi..."
Smutne, tym bardziej ze z duchem polityki wschodniej Pana prezydenta nic wspólnego nie mające.
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article408160/Dzialaczka_PiS_Wyp_lac_z_tymi_Ruskimi.html

Inne tematy w dziale Polityka