Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
187
BLOG

Pamiętnik Pacjenta I

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 32

   Miałem operację. Jaką? Nieistotne. Dzieki niej, choć na codzień staram się nie mieć zbyt wiele,  mam do czynienia  z polską służbą zdrowia nader często. Choć pisanie sprawia mi niejaką trudność i muszę prosić o wybaczenie mi związanych z tym mojego pisania niedoskonałosci, myslę że warto doświadczenia z tą sytuacją związane zapisac.

   W szpitalu do którego trafiłem spotkałem ludzi różnych. W tym bardzo kompetentnych. Jak choćby chirurg, który mnie operował. I przesympatycznych i zapracowanych jak P. rehabilitantka. Dlatego nie chcąc zrobić NIKOMU krzywdy nie napiszę co to był za szpital i postaram się unikać opisów kogokolwiek pozwalających zidentyfikować.

   Z racji tego, że mam kłopoty z pisaniem a i forma bloga nie znosi form rozwlekłych podzielę toto na kawałki i zacznę żeby było zabawniej od konkluzji: Czy polska służba zdrowia potrzbuje pieniędzy? Być może. Z pewnością jednak w pierwszej kolejności potrzebuje przytomnych menedżerów, którzy wyrwą ją z lat pięćdziesiątych zeszłego wieku i przeorganizaują nieefektywny, nielogiczny i często nieludzi system jej działania. Bo wydaje mi się, że ludzie służby zdrowia to często bardzo mili ludzie ale system w którym pracują jest tyleż "niemiły" co chory i dla tych ludzi degradujący. Być może ten system potrzbuje pieniędzy. Jednak moim zdaniem dopóki sie tego systemu nie zmieni będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

--------------------------------------------------------------

  Ad rem. Próbuję się "zapisać" do spzitala. Z sekretariatu chirurga który ma mnie operować trafiam na izbę przyjęć/rejestrację. Kolejka koszmarna choć podobno przyjecia są od ósmej a ja jestem parę minut po. Na ścianie wisi plakat w estetyce socrealistycznej. Na górze napis: Związek na Rzecz Podniesienia Wynagrodzeń w Służbie Zdrowia ( z grubsza, nie pamiętam dokładnej nazwy), pod spodem wypisane cele (niestety tu również pamięć nieco zawodzi): 1. Walczymy o dobro pacjenta, 2. Walczymy o jakość usług medycznych, 3. Walczymy o powszechną dostępność usług medycznych, 4. I żeby nikt nie odchodził bez swoich leków od okienka w aptece. Ciekawe że nie walczą o podniesienie wynagrodzeń w służbie zdrowia prawda?

   Przyjęcia odbywają się w małym pokoiku. Przyjmuje jedna pani, druga sprawia wrażenie jej znudzonej asystentki. Kolejka jest gargantuiczna. A i tak nie wszyscy w niej stoją, nie dadzą rady. Mają zwyrodnienia stawów, uszkodzone różne części ciała. Stoją tylko Ci którzy są w stanie stać lub Ci których w kolejce nie ma kto zastąpi. Odgłosy z pokoiku zapisów: cofnąć się! nie przekraczać linii! tylko ci z dokumentami poproszę! Jakimi? Trzeba się było dowiedzieć! Ludzie z jednej strony doprowadzeni do pasji a z drugiej świadomi swojego uzależnienia od woli Wielkiej Blondyny Zapisującej Do Szpitala

   Nieśmiałe sugestie że może druga Pani również zajęłaby się zapisami jeszcze bardziej utwardzają Wielką Blondynę. Większość mamrocze przekleństwa pod nosami. Inni zrezygnowani. Istna Dolina Jozefata. Walka o podniesienie jakości usług medycznych trwa.1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka