To co dzisiaj zrobiła Beata Tadla w programie:"Dziś wieczorem" przypomina mi wywiad Gembarowskiego z kandydatem na prezydenta RP Marianem Krzklewskim w 2000 roku. Wówczas jeszcze jakieś standardy obowiązywały w telewizji i Gembarowski musiał pożegnać się z telewizją za chamską rozmowe przeprowadzona z Marianem Krzaklewskim.
Dzisiaj standardy spadły do minimum i dziecko resortowe; Beata Tadla być może zostanie w telewizji publicznej, słusznie nazywanej telewizją mętnego nurtu.
Skandaliczne zachowanie Tadli miało na celu sprowokować Andrzeja Dudę.
Andrzej Duda nie dał się sprowokować, chociaż wydawało się , że powinien walnąć pięścią w stół. Nie zrobił tego, co świadczy o tym, że nerwy ma na postronku.
Nie będę opisywała szczegółów,kto nie oglądał, wywiad może znaleźć w necie.
Jeżeli nadal będziemy spokojnie patrzeć na to, co wyprawiają sztabowcy Komorowskiego w telwizji zwanej publiczną, można nazwać nas matołami.
Gembarowski w 2000 roku wyleciał z telewizji, to samo powinno spotkać Beatę Tadlę.
.
Inne tematy w dziale Rozmaitości