Wczorajsze przesłuchiwanie przez Beatę Tadlę kandydata na prezydenta RP- Andrzeja Dudę przejdzie do historii, podobnie jak skandaliczne przesłuchiwanie Piotra Gembarowskiego - kandydata Mariana Krzaklewskiego w 2000 roku.
Możemy obstawiać czy Beata Tadla wyleci z telewizji, zwanej dla zmylenia publiczną na która podatnicy muszą obowiązkowo płacić abonament.Słusznie rzecznik Prawa i Sprawiedliwości nazwał tę telewizję Komorowskiinfo i Tadla wystąpiła wczoraj jako sztabowiec Komorowskiego.
Było to przesłuchanie nawet nie jak policjantki, a milicjantki. Nie chcę obrażać policjantów, gdyż sądzę, że zdecydowana większość z nich nie posuwa się do chamstwa podczas przesłuchiwania.
Czy funkcjonaruszka telewizji "publicznej" staci pracę? Jest to prawdopodobne, gdyż nie wykonała zadania, nie udało się jej wyprowadzić przesłuchiwanego z równowagi. Nie łudźmi się, nie straci pracy za swe skandaliczne zachowanie, jeśli to właśnie za to, że nie wykonała powierzonego zadania.
Szef telewizji Komorowskiinfo będzie musiał rozejrzeć się za lepszą funkcjonariuszką, jeśli znajdzie Tadla wyleci z telewizji.
Możemy obstawiać, wyleci, czy nie wyleci?
Inne tematy w dziale Rozmaitości