0 obserwujących
30 notek
13k odsłon
1944 odsłony

Szarża Sobieskiego

Wykop Skomentuj31

Praktycznie wszystkie media odnotowały w ostatnich dniach fakt skierowania przez nauczycieli (nie wiadomo ilu) II L.O. im. Jana Sobieskiego w Krakowie listu otwartego do p. Agaty Kornhauser – Dudy. 

Ponieważ już od lat zastanawiam się nad przyczynami rosnącej nieporadności wysławiania się przez młodzież w mowie i w piśmie (a wszak młodzież ta nie jest wcale głupsza niż onegdaj), postanowiłem dokonać prowizorycznej analizy owego nauczycielskiego tekstu tak, jak za moich licealnych czasów oceniano wartość moich wypracowań z języka polskiego.

„Zwracamy się do Ciebie pragnąc wyrazić nasz żal, rozczarowanie i narastający gniew.”

Wobec kogo ów narastający gniew? I do jakiego punktu narastający?

„Decyzja o rozpoczęciu strajku w dniu 8 kwietnia 2019 r. w II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, nie była dla nas łatwa.”

Zdanie bez związku, być może po prostu przejaw roztkliwiania się nad sobą. Każda decyzja o przystąpieniu (lub nie) do strajku jest niełatwa.

„Przez długi czas mogłaś liczyć na nasze wsparcie. Cieszyliśmy się Twoim sukcesem, a nawet byliśmy dumni, że mogliśmy z Tobą pracować. Tym większe jest nasze rozgoryczenie Twoim brakiem solidaryzmu ze środowiskiem nauczycielskim, z którego się wywodzisz i do którego tak często deklarujesz swoje przywiązanie. W obliczu obecnego kryzysu, związanego nie tylko ze strajkiem nauczycieli, lecz także z całkowitym załamaniem systemu szkolnictwa, a w konsekwencji podzieleniem i skłóceniem nauczycieli, rodziców oraz uczniów, nie możemy już dłużej milczeć.

Czujemy wstyd i upokorzenie, będąc zmuszonymi do tłumaczenia się, w jaki sposób traktujesz całe środowisko nauczycielskie, a między innymi nas, swoje koleżanki i kolegów, wyrażając milczeniem aprobatę dla destrukcyjnych działań i przekłamań rządu, w obliczu największego powojennego kryzysu edukacji. Jesteśmy zbulwersowani sposobem, w jaki degradowany jest cały system szkolnictwa, tak ciężko wypracowany przez ostatnie dekady. Czy naprawdę nie czujesz potrzeby zabrania głosu w naszej obronie i przeciwstawienia się medialnej fali nienawiści uderzającej w godność zawodu nauczyciela?”

Logika słabo. Po pierwsze, strajk dotyczy kwestii płacowych, nie zaś upadku (i to „całkowitego” – diagnoza niczym dalej nie uzasadniana) systemu szkolnictwa, czy podzielenia i skłócenia nauczycieli, rodziców i uczniów. Po drugie, skoro w tych kwestiach nauczyciele są podzieleni, to dlaczego wyrazem solidaryzmu z nimi miało by być przyłączenie się tylko do jednej strony? Po trzecie, skoro w tych kwestiach autorzy „nie mogą już dalej milczeć”, to dlaczego jako adresata dania upustu owemu nie milczeniu obrali akurat osobę, która nie posiada tu żadnej mocy sprawczej? Po czwarte, jest nieprawdą, iżby autorzy byli „zmuszeni” do tłumaczenia się z niewłaściwego jakoby ich traktowania przez Adresatkę. Nawet z własnych uczynków nieczęsto musimy się tłumaczyć. Po piąte, dosyć karkołomna to teza, iż przejawem owego niewłaściwego ich traktowania jest samo przez się milczenie i nie opowiadanie się po żadnej stronie (no chyba, że przyjmiemy niegdysiejszą logikę „ Kto nie z nami, ten przeciw nam!”).

Po piąte, ja bym jako nauczyciel (zwłaszcza wieloletni) raczej zawahał się nad głoszeniem tezy, iż cały system szkolnictwa był ciężko wypracowywany „przez ostatnie dekady” (jak rozumiem, całe dwie). Wydawało mi się, że wypracowywanie dobrego systemu szkolnictwa winno być prowadzone jednolicie ciężko każdego roku. A jego dobry poziom to nie jedynie kwestia ogólnej struktury.

Po szóste, ochrzczenie obecnej sytuacji (polegającej raptem na sporze zbiorowym o zwiększenie przywilejów) mianem „największego powojennego kryzysu edukacji” wydaje się być mało taktowne wobec tych wszystkich – często przedwojennych – nauczycieli masowo wyrzucanych z pracy w minionym okresie dziejowym i zastępowanych przez partyjnych niedouków, realizujących następnie w dydaktyce zełgane treści. To dopiero był kryzys szkolnictwa całą gębą, pamiętam go jako uczeń.

Po siódme, medialna fala nienawiści uderza bynajmniej nie jedynie i nie głównie w tych nauczycieli, którzy strajkują, bądźmy uczciwi. Przykładem jest choćby i ten list otwarty, który trudno przyjąć jako przejaw fali medialnej miłości, a który jest ochoczo i powszechnie kolportowany w mediach oraz dodatkowo zagospodarowywany przez rozmaitych celebrytów.

„Jako wieloletnia nauczycielka doskonale znasz realia szkolne, wiesz ile czasu i pracy należy poświęcić, aby być dobrym nauczycielem i sprostać oczekiwaniom uczniów i rodziców. Pamiętamy doskonale, że mając w sercu dobro szkoły umiałaś zajmować stanowisko w rozwiązywaniu problemów i bronić go rzeczowymi argumentami.

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo