"Dokument o Bohdanie Porębie, reżyserze filmowym, człowieku teatru, żarliwym patriocie, świetnym mówcy nie ukrywającym nigdy narodowych afiliacji robił momentami wielkie wrażenie. Z kazań ks. prof. Koczwary i jego brata Krzysztofa, działacza nowojorskiej Polonii powiało gorzką refleksją w czasie uroczystości pogrzebowej śp. Bohdana Poręby..."
Kapitalna mowa ks. prof. Stanisława Koczwary. Tak wiem, skoro powiedział dobrze o Porębie to musi być antysemitą, w najlepszym razie nie rozumie "logiki etapu".
"Wielkie wrażenie zrobiła na mnie końcowa sekwencja filmu, gdzie swoje przesłanie do widza kieruje wdowa po wielkim reżyserze i patriocie, Lucyna Jakubiak-Poręba. Wysoka kultura i precyzja słowa, wyakcentowana argumentacja i ostry ton polemiczny wobec zwykłego braku przyzwoitości państwowych urzędników i pożal się, Boże, twórców…"
Bardzo przychylna recenzja Pana Obary, kulturoznawcy, twórcy monodramów, autora i wydawcy książek poetyckich zawiera w sobie jednak pewien element niezrozumienia mojej sztuki. Autor pisze:
"mankamenty: łatwe do usunięcia w montażu sceny rozgardiaszu na planie i dłużyzny przy zasypywaniu grobu zmarłego reżysera (grabarze na warszawskiej Wólce Węglowej nie są konkurencyjni np. z grabarzami z „Hamleta”)."
Otóż sprawy się mają tak:
Rozgardiasz
- rogardiasz, podobnie jak kakofonia w cz. I są zamierzone (scena rozgadiaszu została uznana za najlepszą przez przyjaciela Pana Bohdana)
Dłużyzna
- jaka dłuzyżna? Część II to "Pogrzeb", a scena zasypywania grobu jest kluczowym momentem cz. II
Ww. uwagi stoją w kontekście zdania o grabarzach z Wólki i z "Hamleta" (ten "Hamlet" to za mną od Lasu Smoleńskiego cały czas chodzi). No to już wiem, gdzie "pies jest pogrzebany" ! Pana Obarę mierzi zbytni naturaliuzm scen, przekaz jest zbyt mało ucukrowany.
Rzekomo na pogrzebie musi być tylko i wyłącznie podniośle i poważnie - tymczasem rzeczywistość jest taka jaka jest, ja ją pokazuję w jej różnorodności. Jedni patrzą na trumnę w grobie, a drudzy na wyprzódki ją zasypują, tak jakby zasypywali na akord kable elektryczne, jedni się modlą, gdy drudzy znudzeni przebierają łopatami na zpaleczu....
Cała recenzja: www.arspromemoria.pl/

Razem z reż. Krzysztofem Wojciechowskim, wspaniałym reżyserem i jeszcze wspanialszym człowiekiem. W napisach figuruje jako "współpraca reżyserska".
Foto: www.arspromemoria.pl/
Wszystkich, których interesują moje filmy i którzy chcą wspomóc powstawanie "obrazów, które nie kłamią" zapraszam na moją stronę:
www.carcinka.pl/carcinka/Kontakt.html
Na dłuższą metę sztuka bez wsparcia nie ma prawa się rozwijać.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)