30 obserwujących
550 notek
152k odsłony

Zapiski z dziennika 2.1.2023

Słońce na murach I LO w Łodzi zatrzymało się dzisiaj na dłużej Taki początek roku dobrze wróży nie lubiącym zimy Chodziłam do jedynki ale wtedy były mrozy angielskie powitalne słowa o pogodzie i keep smiling jak dygnięcie nauczyci...

iskra

skończy się kiedyś wszystko czego się obawiam i dokąd pójdzie ten strach do pokoiku ciasnego z którego książki się wylewają obrazy wychodzą z ram ale wątła iskra domyśla się ciągu dalszego będzie nim oddech bez tchu ciasne zamyka...

spotkanie autorskie

jest czas na podróż pociągiem, autobusem, metrem. jest czas na piruet, na zwrot. ale dokąd to prowadzi? do utraty, zadyszki, do schodów. teraz muszę się zatrzymać, bo dalej jest rzut oka na salę i dobre światło. wiolonczela wieczorem, v...

zła dzielnica

brud i rdzawe zacieki na ścianach przekleństwa i krzyki mimo wszystko jest pięknie rdza jak kwiat zakwita ludzie tulą się z zimna na ulicach bez latarń w prostokątnym pejzażu każda zła dzielnica ma resztki słońca na dachach

dokąd

może jeszcze raz spróbować nieumiejętnie, tracąc co chwilę kierunek, słuchając głosów zwierząt, czasami ludzkich, których nie rozumiem, a więc próbuję, chociaż tyle wierszy układanych w paciorki, w pętelki, w powrozy poza mną ...

chusteczka

to było przed południem w porze usypiania dziewcząt płakałam przez sen i po śnie krwawiłam tak zaczęła się dorosłość Niemen śpiewał Tuwima czas się zatrzymał czerwoną chusteczką przecierałam oczy

koniec jesieni

listopad zwija się jak liść liść zwija się jak żmija i z żółtym szlaczkiem leży na schodach do piwnicy w ruinie górą jest jeszcze zielona korona kawałek słońca i dziecko które szuka słów a one zawsze nieudolne omijają różni...

stół

rozstałam się z biurkiem wszystkie moje wahania przeniosłam na stół z kartkami i ołówkami obok camusa podzielonego na strofy dałam mu spokój bo ktoś postawił herbatę obrał jabłko przewrócił solniczkę po latach stół jest inny ale...

małe znaki

                                            dla Natalii Belczenko ja jestem po tej, ty po tamtej stronie. moje ulice są ciche, twoje...

festiwal

tylu młodych poetów jak na grzybobraniu można ich zbierać zabierać odrzucać bluszcze i winorośla w tym lesie ubierane w słowa na zewnątrz życie toczy się inaczej a tutaj ważna jest metafora marek grechuta śpiewa jaka piękna ta ...

stacja w polu

tym razem nie będę słabo się tłumaczyć - dlaczego tak późno? przecież lata niebytu nie ujmują lat a jednak stacja w polu była mi potrzebna zapach trawy i ognia przecieranie całkiem nowych ścieżek żeby się odrodzić w tej samej ods...

napar z rumianku

chłopiec przyszedł na gotowe zapach rumianku wypełnił pokój spokojem to trudne bo chłopiec od dawna nie żyje odbicia ukryte w ścianach są odwrócone ode mnie w naparze z rumianku szukam tego co zgubiłam kiedyś cienkiej blaszki z...

tresura

nie zmieniajmy się, bądźmy jak przed pierwszą miłością albo kawalkadą zwierząt. cyrkiem, trapezem, liną, która się zwinęła. bądźmy tacy sami, czarodzieje niewinni, bo ziemi łatwiej takich samych przyjąć.

chleb

ile niepokoju jest w bochenku chleba?  musiałam go wyrzucić był stary ale ludzie są głodni a ja zmarnowałam tę mąkę pszeniczną i noc piekarza i gorący piec nie mogłam go zjeść  bo nie miałam z kim podzielić się  k...

niedziela

mężczyzna który wrócił z misji nie mówi milczy o jednym papierosie a w oczach ma czerwony zapłon wchodzę do sklepu nie chcę wiele jednego albo dwa ekspedientka wybiega wrzeszczy do widma spierdalaj wtedy ja zaczynam krzyczeć za niego i r...