Rzec można: cóż, to przecież opozycja... Może i tak, dla mnie to zwyczajny cyrk, ale jeszcze większym cyrkiem jest reakcja niektórych portali internetowych. Oto na jednym z nich tak przedstawiają się fakty:
Artykuł numer 1: "Dorn odczytywał stenogramy. Opozycja: Bagno!"
http://fakty.interia.pl/kraj/polityka/news/dorn-odczytal-stenogramy-opozycja-bagno,966002
W zasadzie cały ten tekst jest psioczeniem SLD oraz PO, że politycy PiSu zostali opętani przez diabła. Potem "dla równowagi" dodanych jest kilka wypowiedzi polityków PiS.
Arytkuł numer 2: "Ministrze Ziobro! To pan jest źródłem przecieku!"
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/ministrze-ziobro-to-pan-jest-zrodlem-przecieku,966030
Tu znów dowiadujemy się, wbrew zdrowemu rozsądkowi, że to Zbigniew Ziobro jest źródłem przecieku dla A. Leppera... Kto zechce i tak uwierzy, szkoda, że wbrew logice.
Artykuł numer 3: "Giertych: Zarzuty karne dla premiera"
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/giertych-zarzuty-karne-dla-premiera,966003
Romek obecnie atakuje już każdego, ale szczególnie lubuje się w obstrzale PiSu, w którym to zatracił się już zupełnie. Romek-Paplam-Co-Ślina-Na-Język... wstyd.
Artykuł numer 4: "Ziobro podsłuchiwał 8 dziennikarzy"
http://fakty.interia.pl/kraj/news/ziobro-podsluchiwal-8-dziennikarzy,966019
Ten tekst należy do moich ulubionych. Nasz cudny portal powołuje się tu na przecudną przecie Gazetę Wyborczą, która z kolei powołuje się na bardzo wiarygodne, niestety jeszcze bardziej anonimowe (czyt. niesprawdzalne) źródło. Oto co czytamy: "Potwierdził nam to prokurator prokuratury krajowej, prosząc o nieujawnianie nazwiska(...)" Z moich własnych (wiarygodnych!) źródeł wiem, że ten sam prokurator potwierdził również, iż Pinky Winky naprawdę jest gejem!
Gdy tak spojrzę na to czym karmią nas media to nie wiem w jakim kraju żyję. Na szczęście można się do tego zdystansować. Nie oglądać, nie czytać, tylko skąd wtedy mamy wiedzieć na kogo oddać swój głos w wyborach?
Kaczmarek jest człowiekiem w wysokim stopniu niewiarygodnym. Pisano tu już o tym wielokrotnie, więc nie zamierzam powtarzać. Niemniej brak tej wiarygodności nie przeszkadza dziś koalicji "przeciwpisowej" w ujadaniu "za Kaczmarkiem". Rozsądek kazał by chociaż zrezygnować z insynuowania, że to Ziobro był źródłem przecieku, ale ci ludzie już dawno zatracili się w swej nienawiści. No bo jak inaczej to nazwać? Ach! Zapomniałem! Przecież oni tylko walczą o Polskę... ze szczególnym naciskiem na jej dobro...


Komentarze
Pokaż komentarze (13)