Bosak wywołał zamieszanie wypowiedzią o Berku. Poseł koryguje swój pogląd

Redakcja Redakcja Konfederacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 246
Krzysztof Bosak wczoraj w RMF FM stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki powinien odebrać przysięgę od wybranego przez Sejm kandydata na sędziego TK, Macieja Berka. Po rozmowach z kolegami z Konfederacji i Zbigniewem Boguckim z KPRP zmienił zdanie. Prezydent wciąż oczekuje na pisemne potwierdzenie 10-letniego stażu byłego ministra w roli radcy prawnego. Kancelaria Sejmu odmówiła spełnienia prośby głowy państwa.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Krzysztof Bosak zmienił zdanie w sprawie ślubowania Macieja Berka
  • Jakie wątpliwości formalne wobec kandydata KO zgłasza Kancelaria Prezydenta
  • Jak zareagowali internauci na pierwotne stanowisko wicemarszałka Sejmu
  • Warunki, jakie stawia głowa państwa przed ewentualnym zaprzysiężeniem kandydata

Poranna deklaracja i wieczorna korekta

W środowy poranek wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak był gościem RMF FM. Pytany o dalsze losy nominacji sędziowskiej Macieja Berka stwierdził wówczas, że zgodnie z ustawą zasadniczą głowa państwa "powinna odebrać przysięgę" od kandydata wybranego przez większość sejmową. Słowa te natychmiast wywołały burzę w mediach społecznościowych i zostały odebrane jako poparcie dla kandydata koalicji rządzącej.

W sieci pojawiła się fala krytycznych komentarzy ze strony prawicowych wyborców i komentatorów, którzy nie kryli swojego rozczarowania postawą wicemarszałka. Politykowi Konfederacji zarzucano między innymi zdradę wartości prawicy, bycie wychowankiem Romana Giertycha oraz stawanie się przystawką Donalda Tuska”.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem Bosak opublikował obszerne wyjaśnienie w swoich mediach społecznościowych, w którym wycofał się z wcześniejszego uproszczenia. Przyznał w nim, że jego poranna wypowiedź nie uwzględniała wszystkich istotnych okoliczności prawnych oraz specyfiki roli prezydenta. - W żadnej wypowiedzi nie udzielałem rad - zaznaczył jednocześnie lider Konfederacji, odnosząc się do zarzutów sugerowania konkretnych kroków głowie państwa.

- Owszem, zgodnie z Konstytucją prezydent powinien przyjąć ślubowanie od sędziego-elekta TK wybranego przez Sejm, ale zarazem zgodnie z Konstytucją prezydent jest jej strażnikiem i jeśli Sejm wybrałby kogoś, kto nie spełnia formalnych wymogów, to może to być podstawą odmowy przyjęcia ślubowania - napisał Bosak. Dodał również, że "niestety w praktyce nie zawsze tak to wygląda”, co stanowi wyraźne odcięcie się od automatyzmu zaprzysięgania sędziów.

Spór o staż Macieja Berka

W tle wypowiedzi wicemarszałka Sejmu toczy się ostry spór prawny i polityczny wokół procedury wyboru nowego członka trybunału. Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w piątek 4 września 2026 r. Kancelaria Prezydenta RP skierowała natomiast oficjalne pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w sprawie wyjaśnienia okoliczności formalnego procedowania kandydatury. Dokument podpisany przez ministra Zbigniewa Boguckiego wpłynął do Kancelarii Sejmu w czwartek 10 września.

Szef Kancelarii Prezydenta wskazuje na gigantyczne wątpliwości dotyczące spełniania przez kandydata wymogów ustawowych, które są niezbędne do objęcia funkcji sędziego TK. Chodzi o wymóg wynikający z ustawy o statusie sędziów TK z 2016 roku, który nakłada obowiązek posiadania co najmniej dziesięcioletniego stażu pracy m.in. jako radca prawny. Maciej Berek, który obecnie pełni funkcję przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów, musi udowodnić, że faktycznie wykonywał zawód radcy przez wymagany okres.

Kandydat koalicji odpiera jednak te zarzuty. Berek opublikował zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego wynika, że jest wpisany na listę radców prawnych od 2002 roku. Fakt rejestracji działalności nie świadczy jednak o tym, że przez cały ten okres polityk ją prowadził. Tym bardziej, że pracował w strukturach rządowych od 2007 do 2015 roku. 

Na pismo z Pałacu Prezydenckiego odpowiedziała Kancelaria Sejmu 11 września 2026 r. Szef Kancelarii Marek Siwiec wskazał w liście do prezydenta, że żądanie dodatkowych dokumentów nie ma podstaw prawnych. Marszałek Czarzasty oczekuje natomiast niezwłocznego zaprzysiężenia sędziego wybranego 4 września.

Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta wskazywali ponadto na błędy popełnione w przypadku czworga sędziów TK wybranych w marcu. Złożyli oni ślubowanie w parlamencie, posługując się formułą, że czynią to wobec prezydenta. 


Karol Nawrocki stawia warunki

Stanowisko głowy państwa w kwestii nowych nominacji do Trybunału pozostaje jednoznaczne. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował wczoraj na antenie Polskiego Radia, że Maciej Berek nie zostanie zaproszony na uroczystość w Pałacu Prezydenckim bez spełnienia określonych warunków. Karol Nawrocki oczekuje pełnej dokumentacji potwierdzającej dotychczasową drogę zawodową kandydata jako czynnego prawnika.

W ocenie przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego Sejm nie może pomijać twardych wymogów formalnych przy powoływaniu osób na tak kluczowe stanowiska państwowe. Ostateczna decyzja o odebraniu ślubowania ma zależeć wyłącznie od treści nadesłanych wyjaśnień oraz ich zgodności z obowiązującym stanem prawnym.  


Fot. Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj246 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (246)

Inne tematy w dziale Polityka