Ropa może kosztować 150 dolarów. Orlen szuka alternatyw

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 79
To nie będzie pozytywny artykuł, bo widmo kryzysu paliwowego zawisło nad polskim rynkiem. Wszystko po nagłej decyzji koncernu z Bliskiego Wschodu. Saudi Aramco poinformowało o wstrzymaniu części transportów surowca, a hurtowe stawki w kraju osiągnęły rekordowe pułapy. Rząd oraz państwowy gigant naftowy natychmiast uruchomili procedury awaryjne.

Z artykułu dowiesz się:

  • Powody, dla których Saudi Aramco wstrzymało część dostaw do Europy. Dowiesz się też, jak mocno urosły stawki w hurcie
  • Jak drastycznie wzrosły hurtowe ceny paliw w cennikach Orlenu
  • Jakie alternatywne kierunki importu zakontraktował polski koncern naftowy
  • Jakie działania podejmuje rząd i Orlen wobec wzrostu cen paliw

Ataki w Arabii Saudyjskiej. Kluczowy rurociąg wyłączony

Sytuacja na międzynarodowym rynku naftowym uległa gwałtownemu zaostrzeniu po czwartkowych atakach w rejonie Rijadu i Medyny. W reakcji na te wydarzenia Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. Skutki tej decyzji błyskawicznie dotarły do odbiorców na Starym Kontynencie.


Jak podał Reuters, saudyjski gigant oficjalnie powiadomił europejskich kontrahentów o redukcji transportów zaplanowanych na koniec września. Dla polskiego sektora energetycznego to poważne wyzwanie logistyczne. Koncern ten odpowiada bowiem za około 40 proc. ropy naftowej przerabianej w rafineriach Grupy Orlen.

Skala saudyjskiego zaangażowania w polskich zakładach sprawia, że każde zakłócenie na tym kierunku wymaga natychmiastowych działań osłonowych. Wstrzymanie przesyłu rurociągiem wywołało niepokój w całym regionie Europy Środkowej.

Rekordowe ceny w hurcie. Analitycy ostrzegają przed skokiem do 150 dolarów

Kryzysowa sytuacja przełożyła się bezpośrednio na stawki paliw na rynku krajowym. We wtorek 15 września benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 w cenniku hurtowym Orlenu kosztowała 6395 zł za metr sześcienny. Oznacza to gwałtowny wzrost aż o 272 zł w porównaniu z notowaniami z soboty 12 września.

Według danych z cennika hurtowego Orlenu, ceny benzyny Eurosuper 95 oraz oleju napędowego Ekodiesel zanotowane we wtorek 15 września okazały się najwyższymi stawkami w całym 2026 roku. Tak gwałtowne zmiany stawiają pod znakiem zapytania stabilność cen detalicznych na stacjach benzynowych.


Na globalnych giełdach narasta presja na dalsze podwyżki surowca. Według ocen analityków rynkowych, na które powołuje się Reuters, w bardzo negatywnym scenariuszu rozwoju wydarzeń notowania ropy Brent mogą dobić nawet do 150 dolarów za baryłkę. Taki pułap oznaczałby bezprecedensowy wstrząs dla gospodarki.

Orlen szuka alternatyw. Zakontraktowano 16 tankowców

W obliczu wstrzymania transportów z Arabii Saudyjskiej Grupa Orlen podjęła natychmiastowe działania dywersyfikacyjne. Od piątku koncern zakontraktował 16 dodatkowych dostaw ropy na kierunku polskim, czeskim i litewskim. Spółka pozyskała surowiec z rynków zastępczych, zabezpieczając ciągłość pracy swoich rafinerii.

Paliwo do zakładów Orlenu dopłynie między innymi z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu oraz Azerbejdżanu. Zabezpieczono także ładunki pochodzące z obu Ameryk.

W oficjalnym komunikacie Grupa Orlen zapewniła, że mimo problemów u dostawcy, transporty ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii grupy są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają zapotrzebowanie.

Do sytuacji odniósł się również minister aktywów państwowych Wojciech Balczun na antenie radiowej Jedynki.

Szef resortu podkreślił, że krajowe magazyny są pełne, a bieżące bezpieczeństwo paliwowe pozostaje zachowane dzięki wcześniejszym działaniom logistycznym.

- Orlen jest w miarę zabezpieczony i zdywersyfikowany, co nie znaczy, że możemy spocząć na laurach. Sytuacja jest superpoważna. Od dekad nie było tak trudnych warunków - oświadczył Wojciech Balczun w radiowej Jedynce.


Minister zaznaczył, że krajowe rezerwy ropy pozostają nienaruszone. Dalszy rozwój wypadków będzie zależał od powodzenia bieżących dostaw z nowych kierunków. - Rezerwy są nienaruszone, ale wszystko będzie zależeć od tego, co przyniosą kolejne tygodnie - dodał Balczun.

Rząd szykuje podatek od zysków. Tusk apeluje o podpis

Równolegle do działań logistycznych Orlenu własne kroki prawne podjął rząd. We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Nowe przepisy mają dać państwu narzędzia finansowe do tłumienia skoków cenowych.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że po wejściu ustawy w życie uruchomione zostaną bezpośrednie mechanizmy chroniące kierowców. Warunkiem jest jednak szybki podpis głowy państwa pod przygotowanym dokumentem.

- Zobaczymy na ile starczy środków, ale mam nadzieję, że tutaj już nikt nie może mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać. To nie ludzie mają płacić za ten kryzys paliwowy - powiedział Donald Tusk.

Szef rządu zadeklarował, że jeśli prezydent podpisze ustawę o nowej daninie od nadmiarowych marż koncernów paliwowych, gabinet natychmiast wdroży kolejny wariant programu obniżania cen paliw w kraju. Najbliższe dni pokażą, czy połączone działania rządu i Orlenu zdołają uchronić rynek przed dalszą eskalacją kosztów.

red.

Fot. Materiały prasowe/Orlen

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj79 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (79)

Inne tematy w dziale Gospodarka