Kaczyński, Republika i otoczenie Nawrockiego reagują na rewelacje Krala. "Kłamstwa"

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 199
Redakcje WP.pl i TVN24, na podstawie materiałów prokuratury od Przemysława Krala, piszą, że panem "X", wzmiankowanym przez premiera Donalda Tuska, był Tomasz Sakiewicz. Według szefa Zondacrypto jeszcze w kampanii wyborczej miał obiecać ułaskawienie biznesmena. Republika odrzuca te oskarżenia. Prezes Jarosław Kaczyński nazywa ostatnie sensacje kłamstwami. Kancelaria Prezydenta dementuje, by Karol Nawrocki miał jakiekolwiek kontakty z Kralem. Dziennikarz Szymon Jadczak napisał w mediach społecznościowych, że angażuje boty do prześwietlania powiązań wszystkich, którzy bronią Republiki.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kto według wp i TVN24 kryje się pod pseudonimem „Pan X” w zeznaniach Przemysława Krala
  • Na czym polegała rzekoma obietnica ułaskawienia Przemysława Krala
  • Poznasz stanowisko Republiki oraz przedstawicieli głowy państwa 
  • O wypowiedziach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wtorkowej konferencji prasowej

Tomasz Sakiewicz jako "Pan X" w zeznaniach Krala

Tożsamość osoby określanej w materiałach śledztwa jako „Pan X” ujawnili wspólnie dziennikarze „Superwizjera” TVN24 oraz Wirtualnej Polski. Dziennikarze ustalili, że szef giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral wskazał w swoich zeznaniach na Tomasza Sakiewicza.

Sprawa ujrzała światło dzienne 4 września 2026 roku. Premier Donald Tusk przytoczył wtedy z mównicy sejmowej fragmenty protokołu przesłuchania, które otrzymał od prokuratora generalnego.

- Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie. Obietnica miała dotyczyć sytuacji, gdybym usłyszał wyrok skazujący w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia to było za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych - cytował premier.

Przemysław Kral, który usłyszał zarzuty udziału w oszustwie, współpracuje obecnie ze śledczymi. Przedsiębiorca stara się o status tzw. małego świadka koronnego na mocy art. 60 Kodeksu karnego. W rozmowach ze współpracownikami miał wprost mówić: „Sakiewka mi obiecał ułaskawienie i on o tym wie. I tego się boją”. Nie wiadomo jednak, jaki jest status szefa Zondycrypto, reprezentowanego przez Romana Giertycha. Prokuratura ustami rzecznik Anny Adamiak niedawno zaznaczyła, że Kral nie jest ani "świadkiem koronnym", ani "świadkiem w ogóle". Tłumaczyła ponadto, że nie może ujawniać statusu biznesmena, bo taka jest decyzja prowadzącego śledztwo. Donald Tusk z kolei nie ujawnił nazwiska X, powołując się na dobro śledztwa. Fragmenty zeznań zostały mu udostępnione decyzją prokuratora generalnego, Waldemara Żurka. Kral może mówić co chce i nie grożą mu żadne konsekwencje karne. 

Przelewy i konferencje

Dziennikarskie ustalenia odsłaniają skalę finansowych powiązań między kryptowalutowym biznesem a prawicową stacją. Współpraca obejmowała między innymi sponsoring konferencji CPAC Polska w Jasionce. Wydarzenie to, które odbyło się 27 maja 2025 roku, pochłonęło 550 tys. zł.

Kolejnym wspólnym przedsięwzięciem był Polish-American Strategic Industries Summit zorganizowany w stolicy USA na początku września 2025 roku. Na ten cel Zondacrypto wyłożyło 614 999,99 zł brutto. Największe kwoty dotyczyły jednak bezpośrednich umów promocyjnych. Telewizja Republika wystawiła czeskiej spółce Expofer Servis House 16 faktur na łączną kwotę 1,62 mln euro. Z tej sumy przelano 1,53 mln euro.

Dwie faktury ze stycznia 2026 roku na kwotę 89,9 tys. euro pozostały nieopłacone. Według ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24, kwoty te stanowiły 11,3 proc. przychodów sprzedażowych Telewizji Republika za 2025 rok. Pokrywa się to z zestawieniami finansowymi, publikowanymi przez stację, z których wynika, że kontrakty zawarła na ponad 6 mln złotych, a nie ponad 30 mln, jak podawano w sieci. Z artykułu redakcji wynika, że Kral nie wywiązał się w całości z zawartych umów i zalega Republice pieniądze. 

Jak ustalili dziennikarze, były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński wystawiał szefowi giełdy co miesiąc rachunki na 15 tys. euro, inkasując łącznie blisko 600 tys. zł. Podczas przeszukania u niego policja odnalazła koszulkę włoskiego klubu Atalanta Bergamo. Kral miał ją przygotować jako prezent dla Karola Nawrockiego. Do spotkania jednak nie doszło.  


Konferencja w Waszyngtonie

W dniach 2-3 września 2025 roku Przemysław Kral udał się do Stanów Zjednoczonych na szczyt organizowany przez Telewizję Republika. Przedsiębiorca liczył na bezpośrednie spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim. Ostatecznie do rozmowy w Waszyngtonie też w ogóle nie doszło. Obietnica ułaskawienia miała natomiast według Krala paść znacznie wcześniej - wiosną 2025 roku, jeszcze w kampanii wyborczej, gdy Nawrocki miał gorsze notowania od Rafała Trzaskowskiego. 

Zarówno szef Telewizji Republika, jak i Kancelaria Prezydenta stanowczo odrzucają oskarżenia formułowane przez podejrzanego biznesmena. Redaktor naczelny stacji skomentował sprawę bezpośrednio na antenie swojego programu.

- Mamy do czynienia z brutalnym atakiem na naszą telewizję i tylko o to chodzi, nic więcej. Nie ma tam nic, nie ma cienia dowodu, nie ma czegoś, co by na to wskazywało. A jak próbujemy sprawdzać te dowody, to okazuje się, że wycofują się z poprzednich kłamstw i tworzą teorie bardziej absurdalne, gdzie jasnowidzenie jest kluczowym elementem całej konstrukcji - oświadczył Sakiewicz.  

Dyrektor programowy Republiki Michał Rachoń oświadczył, że to on był pomysłodawcą konferencji w Waszyngtonie z września 2025 roku. Tyle że idea narodziła się już po zwycięstwie wyborczym Nawrockiego i pierwszym, oficjalnym zaproszeniu od Donalda Trumpa dla prezydenta do w USA. - Nikt nie mógł żądać "płatności” za kongres w Waszyngtonie, zanim "Nawrocki zostanie prezydentem”. Bo sam wymyśliłem ten kongres dopiero, kiedy Donald Trump wybranego już prezydenta zaprosił do USA. Wcześniej po prostu taki temat nie istniał - skomentował rewelacje wp.pl i TVN24, które opierają się na zeznaniach Krala, nazywając je kłamstwami. 

   

Kanclelaria Prezydenta: Było tylko 7 ułaskawień 

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz nazwał medialne doniesienia "bujdami na resorach”. Przedstawiciel głowy państwa przytoczył, że Karol Nawrocki w ciągu roku wydał zaledwie 7 aktów łaski i nigdy nie widział się z Przemysławem Kralem. 

Głos w sprawie zabrał również Przemysław Czarnek. Poseł PiS w programie "Graffiti” w Polsat News nazwał doniesienia o „Panu X” bzdurami i ocenił, że cytowany przez premiera protokół jest "bezwzględnie sfałszowany”. Czarnek kontratakował, domagając się ujawnienia faktur od Zondacrypto przez wp i TVN24.

- Proszę, faktury na stół. Kiedy one były wystawione? Dlaczego? W jakich okolicznościach? Republika nie ma nic do ukrycia w tej sprawie. Jest stacją telewizyjną jak Polsat, która przyjęła reklamę od Zondacrypto. Jest stacją telewizyjną, która organizowała również konferencję CPAC w maju 2025 roku, a dopiero rok później wszczęte było postępowanie, nie mając pojęcia o tym, że Kral może poprowadzić działalność kryminalną - mówił kandydat PiS na premiera. 


Kaczyński z apelem do wyborców 

- Mam apel do Państwa: nie wierzcie w te kłamstwa - stwierdził we wtorek na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wymienił inne afery, które były podnoszone miesiącami, a skończyły się dużo mniejszym kalibrem umorzeniami - m.in. aferą wizową, która miała obejmować setki tysięcy imigrantów, a nie kilkuset, jak w ostateczności. Prokuratura umorzyła dwukrotnie śledztwa ws. organizacji CPAC wiosną 2025 roku. 

- Pytacie do czego dziennikarze mogą wykorzystywać sztuczną inteligencję. Ja np. mam kilka botów, które dziś przeczesują social media w poszukiwaniu polityków prawicy, którzy bronią Sakiewicza i Republiki po ujawnieniu ich powiązań z Zondacrypto, tworzą ich bazę i od razu sprawdzają ich powiązania - napisał Szymon Jadczak, współautor artykułu o wersji Przemysława Krala. 


Fot. Prezes Republiki Tomasz Sakiewicz/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj199 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (199)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo