Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Dariusz Matecki zdecydował się na sforsowanie ogrodzenia uczelni
- Jakie konsekwencje prawne grożą posłowi PiS po interwencji policji
- Co jest główną przyczyną trwającego od miesięcy sporu o rektora AWS
- Jakie argumenty prawne przeciwko odwołaniu podnosi dr Michał Sopiński
Matecki wtargnął na posesję AWS
Do niecodziennych wydarzeń doszło w poniedziałek 14 września na terenie warszawskiej placówki. Funkcjonariusze zabezpieczający budynek bezskutecznie uprzedzali parlamentarzystę, by w ich ocenie nie łamał przepisów dotyczących miru uczelni. Policjanci starali się zablokować mu drogę i sprowadzić go na ziemię. Polityk zdołał jednak wspiąć się na płot, po czym zeskoczył po drugiej stronie i znalazł się na dziedzińcu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
W trakcie utarczek słownych z mundurowymi padły ostre słowa, które zarejestrowały kamery. Poseł PiS Dariusz Matecki krzyczał do interweniujących funkcjonariuszy: - Nie dotykaj mnie! Odsuń się! Mówię, żebyś mnie nie ruszał. To moja sprawa, jak się nabiję - cytuje go Interia.
Polityk zjawił się pod uczelnią z konkretnym celem. Poseł wszedł na zamknięty teren, aby dostarczyć pakunek z prowiantem i niezbędnymi lekami dla posłanki Marii Kurowskiej. Parlamentarzystka koczuje w gmachu AWS od piątku, gdy pojawił się nominat Waldemara Żurka, Sławomir Cudak, mający zastąpić na stanowisku rektora-komendanta Michała Sopińskiego. Policja planuje wszczęcie przeciwko posłowi Mateckiemu postępowania z artykułu 193 Kodeksu karnego dotyczącego naruszenia miru uczelni.
Przed gmachem AWS obecna była wtedy liczna grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz oraz Mariusz Błaszczak. Na miejscu pojawili się również Michał Wójcik, Sebastian Kaleta i Mariusz Gosek. Wszyscy domagali się prawa do przeprowadzenia interwencji poselskiej oraz bezpośredniego kontaktu z protestującą koleżanką partyjną.
Protest w murach akademii. Posłanka Kurowska w obronie Sopińskiego
Obecność parlamentarzystów to efekt eskalacji kryzysu wokół placówki kształcącej kadry więziennictwa. Posłanka Maria Kurowska przebywa w murach szkoły wyższej od 9 września i nadal blokowała dostęp do gabinetów rektorskich. Działaczka PiS prowadzi protest przeciwko zmianom personalnym we władzach placówki.
Tego samego dnia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy formalnie utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta AWS. Resort zarzuca mu teraz poważne nieprawidłowości przy doktoratach, demonstracyjną aktywność polityczną w mediach społecznościowych - choćby wyrażenie poglądu o nadrzędności konstytucji względem orzeczeń międzynarodowych trybunałów, powołując się na wyrok TK - oraz stworzenie zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania aplikacji kuratorskiej.
Obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przejął Sławomir Cudak. Według ustaleń mediów już 11 września próbował on wejść do budynku, ale nie został wpuszczony. Policja mu w tym wówczas nie pomogła, odpuszczając interwencję.
Sopiński kwestionuje odwołanie. Resort odpowiada na zarzuty
Odwołany rektor nie uznaje decyzji ministra sprawiedliwości i stoi na stanowisku, że nadal sprawuje funkcję szefa uczelni. Michał Sopiński kwestionuje legalność działań resortu, powołując się bezpośrednio na wydane w tej sprawie zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego. Były komendant podkreśla ponadto, że nie doręczono mu decyzji o odwołaniu zgodnie z wymogami Kodeksu postępowania administracyjnego.
Zupełnie inaczej sytuację formalną przedstawia Ministerstwo Sprawiedliwości. Podsekretarz stanu Maria Ejchart poinformowała, że decyzja została Sopińskiemu skutecznie przekazana w trybie doręczenia zastępczego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. W ocenie resortu wszystkie czynności formalne zostały zatem dopełnione. Janusz Cieszyński, poseł Rozwoju Plus, w trakcie interwencji poselskiej pozyskał ksero pisma Waldemara Żurka, w którym minister sprecyzował, że decyzja o odwołaniu Sopińskiego musi mu być wręczona osobiście. Za ujawnienie dokumentu, którego oryginału nie ma w resorcie sprawiedliwości, ministerstwo złożyło doniesienie do prokuratury na parlamentarzystę. Ministrem i prokuratorem generalnym, czyli przełożonym śledczych, jest Waldemar Żurek. - Panie Żurku, oddam za ksero jeśli o to chodzi - zareagował Cieszyński, którego czeka postępowanie prokuratorskie.
Fot. Poseł Dariusz Matecki przed bramą AWS/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (188)