Poseł PiS Marcin Horała przekazał  w kampanii wyborczej torby kupione dla Ukrainy strażakom / EAST NEWS / Radio Gdańsk
Poseł PiS Marcin Horała przekazał w kampanii wyborczej torby kupione dla Ukrainy strażakom / EAST NEWS / Radio Gdańsk

Spółka skarbu państwa kupiła torby "dla Ukrainy". Odebrał je asystent posła Horały

Redakcja Redakcja Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 79
Spółka skarbu państwa wydała prawie 30 tys. zł na torby medyczne opisane w dokumentach jako pomoc dla walczącej Ukrainy. Sprzęt nigdy na Ukrainę nie dotarł. Zamiast tego trafił do asystenta Marcina Horały, ówczesnego pełnomocnika rządu ds. CPK, i pojawił się w strażackich jednostkach z jego okręgu wyborczego podczas kampanii parlamentarnej 2023 roku. Ustalenia Salon24 opierają się na dokumentach wewnętrznych Polskich Portów Lotniczych i oficjalnych odpowiedziach spółki. O sprawie pisze Mariusz Kowalewski.

Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:

  • Która spółka skarbu państwa kupiła sprzęt i na czyje polecenie to zrobiła.
  • Dlaczego w dokumentach zakupowych wpisano Ukrainę, skoro sprzęt miał trafić gdzie indziej.
  • Jak asystent Horały odebrał torby bez pokwitowania i co to oznacza dla spółki.
  • Co odpowiedział Marcin Horała na pytania Salon24 opochodzenie sprzętu.

Kampania wyborcza w remizach

Latem i jesienią 2023 roku Marcin Horała, poseł PiS i pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, regularnie odwiedzał ochotnicze straże pożarne na Pomorzu. Trasa obejmowała m.in. OSP Leśniewo, OSP Karwia, PSP Gdynię i Wejherowo. 13 października 2023 roku, dwa dni przed wyborami parlamentarnymi, poseł pojawił się w OSP w Sławoszynie w gminie Krokowa. Jak relacjonował na swoim Facebooku, strażacy otrzymali nową remizę i ciężki wóz strażacki, sfinansowany przez m.in. Orlen, Polskie Elektrownie Jądrowe i Bank Gospodarstwa Krajowego.

W Leśniewie, jednym z wcześniejszych przystanków, jednostka otrzymała quad do działań w trudnym terenie, agregat prądotwórczy oraz torby dla ratownika medycznego z wyposażeniem. Leśniewo leży w okręgu wyborczym, z którego startował Horała.

Poszliśmy tropem tych darów. Okazało się, że część z nich nigdy nie była przeznaczona dla polskich strażaków. 


Zakup "na cito" pod fałszywym pretekstem 

Polskie Porty Lotnicze to spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa. Kontroluje Lotnisko Chopina w Warszawie, lotniska w Radomiu i Zielonej Górze oraz posiada udziały w dziesięciu innych portach regionalnych. Od września 2023 roku, decyzją Horały jako pełnomocnika CPK, PPL weszły w skład Grupy Kapitałowej CPK.

Z dokumentów, do których dotarła nasza redakcja, wynika, że w czerwcu 2023 roku spółka zakupiła 20 toreb ratowniczych Critical's Tilt oraz 20 kompletów wyposażenia zestawu OSP R1. Koszt zakupu wyniósł 28,4 tys. zł. Zakup nie był wcześniej planowany. Zlecenie wyszło od Anny Dermont, ówczesnej rzecznik prasowej spółki, która wskazała konkretnie, jaki sprzęt ma zostać kupiony. W korespondencji wewnętrznej spółki przy tej sprawie znalazł się dopisek: "sprawa pilna, na cito".

W dokumentach zakupowych jako uzasadnienie wpisano pomoc humanitarną dla Ukrainy.

"W argumentacji zawartej w materiałach zakupowych wyraźnie wskazano, że torby medyczne są kupowane jako dary z przeznaczeniem wysłania ich na Ukrainę" - potwierdza Piotr Rudzki, p.o. dyrektora Biura Komunikacji PPL.

Torby na Ukrainę nie trafiły.


Odbiór bez pokwitowania 

Zamiast na front sprzęt pojechał pod inny adres. Jak wynika z informacji udzielonych przez PPL, zakupiony sprzęt przekazano do rąk własnych asystenta ówczesnego pełnomocnika rządu ds. CPK, czyli Marcina Horały. 

"Pierwsza partia sprzętu została wydana w okolicach 26 czerwca 2023 roku, tego dnia z naszej strony wysłana została wiadomość e-mail do asystenta z informacją o gotowości do przekazania sprzętu" - mówi Rudzki.

Asystent Horały nie pokwitował odbioru. W spółce nie zachowały się żadne dokumenty wskazujące, co stało się ze sprzętem wartym prawie 30 tys. zł po tym, jak opuścił biurowiec PPL. 

"Zgodnie z pozyskanymi informacjami wskazane produkty zostały zakupione dla ówczesnego Pełnomocnika rządu ds. CPK" - potwierdza oficjalnie Rudzki.

PPL podkreśla, że wspieranie jednostek OSP całkowicie wykracza poza zakres jej działalności. "Oficjalnym powodem procedowania tego zakupu wewnątrz spółki było przygotowanie darów dla Ukrainy, a nie wsparcie sprzętowe dla OSP" - stwierdza rzecznik.

Horała: nie pamiętam, skąd sprzęt

Redakcja Salon24 przesłała Marcinowi Horale szczegółowe pytania: o okoliczności przejęcia sprzętu zakupionego przez PPL, o to, kto wydał polecenie zakupu, dlaczego asystent posła nie pokwitował odbioru i które jednostki OSP ostatecznie otrzymały torby.

Poseł PiS odpowiedział ogólnikowo. 

"Przez ostatnie 10 lat uczestniczyłem w przekazywaniu sprzętu dla strażaków pochodzącego z różnych źródeł. Ten największy, jak wozy bojowe, z budżetu państwa. Mniejszy sprzęt i wyposażenie z instytucji i firm takich jak ministerstwa, KRUS, Orlen, Lotos, Energa, CPK, PPL itp. Nie jestem w stanie po latach określić, który akurat sprzęt i wyposażenie od kogo pochodził. Zawsze uważałem, że warto wspierać przekazywanie sprzętu i wyposażenia służącego do ratowania mienia, zdrowia i życia ludzkiego" - napisał Horała.


Poseł nie odpowiedział na żadne z konkretnych pytań dotyczących toreb zakupionych przez PPL w czerwcu 2023 roku. Tymczasem z dokumentów spółki wynika jednoznacznie, że zakup ten dotyczył konkretnej daty, konkretnej kwoty i konkretnego odbiorcy: asystenta Horały.

 Mariusz Kowalewski

Fot: Poseł PiS Marcin Horała przekazał  w kampanii wyborczej torby kupione dla Ukrainy strażakom / EAST NEWS / Radio Gdańsk

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj79 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (79)

Inne tematy w dziale Polityka