Kiedy NFZ będzie refundował lepsze sensory dla cukrzyków?
Kiedy NFZ będzie refundował lepsze sensory dla cukrzyków?

Lepszy sensor dla diabetyków. Ministerstwo nie daje pacjentom wyboru

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Na cukrzycę choruje w Polsce ponad 3 miliony osób, z czego około 90 procent to pacjenci z cukrzycą typu 2. Część z nich leczona jest insuliną intensywnie i ma prawo do refundowanego sensora do monitorowania poziomu cukru. Problem w tym, że NFZ płaci za starszy typ sensora, który nie ostrzega przed niebezpiecznym spadkiem glukozy, na przykład w nocy. Nowszy, który to robi, jest dla większości poza zasięgiem, choć kosztuje podatnika podobnie. Ministerstwo Zdrowia wie o tym od dawna. Pytanie, czy zamierza coś z tym zrobić.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym różni się sensor FGM od CGM-RT i dlaczego ta różnica ma znaczenie dla zdrowia pacjenta.
  • Kto w Polsce ma prawo do refundacji sensora z alarmem, a kto dostaje tylko ten bez alarmu.
  • Dlaczego zmiana przepisów mogłaby nie kosztować NFZ ani złotówki więcej.
  • Co odpowiedziało Ministerstwo Zdrowia na pytania dziennikarzy Salon24, rzecznika praw dziecka i posłanki.
  • Co znalazło się w projekcie nowelizacji rozporządzenia, który trafił do konsultacji w czerwcu 2026 roku.

 FGM kontra CGM-RT. Różnica, która ratuje życie

Są dwa systemy. Na papierze obydwa monitorują poziom glukozy. W praktyce robią zupełnie co innego.

FGM to sensor naklejony na skórę, który zbiera dane, ale sam z siebie nic nie robi. Żeby odczytać wynik, pacjent musi przyłożyć czytnik lub telefon do ramienia. Jeśli śpi, jeśli jest w pracy, jeśli po prostu zapomniał, nic się nie dzieje. Sensor milczy.

CGM-RT nie milczy. Mierzy poziom glukozy bez przerwy i jeśli cukier spada zbyt szybko albo osiąga niebezpieczny poziom, uruchamia alarm. W środku nocy. W trakcie jazdy samochodem. Zawsze. Dla rodziców dzieci z cukrzycą to często jedyna szansa, żeby obudzić się zanim dziecko straci przytomność. Dla kobiety w ciąży hipoglikemia może skończyć się tragedią dla niej i dla płodu. Dla pacjenta z przewlekłą chorobą nerek, który jest wyjątkowo narażony na nagłe spadki cukru, alarm to nie wygoda, to ochrona zdrowia.


NFZ refunduje obydwa systemy, ale nie dla tych samych pacjentów. CGM-RT dostaje wąska grupa: pacjent z cukrzycą typu 1 lub 3 musi spełnić dwa warunki naraz, intensywną insulinoterapię i orzeczoną nieświadomość hipoglikemii, czyli stan, w którym chory przestaje odczuwać objawy spadku cukru. FGM jest dostępne szerzej: wystarczy próg insulinoterapii, bez dodatkowego warunku. Dostają go pacjenci z cukrzycą typu 2 na intensywnej insulinoterapii i kobiety w ciąży z cukrzycą. Ci drudzy mają więc dostęp wyłącznie do systemu bez alarmu, choćby chcieli inaczej.

Najlepiej widać to na jednym przykładzie. Dorosły po 26. roku życia, z cukrzycą typu 1, na intensywnej insulinoterapii, bez orzeczonej nieświadomości hipoglikemii, kwalifikuje się do refundacji FGM, ale nie CGM-RT. Dostanie prostszy sensor bez alarmu, a nie ten, który mógłby go obudzić w nocy.

Tu jest też odwrócona logika w przepisach. Alarm w CGM-RT ma chronić pacjenta przed utratą czucia hipoglikemii, a rozporządzenie wymaga, żeby pacjent najpierw tę zdolność utracił. Nowocześniejsza technologia ma trudniejszy próg wejścia niż prostsza.


Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oceniła, że rozszerzenie dostępu do CGM-RT jest zasadne przy akceptowalnym wzroście wydatków. Środowisko lekarskie i organizacje pacjentów twierdzą, że zmiana mogłaby być neutralna kosztowo, bo pacjent dostaje albo FGM, albo CGM-RT, nie oba jednocześnie.

Ruch w interesie

W ostatnich miesiącach do ministerstwa poszły pytania z kilku stron naraz. 

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak napisała do resortu w sprawie dzieci z cukrzycą typu 1. Ministerstwo odpowiedziało 14 maja 2026 roku.

"Systematyczne zwiększanie dostępu do nowoczesnych i bezpiecznych technologii nielekowych jest priorytetem resortu. Jednak środki finansowe przeznaczone na refundację są ograniczone." resort zdrowia w odpowiedzi dla RPD.

 Resort powołał się na deficyt NFZ i wzrost kosztów refundacji sensorów o 125 milionów złotych rok do roku. Uznał, że sytuacja jest zbyt nieprzewidywalna, żeby wprowadzać kolejne zmiany. 

10 czerwca 2026 roku posłanka Jolanta Zięba-Gzik złożyła interpelację numer 17680 w sprawie równego dostępu do sensorów CGM-RT. Poszła do niej z interwencją po tym, jak Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki wskazało na szczególną sytuację pacjentów z cukrzycą i przewlekłą chorobą nerek. Interpelacja czeka na odpowiedź.

Redakcja Salon24 wysłała do ministerstwa własne pytania. Zapytaliśmy m.in. co blokuje rozszerzenie refundacji, kiedy nowelizacja rozporządzenia trafi do konsultacji i czy ministerstwo uważa, że zmiana byłaby kosztowna, skoro pacjent dostaje jeden system, nie dwa.

Ministerstwo odpowiedziało.

Co powiedział resort zdrowia

W piśmie do Salon24 ministerstwo przyznało, że prace nad nowelizacją trwają. Nie podało żadnej daty. Żadnego terminu. Żadnego zobowiązania.

"Obecnie trwają prace wewnętrzne nad nowelizacją rozporządzenia. Projekt nowelizacji w najbliższym czasie zostanie udostępniony w ramach konsultacji publicznych w serwisie Rządowego Centrum Legislacji." resort zdrowia w odpowiedzi dla Salon24.


Resort podał za to liczby. Wydatki na refundację wyrobów diabetologicznych wzrosły z 46 milionów złotych w 2016 roku do ponad 637 milionów złotych w 2025 roku. Same systemy monitorowania glikemii pochłonęły w ubiegłym roku 542 miliony złotych, prawie dziesięć razy więcej niż pięć lat wcześniej. Ministerstwo traktuje te liczby jako argument za ostrożnością. Pacjenci i lekarze czytają je odwrotnie: skoro wydajemy już ponad pół miliarda rocznie na sensory, to pacjent powinien móc wybrać ten, który obudzi go w nocy zanim cukier spadnie za nisko.

Projekt nowelizacji rozporządzenia pojawił się w Rządowym Centrum Legislacji 15 czerwca. Zapowiadany od miesięcy dokument nie zmienia jednak żadnego kryterium refundacyjnego dla systemów monitorowania glikemii. Jedyna zmiana w tym obszarze dotyczy osprzętu do pomp insulinowych, do których dopisano geriatrów jako uprawnionych do wystawiania zleceń. Sensorów, CGM-RT i FGM, projekt nie rusza w ogóle.

Na posiedzeniu sejmowych zespołów parlamentarnych zajmujących się zdrowiem prof. Leszek Czupryniak z Kliniki Diabetologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego porównał tempo prac legislacyjnych z tempem rozwoju samej diabetologii.

"Diabetologia pędzi do przodu, a nasze rozporządzenia nadal opisują świat, którego już nie ma" powiedział profesor.

Wskazał konkretny przykład: przepisy wciąż wymagają od pacjenta ośmiu skanów dziennie, choć nowoczesne sensory pracują w trybie ciągłym i skanowanie nie jest potrzebne. W przypadku CGM-RT i FGM to nie metafora.

 PP

Fot: Kiedy NFZ będzie refundował lepsze sensory dla cukrzyków?/East News 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości