Jan B. w areszcie. Prokuratura postawiła zarzut
Jan B., były poseł Samoobrony i osoba związana z prywatną Szkołą Podstawową Montessori w Izabelinie, od 11 lipca przebywa w tymczasowym areszcie. Jak opisał Onet, śledztwo dotyczy zdarzenia, do którego miało dojść 6 lipca, podczas pierwszego dnia wakacyjnych półkolonii.
Według ustaleń śledczych dziewięcioletnia uczestniczka zajęć miała zostać zabrana przez mężczyznę do jego gabinetu. Tam – zgodnie z przedstawionym zarzutem – miało dojść do dotykania dziecka w miejscach intymnych oraz całowania go w usta.
Dziewczynka została przesłuchana w specjalnie przystosowanym do tego tzw. niebieskim pokoju. Jej ojciec przekazał, że po zatrzymaniu Jana B. służby przeprowadziły również przeszukania w jego domu oraz w szkole.
– Córkę przesłuchano w tzw. „niebieskim pokoju” – wskazał ojciec dziecka. – Chyba w środę pana B. zatrzymano, a w szkole i jego domu przeprowadzono przeszukania – dodał.
Dziewczynka została objęta pomocą psychologiczną. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Jedną z przesłanek miała być obawa matactwa. Na obecnym etapie postępowania Jan B. pozostaje podejrzanym, a o jego ewentualnej winie może zdecydować dopiero sąd.
Byłemu posłowi grozi do 15 lat więzienia
Prokuratura przedstawiła Janowi B. zarzut z art. 200 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego kontaktów seksualnych z osobą małoletnią poniżej 15. roku życia. W przypadku skazania grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa wywołała również reakcję instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad szkołami i ochronę dzieci. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało kontrolę w niepublicznej placówce w Izabelinie.
Działania zapowiedziała również Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15. roku życia. Komisja ma wystąpić o akta postępowania i monitorować dalszy przebieg sprawy.
Śledztwo nadal trwa. Organy ścigania gromadzą materiał dowodowy i wyjaśniają dokładne okoliczności wydarzeń podczas wakacyjnych zajęć.
Jan B. był posłem Samoobrony
Jan B. wszedł do Sejmu w 2005 roku z list Samoobrony. Jego nazwisko było jednak wcześniej związane z innymi kontrowersjami, które później stały się przedmiotem zainteresowania mediów.
Według archiwalnych informacji 11 kwietnia 1986 roku został zwolniony z pracy w szkole podstawowej w Szczecinie. W tle sprawy pojawiły się wówczas oskarżenia dotyczące nakłaniania 12-letniej uczennicy do czynów o charakterze seksualnym.
B. miał także wyrok w innej sprawie. Został skazany na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za pobicie kobiety w pociągu, gdy pracował jako konduktor PKP. Wyrok ten został później zatarty.
Kontrowersje dotyczą również wykształcenia byłego parlamentarzysty. W przestrzeni publicznej posługiwał się tytułami doktora habilitowanego prawa oraz psychologa, podczas gdy według dostępnych informacji posiada wykształcenie matematyczne i tytuł magistra. Obecna sprawa jest jednak odrębnym postępowaniem. Śledczy koncentrują się przede wszystkim na wydarzeniach, do których miało dojść podczas tegorocznych półkolonii w Izabelinie. Jan B. nie został prawomocnie skazany w tej sprawie.

red.
Były poseł Jan B. został tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem wykorzystania seksualnego dziewięcioletniej dziewczynki, Fot. YouTube/Jan B. i Kapela Praska/Canva




Komentarze
Pokaż komentarze (41)