Prezes Święczkowski kontra nowi sędziowie TK. Grozi im złożenie z urzędu

Redakcja Redakcja Trybunał Konstytucyjny Obserwuj temat Obserwuj notkę 17
Dziś prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski podjął kroki dyscyplinarne wobec trojga sędziów. Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek oraz Sławomir Patyra mogą zostać nawet złożeni z urzędu - za to, że uchylają się od udziału w orzekaniu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Bogdan Święczkowski dyscyplinuje troje sędziów dyscyplinarnie
  • Jakie zarzuty karne Prokuratura Krajowa postawiła dyrektor Kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej
  • Z jakiego powodu nowo wybrani sędziowie odmawiają orzekania i udziału w zgromadzeniach
  • Co na temat sytuacji wokół tej instytucji oświadczył minister Waldemar Żurek

Zarzuty dyscyplinarne i groźba usunięcia z urzędu

Procedura wobec Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry ruszyła po formalnym wniosku jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego. O wszczęciu procedury, która może skończyć się usunięciem z zawodu, poinformowano w oficjalnym komunikacie. Wśród głównych przyczyn decyzji wskazano niewykonywanie obowiązków sędziowskich. Chodzi przede wszystkim o konsekwentną odmowę udziału w orzekaniu oraz w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK.

Władze trybunału zarzucają również dwojgu sędziom złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko pracownikom instytucji. W komunikacie podkreślono, że sprawa może trafić do sądu dyscyplinarnego i zakończyć się najsurowszą możliwą karą, czyli złożeniem sędziów z urzędu. 

 


Zarzuty dla urzędników TK

Swoje śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa. Śledczy badają sprawę niedopuszczenia do wykonywania obowiązków sędziów wybranych przez Sejm. Zofia H., dyrektor Kancelarii TK, usłyszała zarzuty z art. 231 i 218 Kodeksu karnego. Pierwszy z nich dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, drugi zaś naruszenia praw pracowniczych. Z kolei komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień.

Śledztwo to efekt kroków podjętych przez sędziów Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Oboje zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz czworga niedopuszczonych do pracy sędziów.

Konflikt wewnątrz trybunału narasta od miesięcy. Święczkowski nie dopuścił do czynności orzeczniczych sędziów Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego oraz Marcina Dziurdy. Prezes TK argumentował swoją decyzję faktem, że czworo prawników nie złożyło ślubowania bezpośrednio przed prezydentem RP. Sędziowie ci złożyli ślubowanie w Sejmie w obecności notariusza, uznając ten akt za prawnie skuteczny wobec głowy państwa, choć nie przewiduje go ani konstytucja, ani ustawa o TK. Koalicja rządząca na czele z ministrem Waldemarem Żurkiem przekonywała, że słowo "wobec" głowy państwa nie oznacza dosłownie w jej obecności. Mimo to prokuratura chce przesłuchać Karola Nawrockiego za to, że nie odebrał ślubowania od wybranych kandydatów na sędziów trybunału. 

W geście solidarności pozostali sędziowie powstrzymują się od pracy. Sławomir Patyra, który złożył ślubowanie w obecności prezydenta pod koniec lipca, oświadczył, że nie będzie uczestniczył w procedurach orzeczniczych do czasu dopuszczenia pozostałych osób wybranych w marcu przez Sejm.

Powody bojkotu tłumaczył również Dariusz Szostek. - Stawimy się jedynie na prawidłowo zwołanym Zgromadzeniu, czyli takim, na którym obecni będą wszyscy wybrani sędziowie - mówił sędzia w rozmowie z portalem Onet. 


Zapowiedź użycia służb. Żurek tego nie ukrywa 

Napięcie w alei Szucha osiągnęło poziom nienotowany w ostatnich latach. Sprawę skomentował minister Waldemar Żurek, wskazując na możliwość podjęcia zdecydowanych kroków przez organy państwa.

- Nie możemy wykluczyć tego, że prawo będziemy przywracać za pomocą służb, które są w państwie za to odpowiedzialne, żeby ten porządek utrzymać - oświadczył minister Waldemar Żurek w rozmowie z Polsat News. Dziś w RMF FM dodał, że policja będzie użyta tylko zgodnie z prawem, jeśli przepisy będą łamane. W grę wchodzi zatrzymanie na gorącym uczynku prezesa Bogdana Święczkowskiego i wyniesienie go z gmachu TK, przy wprowadzeniu nowych członków w asyście służb. 

Dopełnieniem obrazu kryzysu jest spór o finanse. Prezes Święczkowski przekazał resortowi finansów projekt budżetu TK na 2027 rok w wysokości 78,05 mln zł, wobec około 67,4 mln zł w roku 2026, mimo że planu nie przyjęło Zgromadzenie Ogólne. W efekcie Ministerstwo Finansów nie uwzględniło tych środków w projekcie budżetu państwa.  


Fot. Siedziba TK/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj17 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka