Zatrzymano wandala z Medjugorie. To Polak oblał pomnik Maryi

Redakcja Redakcja Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 33
Bartosz K., ewangelizator, który kilka lat temu doznał nawrócenia, przyjechał do Medjugorie i oblał czarną farbą pomnik Maryi, malując na nim napisy oraz podpalił ołtarz polowy. Grozi mu teraz do pięciu lat więzienia. Śledztwo prowadzi bośniacka prokuratura.

Zatrzymanie Polaka po profanacji w Medziugoriu

Bośniackie i chorwackie media poinformowały, że sprawcą aktów wandalizmu w Medjugorie jest 31-letni Bartłomiej Włodzimierz K. Mężczyzna został zatrzymany we wtorek przed godziną 13 w miejscowości Cerno koło Ljubuskiego po błyskawicznej obławie wszczętej przez służby.

Według ustaleń śledczych wcześniej przebywał w Medjugorie jako pielgrzym. Obecnie znajduje się w policyjnym areszcie w Ljubuskim. Do szokującej profanacji doszło w nocy z 27 na 28 lipca. Śledczy zarzucają Polakowi zbezczeszczenie figur Matki Bożej na Górze Objawień Podbrdo oraz przy Błękitnym Krzyżu poprzez oblanie ich czarną farbą. Miał również podpalić ołtarz polowy znajdujący się za kościołem parafialnym św. Jakuba. 


"Diabeł w spódnicy". Obraźliwe napisy i transparent

Największe oburzenie wywołały pozostawione przez sprawcę napisy. Na figurze Matki Bożej pojawił się napis w języku polskim i angielskim: "Diabeł w spódnicy". Według lokalnych mediów mężczyzna pozostawił również graffiti oraz transparent z nazwiskami osób twierdzących, że doświadczyły objawień maryjnych w Medjugorie. Pod ich nazwiskami dopisał: "...to oszuści, mam dowody".

Władze sanktuarium określiły wydarzenia jako bezprecedensowy akt wandalizmu. Zapewniono jednocześnie, że wszystkie zniszczenia zostały szybko usunięte, a sanktuarium pozostaje otwarte dla pielgrzymów. "Sanktuarium pozostaje otwarte dla wszystkich pielgrzymów. Program modlitewny odbywa się zgodnie z planem, a wszystkie miejsca są szybko porządkowane i przywracane do stanu używalności" – przekazała kancelaria parafii.

Polakowi grozi do pięciu lat więzienia

Sprawą zajęła się prokuratura państwowa Bośni i Hercegowiny. Za celowe uszkodzenie i zniszczenie obiektów sakralnych 31-latkowi grozi kara od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Bośniacki dziennik "Dnevni avaz" podał również, że mężczyzna w przeszłości miał zmagać się z problemami psychicznymi. Gazeta przypomniała jego wypowiedź z 2017 roku dla portalu Opoka, w której mówił, że po zdiagnozowaniu depresji udał się do Medziugoria w poszukiwaniu ukojenia i wiary. Swoją pielgrzymkę dokumentował wówczas w mediach społecznościowych.

Do profanacji doszło w szczególnie ważnym okresie dla tego miejsca. Niedawno obchodzono 45. rocznicę pierwszych doniesień o objawieniach maryjnych oraz święto patrona parafii św. Jakuba. Już 1 sierpnia rozpocznie się natomiast 37. Międzynarodowy Festiwal Młodzieży (Mladifest), na który spodziewanych jest około 50 tys. pielgrzymów z całego świata. Centralnym miejscem wydarzenia jest właśnie ołtarz polowy, który został podpalony.

Na skandal zareagował biskup diecezji Mostar-Duvno Petar Palić. – Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o aktach wandalizmu i profanacji. Takie czyny nie są skierowane jedynie przeciwko kamieniom, posągom czy ołtarzom, ale ranią serca wielu wierzących, którzy w tych miejscach szukają Boga, pokoju, pokuty i ukojenia – komentował hierarcha. Duchowny wyraził nadzieję, że wydarzenia staną się impulsem do modlitwy o pokój, poszanowanie świętości i jedność, dodając, że "żaden akt nienawiści nie zgasi światła, które Bóg rozpala w ludzkim sercu".  


Kim jest Bartosz K.?

Jeszcze kilka lat temu Bartek Krakowiak był znany w części katolickiego internetu jako autor bloga "Z buta do Maryi”, na którym relacjonował samotną pieszą pielgrzymkę z Warszawy do Medjugorie. Później wydał książkę pod tym samym tytułem i jeździł po Polsce, dając świadectwa podczas rekolekcji oraz spotkań ewangelizacyjnych.

W swoich świadectwach dużo miejsca poświęcał trudnym czasom dzieciństwa. Opowiadał, że wychował się w rodzinie z problemem alkoholowym, a jako nastolatek miał kontakt z alkoholem, narkotykami, kradzieżami i przemocą. Trafił do poprawczaka, ale uciekał z placówki, a później przeszedł terapię uzależnień. Przełomem w jego życiu była śmierć nienarodzonego syna oraz późniejsze nawrócenie podczas rekolekcji. Wspominał, że wtedy przeżył nawrócenie i zmienił swoje myślenie. W 2017 roku K. udał się na pielgrzymkę z Warszawy do Medjugorie. Wyjazd tak na niego wpłynął, że zaczął się udzielać jako ewangelizator. Jego znajomi piszą w mediach społecznościowych, że K. miał ostatnio problemy psychiczne, nie chciał jednak od nikogo pomocy. Apelują też o to, by nie linczować mężczyzny za popełniony błąd.  

 

Fot. Sprofanowana figura Matki Boskiej w Medjugorie

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj33 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo