Wejście do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Żurek z komunikatem

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 115
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wydał ostateczną decyzję w sprawie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy resort podtrzymał postanowienie o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora szkoły. Komendant uważa decyzję za bezprawną. Do budynku akademii wszedł p.o. szefa uczelni, Sławomir Cudak.

Z artykułu dowiesz się:

  • Poznasz kulisy ostatecznego odwołania rektora przez resort sprawiedliwości
  • Dowiesz się, jakie konkretnie uchybienia zarzucono kierownictwu uczelni
  • Przeczytasz o argumentacji dr. Sopińskiego, który powołuje się na decyzje TK
  • Kim jest Sławomir Cudak  

Żurek podtrzymuje decyzję o dymisji rektora

9 września 2026 roku szef resortu wydał decyzję, która ostatecznie utrzymuje w mocy odwołanie Michała Sopińskiego. Podjął to rozstrzygnięcie na podstawie art. 127 § 3 w związku z art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, po ponownym rozpatrzeniu sprawy. Podstawą merytoryczną odwołania, poza przepisami KPA, był art. 432 ust. 5 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Resort opublikował informację o decyzji w oficjalnych komunikatach na swojej stronie. 

Stanowi ona podtrzymanie wcześniejszego postanowienia ministra z 28 maja 2026 roku. To wtedy dr Sopiński został formalnie odwołany z funkcji rektora-komendanta AWS. W przypadku odwołania pełniącym obowiązki rektora uczelni został senator senior, dr hab. prof. Sławomir Cudak. Nowe kierownictwo ma zapewnić bieżące funkcjonowanie placówki. Cudak przyszedł do AWS, gdzie zastał dziennikarzy Republiki i prawicowych mediów. Co ciekawe, współpracował on z Sopińskim, którego pozytywnie ocenił przed kamerami.  


Trzy główne zarzuty Ministerstwa Sprawiedliwości wobec Sopińskiego

Sprawa dymisji ma swój początek w marcu 2026 roku. Minister wszczął wówczas z urzędu postępowanie administracyjne po informacjach o możliwych kwalifikowanych naruszeniach prawa w działalności ówczesnego rektora. Resort uzasadnił decyzję rażącym i uporczywym naruszaniem przepisów prawa w trzech głównych obszarach. Pierwszy dotyczył nieprawidłowości przy postępowaniach o nadanie stopnia doktora.

Według ministerstwa kolejnym powodem była demonstracyjna aktywność polityczna rektora. Naruszała ona zasadę apolityczności Służby Więziennej. Według kierownictwa resortu, Sopiński to człowiek Zbigniewa Ziobry. I dlatego ma wylecieć z Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. 

Resort zarzucał też publiczne wspieranie Suwerennej Polski oraz wpisy wzywające do "golenia głów” i pozbawienia obywatelstwa badaczy Holocaustu, prof. Jana Grabowskiego i prof. Barbarę Engelking. Dodatkowo ministerstwo wskazało na odmowę podpisania umowy z prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie i podważanie jego statusu, co zagrażało aplikacji kuratorskiej.  W ocenie resortu sprawiedliwości akademia pod kierownictwem Sopińskiego stała się "kuźnią kadr" jednej opcji politycznej. To z kolei miało negatywnie wpływać na prestiż dyplomów wydawanych przez uczelnię.

Waldemar Żurek twierdzi, że przywrócenie standardów akademickich w AWS jest priorytetem dla nowego kierownictwa ministerstwa. Reorganizacja placówki ma na celu przede wszystkim odbudowanie zaufania środowiska naukowego oraz pełne odpolitycznienie procesu dydaktycznego.

Przed podjęciem majowej decyzji szef resortu wystąpił o oficjalne stanowiska do najważniejszych ciał akademickich. Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich wydały pozytywne opinie w sprawie odwołania.

- Właśnie odwołałem rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości - dr. Michała Sopińskiego - z powodu rażącego i uporczywego naruszenia przepisów prawa - napisał Waldemar Żurek na platformie X. - Decyzję podjąłem po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego oraz po otrzymaniu pozytywnych opinii od Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Powodzenia w dalszej karierze politycznej, oby jak najdalej od uczelni publicznych.


Sopiński nie uznaje dymisji i mówi o nagiej sile

Odwołany rektor od samego początku zdecydowanie odrzuca wszystkie zarzuty ministerstwa. Jego zdaniem odwołanie jest działaniem pozbawionym podstaw prawnych i stanowi próbę bezprawnego usunięcia go ze stanowiska.

Były rektor argumentuje, że procedurę odwołania rektora AWS reguluje wyłącznie ustawa o Służbie Więziennej. Zwraca również uwagę na kwestię postępowań doktorskich. Jak twierdzi, rektor nie nadzoruje doktoratów, gdyż odpowiada za to Rada Doskonałości Naukowej oraz organy uczelni.

W odpowiedzi na majowe działania resortu Sopiński opublikował oświadczenie na platformie X, w którym zakwestionował skuteczność decyzji ministra.

- Uprzejmie informuję, że żadna decyzja nie została mi doręczona zgodnie z KPA - przekazał. - Równocześnie Minister Sprawiedliwości, o czym Trybunał i ja sam powiadomiliśmy ministra, nie mógł mnie odwołać z uwagi na zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny. Normalnie wykonuję więc dalsze obowiązki Rektora - oświadczył Sopiński. 

Spór prawny i postanowienie Trybunału Konstytucyjnego

Kolejnym elementem w argumentacji obrony Sopińskiego jest orzeczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny z 27 maja 2026 roku. Zapadł wówczas wniosek o zabezpieczeniu wniosku grupy posłów. Dokument ten nakazywał ministrowi sprawiedliwości powstrzymanie się od wszelkich działań zmierzających do zawieszenia albo odwołania rektora z pełnienia funkcji. Odwołany komendant utrzymuje, że ministerstwo zignorowało to zabezpieczenie. Resort nie uznaje obecnego TK od początku 2024. Sytuacja ta będzie trwała, dopóki nie zostaną dopuszczeni do orzekania wszyscy, których wybrała obecna większość. 

Już w czerwcu Michał Sopiński, komentując próby usunięcia go z funkcji, mówił w rozmowie z Radiem Wnet: - Minister Żurek wciąż próbuje odwołać mnie ze złamaniem prawa w procedurze, której w ogóle nie może zastosować, o czym przypomniał mu Trybunał Konstytucyjny. Jeżeli postawi na swoim - a oczywiście „naga siła” stoi po stronie ministerstwa - to dojdzie wówczas do złamania prawa, o czym przypomną ministrowi Żurkowi sądy administracyjne. Czyli Wojewódzki Sąd Administracyjny [w Warszawie], a w przypadku dalszego odwoływania się Naczelny Sąd Administracyjny. Jestem spokojny. Prawo jest po mojej stronie - deklarował.   


Fot. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj115 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (115)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo