brat Damian brat Damian
67
BLOG

Boże Ciało – rekonstrukcja historyczna?

brat Damian brat Damian Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
O języku ewangelizacji

Zaczynając z późnego średniowiecza, Święto Bożego Ciała powoli zdobywało swoje miejsce w życiu Kościoła, natomiast prawdziwą furorę zaczęło robić w okresie kontrreformacji. Zasługę tutaj wielką mieli moi współbraci, którzy stworzyli tę formę procesji, jaka z grubsza funkcjonuje do dzisiejszego dnia. Jezuici i np. św. Karol Boromeusz mieli bardzo jasną intencję w inicjowaniu niezwykle rozbudowanej i wręcz pompatycznej uroczystości: chodziło o zadeklarowanie, tak wobec wątpiących katolików, jak wobec przeciwnych protestantów, wiary Kościoła o rzeczywistej obecności Jezusa w Eucharystii. W XVI/XVII wieku procesje organizowano z wręcz widowiskowym przepychem, z orkiestrą i wszelkimi innymi środkami audio-wizualnymi. Był to na tamte czasy najprawdziwszy event, który przyciągał uwagę całej społeczności na treści, które chcieli popularyzować organizatorzy. Przemawiający do zmysłów i uczuć spektakl rzeczywiście przynosił rezultaty w postaci nawróceń wśród luteranów (mieszczanie) i kalwinistów (szlachta i arystokracja).

A dzisiaj? Według mnie procesja Bożego Ciała wpisuje się dzisiaj bardziej w schemat rekonstrukcji historycznej i to niezbyt atrakcyjnej, niż ewangelizacji i skutecznej propagandy. Jeżeli w przeszłości procesja Bożego Ciała była ewangelizacją przy wykorzystaniu wszelkich możliwych środków, to dzisiaj jest niezbyt zrozumiałym dla ogółu marszem. Szczególnie widoczne jest to w dużych miastach, gdzie 60-80 % potencjalnych odbiorców, to osoby rzadko mające do czynienia z Kościołem i nie znające prawie w ogóle chrześcijaństwa. Komu to wszystko służy? Chyba jedynie samym uczestnikom, bo widownia niewiele z tego rozumie: jeszcze jeden przejaw folklorystycznego zachowania Kościoła, który ugrzązł w przeszłości i nie potrafi komunikować teraźniejszości swojego przesłania. Wszystkie te baldachimy, chorągwie, feretrony i sypanie kwiatków delikatnie mówiąc trącą myszką. Podobna zresztą sytuacja jest z procesją rezurekcyjną, która w samej swojej istocie powinna być demonstracją światu wiary w Zmartwychwstanie. Tymczasem krążenie wokół kościoła za parafialnym murem jest wręcz manifestacją alienacji i wyobcowania.

Czy mam pozytywne przykłady jak realnie i w sposób atrakcyjny manifestować swoją wiarę? Oczywiście, że mamy. Dobrym tego przykładem jest Orszak Trzech Króli i Orszak Wszystkich Świętych. Mają one zdecydowanie współczesną inscenizację i sposób przeprowadzenia. Nawet dzieci chętnie w nich uczestniczą i z dużym zaangażowaniem przygotowują stroje. Te orszaki przyciągają uwagę mieszkańców i współczesną formą są w stanie przekazać jakieś prawdy wiary. W porównaniu z nimi Procesja Bożego Ciała wygląda zazwyczaj na dosyć apatyczną i mało atrakcyjną imprezę. Jeśli ktoś uważa, że nie chodzi tutaj o propagandę, tylko o oddanie czci, to dlaczego w takim razie chodzić po ulicach miasta, zamiast dostojnie odprawić wszystko na kościelnym dziedzińcu?

Dodatkowy problem polega na tym, że Eucharystia jest tajemnicą skierowaną do tych, którzy już są członkami wspólnoty Kościoła, a nie do tych którzy Ewangelii i Jezusa nie znają, a taka jest większość naszego społeczeństwa. Procesja Bożego Ciała powstawała w czasach, kiedy Europa była chrześcijańska i kwestią sporną nie była prawdziwość Ewangelii, tylko poszczególne tajemnice wiary, w tym wypadku Eucharystia. Dlatego dzisiaj może lepiej przesunąć akcent z samej Eucharystii na Bożą miłość, którą ona wyraża i w ten sposób manifestować podstawowe prawdy ewangelicznego przesłania. Jeśli jak często się mówi procesja Bożego Ciała ma być manifestacją naszej wiary, to znaczy, że ta manifestacja powinna być zrozumiałym przekazem dla adresata. Tymczasem wydaje mi się, że mieszkańcy naszych miast widząc procesję niezbyt kojarzą o co w niej chodzi? Weźmy zupełnie inny przekaz: pride parade – wszyscy rozumieją, że przy ich pomocy promuje się ideologię LGBT. Sygnał jest czytelny, i tak samo czytelny powinien być sygnał procesji Bożego Ciała.

Mamy już wiele grup, które zajmują się ewangelizacją uliczną, pantomimą, tańcem czy też organizacją koncertów lub dużych imprez ewangelizacyjnych na stadionach. Z tych doświadczeń trzeba by korzystać, zapraszać tych ludzi do modyfikowania przestarzałej formy procesji Bożego Ciała. W przeciwnym wypadku ta uroczystość w najlepszym wypadku będzie się upodabniać do rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem lub folklorystycznego koncertu gospodyń wiejskich.


brat Damian
O mnie brat Damian

br. Damian TJ. Urodzony 1968 Lublin, uczęszczał do liceum Zamoyskiego. Należał do związanego z „Solidarnością” Niezależnego Ruchu Harcerskiego, potem do podziemnego Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”. W 1987 wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Gdyni. Zakończył filozofię w Krakowie na Wydziale Filozoficznym TJ (specjalizacja „kultura, estetyka, mass-media, kino”). Praca dyplomowa u bp. Jana Chrapka. Od 1991 pracował w TVP, jako dziennikarz i producent. Przechodzi szkolenie telewizyjne w Kuangchi Program Service – Tajwan. W 1996 wyjechał na Syberię, gdzie organizuje Studio Telewizyjne „Kana” w Nowosybirsku. Korespondent TVP i Radia Watykańskiego. Pomaga w szkolenia dziennikarzy z Europy Wschodniej w „European Center for Communication and Culture” w Falenicy. W 1999 rozpoczyna studia podyplomowe w szkole filmowej w Moskwie. W tym samym roku składa śluby wieczyste. Studia kończy w 2004 filmem dyplomowym „Wybacz mi Siergiej”, który uzyskał liczne nagrody na międzynarodowych festiwalach http://www.forgivemesergei.com. Wyjeżdża do Kirgizji - praca charytatywna Kościoła Katolickiego (więzienia, domy inwalidów) i prowadzi Klub Filmowy przy Ambasadzie Watykanu w Biszkeku. W 2006 wyjeżdża na południe Kirgizji, pomaga przy zakładaniu nowych parafii w Dżalalabadzie i Oszu www.kyrgyzstan-sj.org . Buduje i kieruje Domem Rekolekcyjnym nad jeziorem Issyk Kul, gdzie co roku przebywa ponad 1000 dzieci (sieroty, inwalidzi, dzieci z ubogich rodzin, dzieci i młodzież katolicka, studenci muzułmańscy) www.issykcenter.kg . Zakłada Fundacje Charytatywną “Meerim Bulak – Źródło Miłosierdzia” i społeczną „Meerim nuru”. Kapelan więzienia - w tym zajęcia w grupie AA. 2012 w Pawłodarze (Kazachstan). 2012-13 w Domu rekolekcyjnym w Gdyni i w portalu Deon w Krakowie. 2013-14 w Moskwie – odpowiada za sprawy finansowe, prawne, organizacyjne i budowlane Instytutu Teologicznego św. Tomasza. Od 2014 pracuje w Radiu Watykańskim w Rzymie. Od IV 2016 pracuje w TVP przy przygotowaniu transmisji z ŚDM. Współpracował z różnymi stacjami telewizyjnymi i redakcjami jako reżyser i dziennikarz. Pisze artykuły między innymi do „Poznaj Świat”, „Góry”, „Gość niedzielny”, Alateia i „Opoka”. 2017-2023 ekonom Apostolskiej Administratury w Kirgistanie, dyrektor kurii, ekonom jezuitów w Kirgistanie, ekonom Fundacji "Meerim Nuru" i Centrum Dziecięcego nad j. Issyk-kul, budowniczy katedry. Obecnie pracuje w Kolegium jezuitów w Gdyni i pomaga Ignacjańskim Centrum Formacji Duchowej.  Przewodnik wysokogórski: organizował wyprawy w Ałtaj, Sajany, Tuwę, Chakasję, na Bajkał, Zabajkale, Jakucję, Kamczatkę, Ałaj, Pamir i Tienszan, Półwysep Kolski. www.tienszan.jezuici.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo