Mecz Francja-Norwegia. Norwegowie jak wypada nordycy: oprócz jednego bardziej opalonego wszyscy blondyni. Natomiast w drużynie Francji Francuzów nie ma: jedyny bladolicy i to Hiszpan opalony - pewnie z Andaluzji. Czysta Afryka. Afryka robi pogrom wikingów 4:1 i nawet waleczni widzowie wykonujący rytmicznie gest wiosłowania nie pomogli. Czarna rasa górą.
Igrzyska Olimpijskie w Atlancie 1996. Nasi klerycy oglądają biegi razem z bratem Adamem, który miał już wtedy z 90 lat. 100 metrów mężczyzn: 1 murzyn, 2 murzyn, 3 murzyn, 4 murzyn. Sztafeta przez płotki: 1 murzyn, 2 murzyn, 3 murzyn, 4 murzyn … 400 metrów: 1 murzyn, 2 murzyn, 3 murzyn, 4 murzyn … 100 przez płotki: 1 murzyn, 2 murzyn, 3 murzyn, 4 murzyn. Brat Adam zdenerwowany odwraca się i mówi do kleryków: „Murzyni powinni biegać osobno”! I racja: czarni są po prostu lepsi, inna półka i biali mogą co najwyżej wygrywać na paraolimpiadzie. Przecież już w Berlinie w 1936 r. czarny Jesse Owens utarł nosa Hitlerowi i zdobył złoto 4 razy.
Czarni wiadomo biegają od tysiącleci po sawannie, a za nimi lew, albo handlarz niewolników: przeżywają tylko najszybsi. A w Europie bezpłatna służba zdrowia już kilkadziesiąt lat temu doprowadziła do spadku śmiertelności niemowląt. Rasa się degeneruje. Wystarczy popatrzeć na murzyna jak wspaniale jest zbudowany, jakie mięśnie, proporcjonalna sylwetka! A biały: degenerat z brzuchem wypiętym z przody, łysy, z wytrzeszczem oczu i krzywymi nogami. To od strony fizycznej. Czarni mają też duże zdolności intelektualne. Wyśmienicie uczą się języków, muzykalni, twórczy i jeśli mają możliwości nauki, to są bardzo dobrzy w naukach ścisłych. Na razie po prostu sytuacja jest taka, że uczyć się im nie opłaca, bo lepiej kopać piłkę i wysyłać miliony swojej rodzinie na Czarnym Lądzie.
W 2025 roku w całej Europie urodziło się około 6,3 miliona dzieci. Wskaźnik dzietności na naszym kontynencie wyniósł średnio około 1,41 urodzeń na kobietę. W 2025 roku w Nigerii (242 miliony mieszkańców – Europa 745 mln.) urodziło się około 7,7 miliona dzieci! Wskaźnik dzietności w Nigerii w 2025 roku wynosił około 4,6! Średnia wieku: 18. W Europie: 45 lat. To są twarde fakty: zdychamy. Czy na pontonach czy na piechotę, tak czy inaczej nas zadepczą i zasiedlą. Taka jest logika biologii. „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi» (Rdz 1, 28) – pierwsze przykazanie, które Bóg dał człowiekowi i to nieważne: biały czy czarny, żyd czy muzułmanin, wierzący czy ateista. Bóg przekazał w nasze ręce dar kontynuacji dzieła stworzenia. A biały to przykazanie olał. Każdemu według jego uczynków, czyli biały wymrze..
Nas już nawet nie dziwi, że drużyna futbolowa Francji to sami murzyni. To są zmiany, które następują kropelka po kropelce i dlatego nie są zauważalne. Jeśli jednak weźmiemy miarę czasu, narzędzia socjologiczne, to włosy dęba stają: to zmiany epokowe. Wielu zapewnia, że w Polsce nie ma warunków do rodzenia i wychowywania dzieci: młodzi wchodzący w dorosłość nie mogą sobie pozwolić na rodzicielstwo, bo są zbyt słabi ekonomicznie. A w Nigerii za to młodzi mogą sobie pozwolić na posiadanie dzieci? W Nigerii, gdzie zawsze istnieje ryzyko, że córkę porwą i zgwałcą szaleni muzułmanie. Odpowiedzi na te paradoksy możemy szukać na poziomie psychologii i duchowości. Wybór psiecka zamiast dziecka, a także stronienie od trwałych zobowiązań w relacjach z drugimi, to wynik głębokiej choroby duchowej gnębiącej nasze społeczeństwo. Po pierwsze strach: strach, a właściwie lęk, to pierwszy owoc grzechu pierworodnego. Raz zwątpiwszy w swojego Stworzyciela, człowiek zwątpił też w drugiego człowieka i możliwość trwałej miłości. Drugi już nie jest pomocą i wsparciem, lecz zagrożeniem i konkurentem. Społeczeństwo, które odrzuca Boga, pogrąża się w lęku. Przynajmniej 30% młodych ludzi w Polsce ma zaburzenia psychiczne, cierpi na depresję, korzysta z psychoterapii lub zażywa psychotropy. To dzieci i młodzież, które mają wszystko: piękny dom, dowóz do prywatnej szkoły luksusowym autem, kursy tańczenia i chińskiego, jazdę konną i wakacje na Malediwach. Mają wszystko i … są głęboko nieszczęśliwe. Bez celu w życiu, bez relacji z drugimi, bojące się o swoją przyszłość. Wychowani bez ojca, w rodzinach, gdzie nie wiadomo, kto brat, kto tata, kto kuzyn, kto ciocia – bo na tak wyglądają rodziny patchworkowe, czyli po polsku potworkowe. Młodzi przerażeni nieudanymi małżeństwami rodziców wolą sami tego nie próbować. Jeszcze nigdy ludzkość nie była tak bezpieczna, zarazem tak zalękniona i nieszczęśliwa.
Znajoma miała do mnie przyjechać w gości z rodziną, ale nie przyjechała, ponieważ … jej synkowie w wieku licealno-studenckim nie zgodzili się mieszkać w pokojach bez łazienek. Jeśliby to były dziewczęta, to rozumiem, bo wiem jak moje 4 siostry lubiły się moczyć, ale chłopcy! Tego zrozumieć nie mogę. Jednym z kryzysów gnębiących nasze społeczeństwo jest kryzys męskości. Mężczyzn mordowano i kaleczono (w tym psychicznie) w obozach koncentracyjnych i na froncie, lecz przede wszystkim w wychowaniu zastępowało ich państwo, a w systemach totalitarnych jednym prawdziwym samcem był Hitler lub Stalin, wszyscy inni byli podsamcami. Od kilkudziesięciu lat lewicowa ideologia w imię obrony kobiety i dziecka niszczy męskość. Jak wiadomo dziecka bez ojca, kobieta bez męża, to szczyt życiowej radości. Męskość jest stygmatyzowana, wyśmiewana, kryminalizowana. Mężczyznom proponuje się rolę półkobiety. Mamy więc coraz więcej homoseksualistów, transwestytów, metroseksualnych, czy po prostu maminsynków. Męskość jest chora, a bez mężczyzny nie ma rodziny i dzieci.
Jeszcze głębsze jest pytanie o sens i cel życia? Dobrostan, samorealizacja, kariera, pogoń za wrażeniami i emocjami? Paweł zachował dla nas takie słowa Jezusa: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dz 20, 35). Małżeństwo i rodzicielstwo to fundamentalna postawa dawania, a życie to szkoła wyboru: albo buduję szczęście na służeniu samemu sobie, albo poświęcam to życie innym, aby było pełne spełnienia, sensu i głębokiej radości.
Dlaczego kopanie piłki jest dzisiaj takie popularne? Bo tam jest prawda! W sporcie wygrywa najlepszy. Nie ma tutaj propagandy, poprawności politycznej, manipulacji. Autentyczność, jednoznaczność i prawda: to daje futbol miliardom ludzi na całym świecie. Patrzę więc na czarną Francję i rozmyślam nad słowami rzymskiego prokuratora: Cóż to jest prawda? Na jakiej prawdzie może dzisiaj młody człowiek oprzeć swoje życie? Czy potrafimy tę prawdę młodym pokazać?


Komentarze
Pokaż komentarze (20)