Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura wycofała się z izolacji zatrzymanego.
- Kto zdecydował się wpłacić kaucję majątkową.
- W jakim serwisie informacyjnym pojawiły się pierwsze doniesienia o tej wpłacie.
- Jakie nowe zarzuty i surowe środki zapobiegawcze nałożono na podejrzanego.
Brak dowodów na groźby. Pomoc TV Republiki
Zapadła kluczowa decyzja w sprawie głośnego zatrzymania Krasowskiego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie uchyliła tymczasowe aresztowanie wobec Leszka Kraskowskiego. Podejrzany przebywał w areszcie od pierwszej połowy czerwca. Zabezpieczone dowody nie pozwalają prokuraturze przypisać Kraskowskiemu autorstwa e-maili z pogróżkami. Chodzi o wiadomości wysyłane do komendanta policji w Piasecznie.
To właśnie ten wątek stanowił główny argument śledczych do zatrzymania Krasowskiego. Decyzja o zwolnieniu z aresztu nie jest jednak bezwarunkowa. Uchylenie aresztu było uwarunkowane wpłatą poręczenia 25 tysięcy złotych.
Jako pierwszy informację o wsparciu dla zatrzymanego podał serwis niezależna.pl. Dziennikarze portalu ustalili, że wspomnianą kaucję błyskawicznie wpłacił szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Wiadomość o uiszczeniu opłaty wywołała natychmiastowe reakcje w mediach społecznościowych.
– Z przyjemnością ogłaszam, że Leszek Kraskowski jest już na wolności – napisał w piątek na platformie X Łukasz Pawelski, adwokat dziennikarza. W nagłaśnianie sprawy od samego początku mocno angażowała się stacja Republika.
Telewizja regularnie relacjonowało postępy w śledztwie i wspierało publicznie aresztowanego. Na profilu stacji pojawiały się bieżące doniesienia o jego sytuacji i decyzjach wymiaru sprawiedliwości.
Broń palna, przemoc domowa i surowe zakazy
Opuszczenie aresztu nie oznacza jednak zakończenia prawnych problemów podejrzanego. Wobec Leszka Kraskowskiego w dalszym ciągu badane są zarzuty dotyczące znęcania się fizycznego i psychicznego nad rodziną. Śledztwo w tym wątku dotyczy relacji z żoną. Para jest obecnie w trakcie rozwodu. Dodatkowo prokuratura postawiła mu zarzut nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji.
Leszek Kraskowski musi teraz stawiać się dwa razy w tygodniu w Komisariacie Policji na warszawskim Ursynowie. Oprócz dozoru wprowadzono bardzo rygorystyczne obostrzenia dotyczące kontaktów. Na mężczyznę nałożono bezwzględny zakaz kontaktowania się ze świadkami przesłuchiwanymi przez śledczych.
Ustanowiono także twardy zakaz zbliżania się do jego żonyj na odległość mniejszą niż 100 metrów. Dodatkowym zabezpieczeniem jest zakaz wyjazdu za granicę.
red.
Fot: Dziennikarz Leszek Krasowski wyszedł z aresztu / x.com




Komentarze
Pokaż komentarze