Kielce Wojewodzki Szpital Zespolony fot. Grzegorz Ksel/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)
Kielce Wojewodzki Szpital Zespolony fot. Grzegorz Ksel/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Partyjna miotła w świętokrzyskich szpitalach. Tak obsadzali stanowiska

Redakcja Redakcja Służba zdrowia Obserwuj temat Obserwuj notkę 24
Dziennikarskie śledztwo Wirtualnej Polski odsłania kulisy obsadzania kluczowych stanowisk w placówkach medycznych w województwie świętokrzyskim. Doniesienia ze śledztwa przeprowadzonego w 2024 roku wskazują, że posady w regionalnym pogotowiu i wojewódzkich szpitalach trafiają do polityków bez postępowań konkursowych. Mechanizm ten dotyczy działaczy różnych opcji, którzy znajdują w nich zatrudnienie po przegranych wyborach.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak nowo utworzone stanowisko w pogotowiu objął polityk PiS.
  • Dlaczego kandydat PSL wpłacał pieniądze na partię przed dyrektorskim awansem.
  • Jakie powiązania rodzinne decydują o posadach w szpitalach psychiatrycznych.
  • Co o partyjniactwie w ochronie zdrowia sądzą przedstawiciele samorządu lekarskiego.

Stanowisko stworzone na wymiar. Polityk PiS w pogotowiu

Tomasz Zbróg w sierpniu 2024 roku znalazł zatrudnienie w regionalnym pogotowiu. Działacz Prawa i Sprawiedliwości objął nowo utworzone stanowisko dyrektora do spraw administracyjno-gospodarczych. Jak ujawnia Wirtualna Polska, angaż nastąpił w drodze powołania, bez konieczności przeprowadzenia otwartego konkursu.

Przed przyjściem do ŚCRM polityk miał już spore doświadczenie w instytucjach państwowych. Zbróg przez osiem lat kierował kieleckim oddziałem Totalizatora Sportowego. Zasiadał również w radach nadzorczych kluczowych spółek Skarbu Państwa.

To właśnie ominięcie transparentnej procedury naboru wywołało największe kontrowersje wokół tej sprawy. Stanowisko dyrektora do spraw administracyjno-gospodarczych w kieleckim pogotowiu utworzono dokładnie w sierpniu 2024 roku. Struktura placówki powiększyła się w ten sposób tuż przed przyjściem nowego pracownika.

Sam zainteresowany nie ukrywa, w jaki sposób zdobył posadę w sektorze ochrony zdrowia. – Jak ktoś szuka pracy, to rozpytuje, gdzie ewentualnie można znaleźć pracę i tak to poszło – stwierdził Tomasz Zbróg. Tłumaczenie to rzuca mocne światło na nieformalny sposób rekrutacji na najwyższe posady w publicznych placówkach.


Przegrane wybory i hojne wpłaty. Przypadek kandydata PSL

Praktyka politycznych desantów nie ogranicza się wyłącznie do jednej formacji i dotyczy różnych stron politycznej sceny. Według ustaleń Rzeczpospolitej podobne mechanizmy można zaobserwować w przypadku niektórych działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zjawisko to pokazuje, że traktowanie placówek medycznych jak łupów politycznych ma charakter wręcz ponadpartyjny.

Przykładem takiej ścieżki jest kariera zawodowa Michała Buckiego. Objął on stanowisko dyrektora SPZOZ w Kazimierzy Wielkiej niespełna trzy miesiące po przegranych wyborach samorządowych. W trakcie wspomnianej kampanii ubiegał się on bezskutecznie o fotel wójta tego miasta.

Uwagę przyciąga moment wpłat – pieniądze trafiły na partyjne konto krótko przed ogłoszeniem nominacji na dyrektorskie stanowisko. Michał Bucki wsparł Polskie Stronnictwo Ludowe kwotą ponad 10 tysięcy złotych. Zaledwie kilkanaście tygodni po tej dotacji odnalazł się na dyrektorskim fotelu w lokalnej przychodni.

Rodzinne powiązania i ministerialna przeszłość w regionie

Śledztwo dziennikarskie wskazuje, że kluczem do kariery w świętokrzyskich placówkach medycznych bywają również bliskie relacje rodzinne z czołowymi politykami. Doskonałym przykładem jest sytuacja w jednostce w Morawicy, gdzie na stanowisku kierowniczym odnalazł się Piotr Kiełbowski. Piotr Kiełbowski to szwagier senatora Jacka Włosowicza.

Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym, czyli największą i kluczową dla regionu placówką medyczną, od czerwca 2025 roku kieruje Marcin Martyniak. To postać dobrze znana w polityce centralnej – w przeszłości pełnił funkcję wiceministra zdrowia w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Nominacja na tak eksponowane stanowisko budzi emocje, gdyż szpital ten jest jednym z największych pracodawców w województwie.

Na politycznym tle kadrowym wyraźnie rysują się także sylwetki innych wpływowych dyrektorów. Grzegorz Piwko pełni funkcję dyrektora Szpitala Powiatowego w Chmielniku nieprzerwanie od 2018 roku. Z kolei Świętokrzyskim Centrum Onkologii od 1991 roku zarządza Stanisław Góźdź, który w przeszłości był radnym wybieranym zarówno z list PiS, jak i PSL.

Partyjne nominacje oraz powiązania finansowe widoczne są także w dochodowym sektorze sanatoryjnym. W słynnym uzdrowisku Busko-Zdrój eksponowane posady często zajmują osoby silnie związane z Prawem i Sprawiedliwością lub regularnie wpłacające na fundusz partii. Mechanizm ten pokazuje dobitnie, że polityczna sieć wpływów dociera do instytucji o zróżnicowanym profilu medycznym.


Stanowczy sprzeciw lekarzy. Ochrona zdrowia to nie Titanic

Przedstawiciele środowiska medycznego nie kryją oburzenia postępującym upolitycznieniem kadr zarządzających w polskim systemie ochrony zdrowia. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski ostro sprzeciwia się pełnieniu funkcji kierowniczych w szpitalach przez osoby posiadające legitymacje partyjne. Zaznacza on, że leczenie pacjentów wymaga wiedzy eksperckiej, a nie lojalności w lokalnych strukturach partyjnych.

Szef izby lekarskiej wielokrotnie ostrzegał przed tragicznymi skutkami krótkowzrocznego podejścia do zarządzania medycyną. – Usłyszałem od jednego z lekarzy, że to nie może być tak, że Titanic uderzył w górę lodową. Tymczasem kapitan statku nakazuje dziurę zabić deseczkami i udawać przez rok do wyborów, że jakoś to będzie – ocenił Łukasz Jankowski.

Ta pesymistyczna metafora nie dotyczy bezpośrednio sytuacji kadrowej w kieleckim pogotowiu czy regionie. Obrazuje ona ogólną ocenę braku systemowych reform i niebezpieczne "gaszenie pożarów" przez władze centralne. Eksperci i lekarze domagają się fundamentalnych zmian, które ostatecznie uzdrowią sytuację państwowego lecznictwa.

– Chcę systemu, który jest finansowany na europejskim poziomie. Zależy mi na skasowaniu kominów płacowych i sprawiedliwości społecznej, która zapewni pacjentowi dostęp do leczenia – podkreślił prezes samorządu lekarskiego. Te słowa stanowią jasny sygnał dla decydentów z każdej opcji politycznej.

red.

Kielce Wojewodzki Szpital Zespolony fot. Grzegorz Ksel/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj24 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo