Mobilizacja w Komendzie Stołecznej
W piątek w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego ma pojawić się policja. Jak wynika z informacji przekazanych przez Polsat News, w stołecznym garnizonie ogłoszono stan pełnej mobilizacji. Policja może zablokować wejście prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu. Dokładnie to robi teraz w przypadku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, nie dopuszczając do siedziby Michała Sopińskiego, rektora uczelni. Taki krok oznaczałby uniemożliwienie wykonywania obowiązków służbowych przez prezesa TK.
Do medialnych doniesień odniósł się na antenie Polsat News w programie „Graffiti” minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że nie wierzy w scenariusz siłowego wejścia do Trybunału. - Na pewno jeżeli byłyby jakiekolwiek działania policji, to wierzę, że one będą dobrze uargumentowane. Może chodzić o zabezpieczenie niektórych dokumentów, ale to jest informacja nieoficjalna - sugerował.
Spór o sędziów TK i "himalaje bezprawia"
Piątkowe wydarzenia to kolejna odsłona głębokiego kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Jak wynika z opinii strony rządowej odnotowanej 11 września, szef TK nie dopuścił do orzekania czworga sędziów wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku - Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego.
Święczkowski nie nawiązał z nimi stosunku służbowego, nie przydzielił im spraw ani gabinetów. Wywołało to zdecydowany sprzeciw części środowiska prawniczego, sympatyzującego z obecną władzą. Profesor Andrzej Zoll na antenie TVN24 ocenił dosadnie: - Pan Święczkowski łamie prawo i powinien za to odpowiadać. Zupełnie inne opinie wyrażali prawnicy, którym bliżej poglądowo do prawicy. Przede wszystkim wskazują oni na blisko dwuletnie wakaty w TK, nieobsadzane z premedytacją przez rządzących.
Konflikt przeniósł się bezpośrednio do gmachu sądu konstytucyjnego już 14 lipca tego roku. Wówczas ochrona nie wpuściła sędziów Krystiana Markiewicza i Marcina Dziurdy do budynku na zaplanowane obrady Zgromadzenia Ogólnego. Niewpuszczeni sędziowie zdecydowali się wtedy na wezwanie służb mundurowych. Na miejsce przybyli funkcjonariusze policji oraz prokurator. Pełnomocnik prezesa TK Krzysztof Wąsowski nazwał te wydarzenia "himalajami bezprawia”.
Walka o praworządność czy paraliż państwa?
Prawnicy i konstytucjonaliści przypominają, że kwestia obsady i wewnętrznego funkcjonowania organu leży w gestii samego Trybunału. To właśnie TK jest powołany do rozstrzygania sporów kompetencyjnych między najważniejszymi władzami w państwie.
Od kwietnia 2026 roku na rozpatrzenie oczekuje wniosek prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego z Sejmem. Dotyczy on możliwości składania ślubowania przez sędziów TK bez osobistego udziału głowy państwa, po tym jak przez dwa lata nie obsadzano wakatów. Trybunał Konstytucyjny jest konstytucyjnym organem państwa, w którym nigdy nie dochodziło do siłowych interwencji służb. Piątkowa mobilizacja może ten stan przekreślić.
Rząd zapowiada własne, siłowe rozwiązania wobec instytucji. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na początku sierpnia zapowiedział realizację planu na późną jesień 2026 roku. Szef resortu zapewnił wówczas, że Trybunał zacznie funkcjonować normalnie w pełnym i legalnym składzie, a nie jako "folwark pana Święczkowskiego”. Dalszy rozwój wypadków pod gmachem przy Szucha pokaże, czy rząd przyspieszy realizację tego planu. Już kilka miesięcy temu mówiło się, że Żurek planuje stworzenie odrębnego TK tylko z tymi sędziami, których wybrała obecna większość. Wyroki tego grona respektowałby rząd, publikując orzeczenia w Dzienniku Ustaw. W grę wchodzi też wyniesienie z siedziby prezesa TK - w tym jego aresztowanie, choć trudno wyobrazić sobie taki scenariusz ze względu na immunitet.
Tusk o TK na Campusie Polska Przyszłości
To, że dojdzie do siłowego wtargnięcia służb do TK, sugerował Donald Tusk na Campusie Polska Przyszłości w sierpniu. - Ja jestem po stronie tych, którzy mówią: postawili nam takie warunki walki. Trzeba prawdopodobnie postawić w tym przypadku na skuteczność. (...) Nie będziemy się wahali i ja użyję wszystkich dostępnych, zgodnych z prawem [...] metod, aby tę sytuację ostatecznie uzdrowić - zapowiadał. Dodał, że nie będzie "ciotuleńką, która nie potrafi oddać", a jego metody nie wszystkim się spodobają.
Fot. Policja/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (173)