Berek do TK. Helsińska Fundacja Praw Człowieka wystosowała apel do polityka

Redakcja Redakcja Trybunał Konstytucyjny Obserwuj temat Obserwuj notkę 4
Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz osiem innych organizacji społecznych zaapelowały do Macieja Berka o rezygnację z kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ich zdaniem niedawny minister i bliski współpracownik Donalda Tuska jest zbyt mocno związany z obecną władzą. Organizacje ostrzegają rząd, że obsadzenie TK ludźmi kojarzonymi z kolejną większością parlamentarną nie doprowadzi do odbudowy niezależności, a pogłębi jego upolitycznienie.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju i sześć innych organizacji społecznych wystosowały wspólny apel w sprawie kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Berek został zgłoszony przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej. Organizacje, które – jak podkreślają – od ponad dekady angażują się w działania na rzecz praworządności i niezależności wymiaru sprawiedliwości, chcą, aby były minister zrezygnował z ubiegania się o stanowisko.

"Apelujemy do doktora Macieja Berka o rezygnację z kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a do Sejmu o wybór kandydata, który nie pozostaje w tak bliskim związku z władzami politycznymi kraju” – czytamy w zaprezentowanym stanowisku.  


Prawnicy: "Odbicie” Trybunału Konstytucyjnego nie naprawi praworządności

Autorzy apelu podkreślają, że nie kwestionują ani kwalifikacji prawniczych Berka, ani jego osobistej uczciwości. Problemem mają być jego niedawne i bardzo bliskie związki z obecną władzą wykonawczą. Zdaniem organizacji odpowiedzią na upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego za rządów PiS nie może być jego "odbicie” lub "przejęcie” przez obecną większość parlamentarną.

"Droga do odpolitycznienia Trybunału wiedzie bowiem jedynie poprzez wybór do niego osób dających gwarancję apolityczności” – oceniono w apelu.  Sygnatariusze stanowiska przypominają, że Maciej Berek jeszcze niedawno był ministrem w rządzie Donalda Tuska, a sam premier publicznie określał go mianem swojej "prawej ręki”. Ich zdaniem takie związki z władzą mogą powodować, że jego wybór na sędziego TK zostanie przez część opinii publicznej odebrany jako decyzja polityczna.

"Bez względu na profesjonalne i osobiste zalety dr. Berka, wiele obywatelek i obywateli może odebrać tę kandydaturę jako wybór jednoznacznie polityczny. Blokuje to proces odbudowy zaufania do polskiego sądu konstytucyjnego i jego autorytetu” – argumentują organizacje.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka o ustawie z 2024 r. 

W stanowisku szeroko odniesiono się również do sytuacji Trybunału Konstytucyjnego po 2015 roku. Zdaniem organizacji przez ostatnią dekadę doszło do głębokiego kryzysu niezależności i autorytetu tej instytucji. Autorzy apelu wskazują na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące standardów niezależnego i bezstronnego sądu. Przekonują, że naprawa TK nie może ograniczać się do usunięcia nieprawidłowości z poprzednich lat. Konieczna ma być również odbudowa społecznego zaufania do sądu konstytucyjnego.

Organizacje przypominają przy tym o rozwiązaniu zawartym w ustawie uchwalonej przez Sejm w 2024 roku. Przewidywała ona m.in. wybór sędziów TK większością 3/5 głosów oraz czteroletni okres, który musiałby upłynąć między pełnieniem określonych funkcji politycznych a objęciem stanowiska sędziego Trybunału. Ustawa nie weszła jednak w życie. Została skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, a następnie uznana przez TK za niekonstytucyjną.

Zdaniem sygnatariuszy apelu, nawet jeśli przepisy te formalnie nie obowiązują, Sejm powinien kierować się standardami, które sam wcześniej przyjął. "Chodzi bowiem o to, by zapobiec sytuacji, w której osoba będąca do niedawna czynnym politykiem z dnia na dzień mogła wcielić się w rolę sędziego” – oceniono.  


Organizacje prawnicze chcą wycofania kandydatury Berka

Autorzy stanowiska argumentują, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego powinien nie tylko rzeczywiście pozostawać niezależny od polityków, ale również być w ten sposób postrzegany przez obywateli. Ich zdaniem w przypadku Macieja Berka jego niedawna obecność w rządzie może utrudnić osiągnięcie tego celu. Nawet gdyby jako sędzia orzekał całkowicie niezależnie od oczekiwań politycznych, jego kandydatura – przekonują organizacje – może być odbierana jako kolejny etap upolityczniania TK.

"Nie wystarczy, by sprawiedliwości stało się zadość – musi być także widać, że stało się jej zadość” – przypominają organizacje pozarządowe. I wezwały Macieja Berka do wycofania kandydatury, a Sejm do znalezienia osoby dającej "rękojmię niezależności i apolityczności”. Domagają się również przeprowadzenia wyboru w procedurze, która pomoże stopniowo odbudowywać społeczne zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego.

Pod stanowiskiem podpisały się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska.  


Fot. Były członek rządu Maciej Berek/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj4 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka