Rozwój Plus po rozstaniu z PiS. Schreiber: nie będziemy się obrzucać błotem
Jednym z głównych tematów rozmowy była przyszłość Rozwoju Plus i relacje jego polityków z Prawem i Sprawiedliwością. Dla Schreibera to temat szczególny. Jak przypomniał, z PiS związany był przez około 20 lat, a jego pierwsze polityczne zaangażowanie sięga czasów, gdy jako 14-latek rozdawał ulotki w pierwszej kampanii partii Jarosława Kaczyńskiego.
Poseł zaznaczył jednak, że po politycznym rozstaniu nie zamierza atakować byłych kolegów. Krytycznie odniósł się do zachowania polityków, którzy po odejściu z partii zaczynają przedstawiać środowisko, z którym przez lata współpracowali, wyłącznie w negatywnym świetle.
– Ja tego robić nie będę. My tego staramy się w ogóle nie robić – mówił.
Schreiber przyznał jednocześnie, że po drugiej stronie pojawiły się ataki wymierzone w nowe środowisko Mateusza Morawieckiego. Jego zdaniem wyborcy prawicy nie oczekują jednak kolejnej wewnętrznej wojny. Jak przekonywał, zamiast wzajemnych ataków politycy powinni „rywalizować pozytywnie” i przedstawiać własne propozycje. (dalszy ciąg rozmowy pod materiałem wideo)
Obejrzyj całą rozmowę na YT:
O czyje głosy walczy Rozwój Plus?
Rozwój Plus chce przy tym walczyć nie tylko o dotychczasowych wyborców PiS. Schreiber wskazywał również na wyborców Konfederacji oraz osoby umiarkowane, które dotychczas nie głosowały na prawicę m.in. z powodu ostrego języka i politycznej agresji.
Szczególne znaczenie ma mieć elektorat, który Schreiber określa szeroko rozumianym „centrum” – ludzie nieprzywiązani na stałe do konkretnej partii i podejmujący decyzję często dopiero przed wyborami. Poseł szacuje tę grupę nawet na 15–20 proc. społeczeństwa.
Schreiber studzi przy tym oczekiwania wobec pierwszych sondaży Rozwoju Plus. Przekonywał, że wyborcy, o których zabiega nowe środowisko, często podejmują decyzję dopiero na finiszu kampanii. Dlatego jego zdaniem obecne wyniki na poziomie kilku procent nie przesądzają o przyszłości projektu.
– Poczekajmy do decyzji – mówił.
„Alert deportacyjny” i system punktowy. Rozwój Plus przedstawia plan migracyjny
Dużą część „Algorytmów Władzy” poświęcono najnowszemu projektowi Rozwoju Plus dotyczącemu migracji. Schreiber podkreślał, że przedstawiony raport nie jest ostatecznym programem, lecz punktem wyjścia do konsultacji.
– Nie mówimy, że postradaliśmy wszystkie rozumy. (...) Przedstawiamy projekt raportu i rozpoczynamy konsultację – zaznaczył.
Plan ma opierać się na pięciu filarach. Pierwszym jest zachęcanie Polaków mieszkających poza krajem do powrotu. Schreiber określił ich mianem „najlepszych migrantów, którzy mogą być dla nas”. Kolejnym elementem ma być mocniejsza ochrona granic i ograniczenie napływu migrantów, których środowisko Rozwoju Plus uznaje za trudnych do asymilacji.
Jednym z najbardziej charakterystycznych pomysłów jest „alert deportacyjny”. Według Schreibera państwo powinno znacznie skuteczniej kontrolować, co dzieje się z cudzoziemcem po upływie okresu jego legalnego pobytu. Proponowane jest m.in. stworzenie nowej służby oraz indywidualnego konta imigranta, dzięki któremu państwo miałoby wiedzieć, gdzie dana osoba mieszka, czy pracuje i czy jest ubezpieczona.
Rozwój Plus proponuje również stworzenie „mapy potrzeb”, czyli listy zawodów, w których Polska potrzebuje pracowników z zagranicy. Z tym miałby być powiązany system punktowy wzorowany na rozwiązaniach australijskich. Kontrola miałaby obejmować również osoby przyjeżdżające na studia oraz pracowników sezonowych.
„Ma pokochać Polskę”. Schreiber o asymilacji migrantów
Ostatnim z kluczowych elementów przedstawionego planu jest asymilacja osób, które chciałyby związać się z Polską na dłużej.
Schreiber przekonywał, że cudzoziemiec planujący życie w Polsce powinien poznać język przynajmniej na poziomie komunikatywnym, a także polską historię, kulturę i tradycję.
– Krótko mówiąc, on ma pokochać Polskę, a jego dzieci mają się czuć Polakami – powiedział poseł.
Polityk mówił o „bezwarunkowej asymilacji”. W przypadku dzieci migrantów oznaczałoby to m.in. dodatkową naukę języka oraz obowiązkowe kursy mające ułatwić integrację. Według Schreibera błędem byłoby założenie, że samo urodzenie się i dorastanie w Polsce automatycznie prowadzi do pełnej identyfikacji z krajem.
Projekt może jednak oznaczać również dalej idące konsekwencje. Rozwój Plus chce rozpocząć dyskusję o kontroli na granicach lądowych i poddać tę kwestię pod referendum. Schreiber przedstawiał wybór jako kompromis między swobodą przemieszczania się a bezpieczeństwem.
– Chcę zapytać Polaków, czy chcą więcej bezpieczeństwa, czy chcą tę wygodę – mówił.
Poseł zaznaczył jednocześnie, że sprawa pozostaje otwarta, a przedstawiony plan ma dopiero przejść konsultacje.
Cała rozmowa z Łukaszem Schreiberem w najnowszym odcinku „Algorytmów Władzy” na kanale Salon24.
mp



Komentarze
Pokaż komentarze (23)