Z artykułu dowiesz się:
- Jakie poparcie w badaniu uzyskała Koalicja Obywatelska i inne partie
- Dlaczego wyniki PSL i Polski 2050 są katastrofalne.
- Ile procent głosów zgromadził łącznie blok szerokiej prawicy
- Jak prezentuje się symulacja podziału mandatów poselskich w nowym parlamencie
Prowadzenie KO to za mało
Instytut Badań Pollster przeprowadził na zlecenie "Super Expressu” badanie preferencji partyjnych na próbie 1008 dorosłych Polaków. Pierwsze miejsce zajęła w nim Koalicja Obywatelska. Chęć oddania na nią głosu zadeklarowało 33,3 proc. ankietowanych.
Na drugim miejscu uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 22,2 proc. głosów. Różnica między dwoma głównymi ugrupowaniami wynosi ponad jedenaście punktów procentowych na korzyść partii Donalda Tuska.
Trzecie miejsce zajęła Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 13,5 proc. głosów. Za nią znalazła się Nowa Lewica z poparciem 8,2 proc. Piąte miejsce przypadło Konfederacji Korony Polskiej, którą poparło 8 proc. badanych.
Indywidualny sukces największej partii rządzącej nie przekłada się jednak na stabilną sytuację całego obozu władzy. Z danych Instytutu Badań Pollster wynika, że łączny wynik Koalicji Obywatelskiej i Lewicy wynosi zaledwie 41,57 proc. To oznacza brak możliwości stworzenia stabilnego rządu przy obecnym układzie sił.
Katastrofa mniejszych koalicjantów
Głównym powodem problemów Donalda Tuska jest drastyczny spadek notowań partnerów koalicyjnych. Sondaż przeprowadzony metodą CAWI pokazuje, że koalicjanci z Trzeciej Drogi znaleźli się głęboko pod progiem wyborczym.
Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało w badaniu zaledwie 3,3 proc. poparcia. Jeszcze gorzej wypada Polska 2050, na którą wskazało jedynie 1,7 proc. respondentów. Utrata poparcia przez oba ugrupowania oznacza, że setki tysięcy głosów oddanych na te partie przepadłyby w podziale mandatów. W takiej sytuacji Koalicja Obywatelska traci naturalnych partnerów do stworzenia większości parlamentarnej.
Szeroki blok prawicy przejąłby stery rządów
Podczas gdy koalicjanci KO notują fatalne rezultaty, formacje konserwatywne i narodowe rosną w siłę. Próg wyborczy z wynikiem 5,1 proc. przekroczyło ugrupowanie Rozwój Plus, co umożliwiłoby wprowadzenie swoich reprezentantów do parlamentu.
"Gdy przyjrzymy się blokowi szerokiej prawicy (PiS, obie Konfederacje oraz Rozwój Plus), ich łączny wynik wynosi aż 48,93 proc., czyli zapewnia wygraną i utworzenie rządu. Z kolei łączny wynik KO i Lewicy daje tylko 41,57 proc. Dopiero gdyby do tego wyniku dodać głosy poparcia dla partii Razem, PSL i Polski 2050, wszystkie ugrupowania centrolewicowe stanowiłyby realną przeciwwagę dla bloku konserwatywnego, z wynikiem 50,93 proc." - czytamy w tabloidzie "Super Express”.
Fot. Donald Tusk w Sejmie/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (21)