Z artykułu dowiesz się:
- Jakie kwoty wypłacono radnemu ze szpitala w Garwolinie, który tonie w długach.
- Dlaczego Łukasz Rzepecki zarzucił Platformie Obywatelskiej tworzenie prywatnego folwarku.
- Jakie dymisje ogłoszono w związku ze skandalem w Szpitalu Południowym.
- 1,1 mln zł dla radnego, a szpital w Garwolinie tonie w długach
Szpital w Garwolinie i polityk PiS
Podczas dyskusji jako pierwszy do ofensywy przeszedł Bartosz Arłukowicz. Poseł zażądał natychmiastowych wyjaśnień w sprawie radnego Prawa i Sprawiedliwości z Mazowsza. Chodzi o ogromne kwoty, jakie wypłaciła placówka zmagająca się z potężnym zadłużeniem. Według wyliczeń przytoczonych przez polityka dług szpitala w Garwolinie wynosi 25 milionów złotych.
Mimo narastających problemów budżetowych, strumień publicznych pieniędzy płynął do lokalnych samorządowców. Z oświadczenia majątkowego radnego wynika, że pobrał on ze szpitala ponad milion złotych. Bartosz Arłukowicz wprost określił sprawę Dawida Kacprzyka jako patologiczną. Poseł argumentował, że takie działanie to jawne wyciąganie środków z tonącej w długach instytucji. Podczas debaty uderzył także w senatora Kaletę, domagając się rozliczeń i radykalnych zmian w Narodowym Funduszu Zdrowia, które mają zagwarantować transparentność w zarządzaniu pieniędzmi pacjentów.
Zarzuty o partyjną prywatę i dymisje w Szpitalu Południowym
Na te słowa błyskawicznie zareagował Łukasz Rzepecki z Kancelarii Prezydenta. Przeszedł do ostrego kontrataku, wypominając obozowi władzy ostatnie doniesienia ze stołecznej ochrony zdrowia. Jak zarzucił, to Platforma Obywatelska traktuje obecnie państwowy system lecznictwa jak prywatny folwark. Doradca prezydenta przypomniał sprawę posłanki KO, która miała skorzystać ze świadczeń medycznych z całkowitym pominięciem kolejki.
Ocenił, że takie zachowania prominentnych polityków oburzają obywateli, ponieważ system dzieli chorych na równych i równiejszych, pozwalając wybranym na ignorowanie wielomiesięcznych terminów. W odpowiedzi na serię tych zarzutów Bartosz Arłukowicz zapewnił o szybkich konsekwencjach personalnych w podległych placówkach. Poinformował, że skandal w Szpitalu Południowym już poskutkował dymisjami. Przekonywał tym samym, że administracja państwowa i samorządowa natychmiast reaguje na wszelkie ujawnione nieprawidłowości.
Politycy powinni zniknąć z rad nadzorczych szpitali
Ostra wymiana argumentów doprowadziła ostatecznie do sformułowania konkretnego wniosku na temat przyszłości zarządzania państwowymi placówkami. Pojawił się postulat mający na celu radykalne ukrócenie partyjnego kolesiostwa oraz nadużyć finansowych niezależnie od barw politycznych. Łukasz Rzepecki postuluje, aby politycy całkowicie przestali zasiadać w radach nadzorczych szpitali. Zmiana tych przepisów miałaby ostatecznie zablokować możliwość czerpania korzyści z tonących w długach jednostek ochrony zdrowia. Ma to przywrócić elementarną przejrzystość w wydawaniu pieniędzy na leczenie obywateli.
red.
Fot: Spotkanie Bartosza Arułkowicza z Polonią w Londynie/ x.com







Komentarze
Pokaż komentarze (83)