Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy i jak głosują Węgrzy oraz kiedy poznamy wyniki
- Kto walczy o władzę i jakie są główne różnice programowe
- Co mówią sondaże i dlaczego tym razem naprawdę może się zmienić
- Dlaczego wynik tych wyborów interesuje całą Europę, w tym Polskę
Lokale wyborcze otworzono o godzinie 6 rano. Głosowanie potrwa do 19. Węgrzy wybierają 199 posłów jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego. Wstępne wyniki poznamy około godziny 20, choć ostateczne dane mogą napłynąć nawet do soboty, bo głosy oddane za granicą muszą fizycznie dotrzeć do kraju.
Dwa obozy, jedno starcie
Choć do wyborów zarejestrowano pięć list, realna walka toczy się między dwoma siłami. Z jednej strony koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej pod wodzą Viktora Orbana, premiera rządzącego Węgrami nieprzerwanie od 15 lat. Z drugiej TISZA, partia Petera Magyara, który w ciągu ostatnich miesięcy zmobilizował opozycję tak skutecznie, jak nikt przed nim.
Orban kampanię oparł na haśle stabilności i pokoju, strasząc wyborców, że opozycja wciągnie kraj w wojnę. Magyar uderza w korupcję rządu i obiecuje powrót Węgier do głównego nurtu europejskiej polityki.
Sondaże są dla Orbana złe
Ośrodek Median opublikował w minionym tygodniu analizę, która nie pozostawia złudzeń. TISZA może zdobyć od 138 do 143 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Do zmiany konstytucji wystarczy 133 miejsca. Fidesz ma uzyskać od 49 do 55 mandatów. Do parlamentu może wejść jeszcze skrajnie prawicowa Mi Hazánk z pięcioma lub sześcioma miejscami, jako jedyne ugrupowanie poza dwoma głównymi.
Jeśli sondaże się potwierdzą, Orban straci nie tylko władzę, ale i możliwość blokowania jakichkolwiek zmian.
Dlaczego Europa patrzy na Budapeszt
Przez ostatnią dekadę Węgry były dla Brukseli stałym problemem. Orban blokował kolejne pakiety sankcji wobec Rosji, torpedował pomoc dla Ukrainy i jako jedyny lider unijny konsekwentnie utrzymywał dobre relacje z Putinem. Spory z Komisją Europejską o praworządność i wolność mediów ciągnęły się latami.
Zwycięstwo Magyara oznaczałoby koniec tego kursu i usunięcie głównej przeszkody w unijnej polityce wschodniej. Stąd zainteresowanie wynikami nie tylko w stolicach europejskich, ale i w Kijowie.
Polska ma tu swój interes
Przez lata Orban i PiS tworzyły w Europie wspólny front, wzajemnie osłaniając się w sporach z Brukselą. Po zmianie władzy w Warszawie w 2023 roku ten sojusz się skończył, ale Orban nadal skutecznie blokował politykę europejską, na której Polsce zależy, przede wszystkim w sprawach dotyczących Ukrainy i rozliczenia Rosji.
Zwycięstwo Tiszy otworzyłoby możliwość odbudowania relacji polsko-węgierskich na innych fundamentach. Polska dyplomacja i media śledzą Budapeszt uważnie.
Wieczór wyborczy Orbana odbędzie się w kompleksie Balna nad Dunajem. Magyar czeka na wyniki na Placu Batthyányego, naprzeciwko siedziby parlamentu, który chce przejąć.
Wyniki wyborów na Węgrzech będziemy śledzić na bieżąco.
red.
Fot: Premier Węgier Victor Orban głosuje w wyborach na Węgrzech/PAP





Komentarze
Pokaż komentarze (77)