Karol Nawrocki z Wiktorem Orbanem w Budapeszcie/PAP
Karol Nawrocki z Wiktorem Orbanem w Budapeszcie/PAP

Pojechał, ale się nie cieszył. Nawrocki i wizyta u Orbana

Redakcja Redakcja Wideo Salon24 Obserwuj temat Obserwuj notkę 53
Prezydent Karol Nawrocki pojechał do Budapesztu na spotkanie z Viktorem Orbanem. O tym oraz o głośnej scenie z reporterem TVN24 rozmawiamy w najnowszym odcinku podcastu Salon24. Goście: Jacek Protasiewicz, Mariusz Kowalewski, Adam Abramczyk i Piotr Paciorek.

 Orban, Trump i prezydent, który nie miał ochoty jechać

 Piotr Paciorek od razu postawił tezę. Nawrocki jechał do Budapesztu jak posłaniec z narzuconym obowiązkiem, nie jak gospodarz polskiej polityki zagranicznej.

Jacek Protasiewicz był bardziej bezpośredni. Jego zdaniem to Donald Trump kazał Nawrockiemu pojechać, bo Amerykanie chcą, żeby Orban wygrał węgierskie wybory. Wizyta polskiego prezydenta, który niedawno sam wygrał kampanię, miała pokazać, że Orban nie jest izolowany na arenie międzynarodowej. Że ma sojuszników.


Problem w tym, że tego samego dnia, kiedy Nawrocki lądował w Budapeszcie, Washington Post opublikował artykuł opisujący, jak rosyjski wywiad zagraniczny pomagał Orbanowi. W materiale pojawiły się nagrania, na których węgierski minister spraw zagranicznych podczas spotkań Komisji Europejskiej wychodzi z sali i przekazuje informacje do Moskwy.

Obejrzyj najnowszy odcinek Podcastu Salon24: 


"Pojechał na spotkanie z ruską agenturą"

 To nie była dyskusja o dyplomacji. W podcascie Salon24 byłe wiele emocji jakich rzadko słychać nawet w studiu Salon24. 

Kowalewski nie używał eufemizmów. Powiedział wprost. Nawrocki pojechał na spotkanie z ruską agenturą. A całą wizytę opisał jako złożenie hołdu lennego panu za oceanem, który ma do polskiego prezydenta stosunek jak do narzędzia, nie partnera. Wyraził też żal, że nie słychać było podobnych głosów, gdy inni politycy spotykali się z Ficem po jego podróży do Moskwy.

Protasiewicz próbował ostudzić emocje. Wskazywał, że polityczne realia wymagają kompromisów, że siły prawicowe w Europie rosną, a Orban, niezależnie od wszystkiego, ma silną pozycję. Kowalewski nie odpuszczał.

Scena z reporterem TVN24. Czy prezydenta można wyprowadzić z równowagi?

 Drugi gorący temat tygodnia to zachowanie Nawrockiego podczas konferencji prasowej w Przemyślu. Po zakończeniu oficjalnej części prezydent wychodził już na zaplecze, gdy usłyszał pytanie reportera. Cofnął się. I zamiast odpowiedzieć, zaatakował dziennikarza.


Mariusz Kowalewski wskazał na konkretny problem. Nawrocki nie odpowiedział na pytanie. Ani razu. Reporter pytał, czy prezydentowi nie przeszkadza odwiedzać człowieka wspieranego przez Moskwę. Padały obszerne wypowiedzi o tym, że Putin jest zagrożeniem, że Rosja jest wrogiem. Pytanie jednak dotyczyło czego innego. I odpowiedź na nie nigdy nie padła.

Jacek Protasiewicz podzielił się osobistą refleksją. Opowiedział o własnej reakcji z 2014 roku, kiedy we Frankfurcie zachował się podobnie i sam ocenił to potem jako błąd. Jego wniosek był prosty. Po ludzku Nawrockiego rozumie. Jako prezydent ten nie powinien był tak zareagować.

Adam Abramczyk podsumował to najcelniej. Scena pokazała jedną rzecz. Prezydenta Polski da się wyprowadzić z równowagi. I to jest informacja, którą jego polityczni oponenci na pewno zapamiętają przed debatami i spotkaniami wyborczymi.

Kto na tym wszystkim skorzysta? PSL i gra Kosiniaka 

Podcast zakończył się analizą rozgrywki wokół ustawy SAFE. Zdaniem rozmówców to Władysław Kosiniak-Kamysz rozegrał całą sytuację najsprawniej. Wymusił na Pałacu Prezydenckim kompromis, usunął niekonstytucyjne zapisy, a ustawę przepchnął w postaci, która jest do przyjęcia dla wszystkich stron. PSL gra teraz rolę centrum. I może na tym wygrać.

Cały odcinek podcastu Salon24 dostępny jest na naszym kanale YouTube. Komentujcie, lajkujcie i wracajcie w przyszłym tygodniu.

Red.

FOT: Karol Nawrocki z Wiktorem Orbanem w Budapeszcie/PAP

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj53 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo