Służby weszły do domu rodzinnego Nawrockiego
O bezprecedensowej sytuacji poinformował w sobotę wieczorem rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak przekazał, zgłoszenie dotyczyło rzekomego zagrożenia w domu należącym do rodziny Karola Nawrockiego w Gdańsku. Policja weszła do nieruchomości.
- Dziś doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia przez numer 112. Tym razem dotyczyło to rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania - napisał Leśkiewicz.
- Dziś atakowane są osoby znane publicznie, za chwile to zagrożenie moze dopaść każdego. Dlatego potrzeba zdecydowanej reakcji. Wszystkie te przypadki muszą zostać wyjaśnione. W ostatni poniedziałek interwencję w tej sprawie podjął szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Minister Bartosz Grodecki. Jeszcze dziś w trybie pilnym w imieniu prezydenta szef gabinetu Prezydenta Minister Paweł Szefernaker spotka się z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwinskim - oświadczył rzecznik prezydenta.
Spotkanie Kierwiński-Szefernaker
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że jeszcze tego samego wieczoru zwołał pilne spotkanie służb podległych resortowi. Narada miała dotyczyć fałszywego alarmu oraz sposobów przeciwdziałania podobnym zdarzeniom w przyszłości.
- W związku z fałszywym alarmem dotyczącym pożaru w domu należącym do rodziny Pana Prezydenta RP, w trybie pilnym na 22:15 zwołałem spotkanie służb podległych MSWiA - podkreślił minister.
Tusk: Złapiemy sabotażystów
Do skandalu dniósł się także premier Donald Tusk. Zapewnił, że pozostaje w kontakcie z ministrami i służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, a prezydentowi przekazał wyrazy solidarności. Na niedzielny poranek premier zwołał dodatkową odprawę rządu.
- Kolejna telefoniczna prowokacja! Tym razem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym Prezydenta Nawrockiego. Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę Rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje - zakomunikował Tusk.
Seria wejść policji do domów
Wejście do domu rodziny Karola Nawrockiego nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich dniach podobne zgłoszenia dotknęły między innymi prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Funkcjonariusze pojawili się na jego posesji po informacji o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych.
Służby interweniowały w maju również w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, kiedy skuto i wyprowadzono jego asystentkę. W tym przypadku fałszywe zgłoszenie miało dotyczyć zagrożenia życia dziecka. Policja interweniowała ponadto w ostatnich dniach po zgłoszeniu na adres byłego szefa BBN, Sławomira Cenckiewicza.
W związku z serią podobnych zdarzeń działania podjęły Komenda Stołeczna Policji, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz Centralne Biuro Śledcze Policji. Dotąd nie ujęto sprawców, a zatrzymany 53-latek w ubiegłym tygodniu został wypuszczony i uznany za ofiarę działań sabotażystów. Policja nie wyklucza ingerencji rosyjskich służb w destabilizowaniu państwa.
Fot. prezydent Karol Nawrocki/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (55)