Matecki kontra policja i ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. "Nie dotykaj mnie"

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 175
Dariusz Matecki wykorzystał chwilę nieuwagi policjantów, chroniących budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, by przedrzeć się do budynku uczelni i dołączyć do protestującej od kilku dni w środku posłanki Marii Kurowskiej. - Nie dotykaj mnie, jestem posłem - miał zwracać się polityk PiS do funkcjonariuszy. Po ich interwencji opuścił teren AWS.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Dariusz Matecki zdecydował się na sforsowanie ogrodzenia uczelni
  • Jakie konsekwencje prawne grożą posłowi PiS po interwencji policji
  • Co jest główną przyczyną trwającego od miesięcy sporu o rektora AWS
  • Jakie argumenty prawne przeciwko odwołaniu podnosi dr Michał Sopiński

Matecki wtargnął na posesję AWS

Do niecodziennych wydarzeń doszło w poniedziałek 14 września na terenie warszawskiej placówki. Funkcjonariusze zabezpieczający budynek bezskutecznie uprzedzali parlamentarzystę, by w ich ocenie nie łamał przepisów dotyczących miru uczelni. Policjanci starali się zablokować mu drogę i sprowadzić go na ziemię. Polityk zdołał jednak wspiąć się na płot, po czym zeskoczył po drugiej stronie i znalazł się na dziedzińcu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. 

W trakcie utarczek słownych z mundurowymi padły ostre słowa, które zarejestrowały kamery. Poseł PiS Dariusz Matecki krzyczał do interweniujących funkcjonariuszy: - Nie dotykaj mnie! Odsuń się! Mówię, żebyś mnie nie ruszał. To moja sprawa, jak się nabiję - cytuje go Interia. 

Polityk zjawił się pod uczelnią z konkretnym celem. Poseł wszedł na zamknięty teren, aby dostarczyć pakunek z prowiantem i niezbędnymi lekami dla posłanki Marii Kurowskiej. Parlamentarzystka koczuje w gmachu AWS od piątku, gdy pojawił się nominat Waldemara Żurka, Sławomir Cudak, mający zastąpić na stanowisku rektora-komendanta Michała Sopińskiego. Policja planuje wszczęcie przeciwko posłowi Mateckiemu postępowania z artykułu 193 Kodeksu karnego dotyczącego naruszenia miru uczelni.

Przed gmachem AWS obecna była wtedy liczna grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz oraz Mariusz Błaszczak. Na miejscu pojawili się również Michał Wójcik, Sebastian Kaleta i Mariusz Gosek. Wszyscy domagali się prawa do przeprowadzenia interwencji poselskiej oraz bezpośredniego kontaktu z protestującą koleżanką partyjną. 


Protest w murach akademii. Posłanka Kurowska w obronie Sopińskiego

Obecność parlamentarzystów to efekt eskalacji kryzysu wokół placówki kształcącej kadry więziennictwa. Posłanka Maria Kurowska przebywa w murach szkoły wyższej od 9 września i nadal blokowała dostęp do gabinetów rektorskich. Działaczka PiS prowadzi protest przeciwko zmianom personalnym we władzach placówki.

Tego samego dnia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy formalnie utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta AWS. Resort zarzuca mu teraz poważne nieprawidłowości przy doktoratach, demonstracyjną aktywność polityczną w mediach społecznościowych - choćby wyrażenie poglądu o nadrzędności konstytucji względem orzeczeń międzynarodowych trybunałów, powołując się na wyrok TK - oraz stworzenie zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania aplikacji kuratorskiej.

Obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przejął Sławomir Cudak. Według ustaleń mediów już 11 września próbował on wejść do budynku, ale nie został wpuszczony. Policja mu w tym wówczas nie pomogła, odpuszczając interwencję. 

Sopiński kwestionuje odwołanie. Resort odpowiada na zarzuty

Odwołany rektor nie uznaje decyzji ministra sprawiedliwości i stoi na stanowisku, że nadal sprawuje funkcję szefa uczelni. Michał Sopiński kwestionuje legalność działań resortu, powołując się bezpośrednio na wydane w tej sprawie zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego. Były komendant podkreśla ponadto, że nie doręczono mu decyzji o odwołaniu zgodnie z wymogami Kodeksu postępowania administracyjnego. 

Zupełnie inaczej sytuację formalną przedstawia Ministerstwo Sprawiedliwości. Podsekretarz stanu Maria Ejchart poinformowała, że decyzja została Sopińskiemu skutecznie przekazana w trybie doręczenia zastępczego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. W ocenie resortu wszystkie czynności formalne zostały zatem dopełnione. Janusz Cieszyński, poseł Rozwoju Plus, w trakcie interwencji poselskiej pozyskał ksero pisma Waldemara Żurka, w którym minister sprecyzował, że decyzja o odwołaniu Sopińskiego musi mu być wręczona osobiście. Za ujawnienie dokumentu, którego oryginału nie ma w resorcie sprawiedliwości, ministerstwo złożyło doniesienie do prokuratury na parlamentarzystę. Ministrem i prokuratorem generalnym, czyli przełożonym śledczych, jest Waldemar Żurek. - Panie Żurku, oddam za ksero jeśli o to chodzi - zareagował Cieszyński, którego czeka postępowanie prokuratorskie. 

 

Fot. Poseł Dariusz Matecki przed bramą AWS/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj175 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (175)

Inne tematy w dziale Polityka