Awantura o raport z CIA dla Tuska. Kosiniak-Kamysz go nie widział

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 165
Nie tylko prezydent Karol Nawrocki nie wie nic na temat treści raportu CIA z prognozą na najbliższe miesiące dla wschodniej flanki NATO. Dokumentu nie widział też szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Kiedy i w jakich okolicznościach Donald Tusk otrzymał raport od dyrektora CIA
  • Co na temat dostępu do tego dokumentu powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz
  • Jak rząd tłumaczy obieg informacji o zagrożeniach dla Polski i krajów bałtyckich
  • Jaka była reakcja opozycji na wypowiedź szefa MON 

Raport CIA na biurku Tuska 

- Tak jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej - mówił kilka dni temu premier Donald Tusk, twierdząc, że otrzymał analizę CIA od dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a. Tekst został przekazany po tym, jak 25 sierpnia John Ratcliffe odwiedził Rosję. Szef CIA spotkał się tam z szefem Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiejem Naryszkinem oraz dyrektorem FSB Aleksandrem Bortnikowem.

Wydawało się, że choć obieg informacji między KPRM a Pałacem Prezydenckim jest niepełny, to z dokumentem zaznajomi się Karol Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych. - Wczoraj rozmawiałem z szefem BBN, panem ministrem Bartoszem Grodeckim, takich informacji nie miałem, ale też szczegółowo nie dopytywałem się o to - stwierdził szef KPRP Zbigniew Bogucki w Polskim Radiu. Okazuje się, że nie tylko głowa państwa nie otrzymała analizy amerykańskiej agencji.  


"Nie widziałem raportu"

W Polsat News zapytano wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza wprost o dokument wywiadowczy, o którym publicznie wspominał szef rządu. - Nie widziałem tego raportu - oświadczył szef MON. Lider PSL dodał, że zna informacje dotyczące zagrożeń opisywanych w dokumencie amerykańskich służb. Wskazał przy tym na stałą wymianę danych wewnątrz rządu, w tym na współpracę z ministrem Tomaszem Siemoniakiem w ramach komitetu bezpieczeństwa. - Polska znajduje się w gronie państw, które otrzymują najwięcej informacji od zachodnich sojuszników - zapewnił. 

Stwierdzenia ministra obrony natychmiast wywołało falę komentarzy wśród parlamentarzystów oppozycji. Do sprawy odniósł się były szef MON Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości, który ostro skrytykował procedury panujące w rządzie.

- Wicepremier nie czytał raportu, który jest w sejfie, jak rozumiem, premiera. O co w tym wszystkim chodzi? W jakim absurdzie my żyjemy? To jest Bantustan - skomentował poseł PiS w rozmowie z dziennikarzami. Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus ocenił, że "albo Tusk kłamie albo coś ukrywa" przed własnymi ministrami. Mateusz Morawiecki zaproponował zwołanie niejawnego posiedzenia Sejmu ws. wniosków CIA. 

Do zarzutów opozycji odnieśli się przedstawiciele obozu rządzącego. - Wszystkie informacje, które są panu ministrowi potrzebne, przekazywane są na bieżąco - zapewnił rzecznik gabinetu, Adam Szłapka.   


Fot. Premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj165 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (165)

Inne tematy w dziale Polityka